reklama

Listopad 2009

Witam wieczorkiem... ja przeczytałam o dziubasku przed wyjściem z pracy... mam nadzieję, że Filip obejdzie się bez operacji, a on tylko postraszy wszystkich...
A my odkryliśmy nowy placyk zabaw za free. Gośka jak małpka wskrobywała się na niego po linie... Śpią teraz snem błogim, a ja lecę odpracować pańszczyznę w postaci przelewów..;-)
 
reklama
u nas nocka też masakra i do tego obydwoje wstawalismy o 6. Naszczescie dzisiaj Barte do niego wstawal i robil mleko wiec ja tylko sie przebudzalam jak maly plakal i marudzil, a on działał. Za to ja siedze teraz na kąpie a on zasnal przy usypianiu Pawla w ciuchach, dam mu jeszcze pospac i zabieram sie za niego hihihi.
Kilolku ja polecam tabletki, takiego stresa za kazdym wspolzyciem ja bym nie wytrzymala.
My zbieramy taka serie książeczek:
las-obrazki-dla-maluchow_emilie-beaumont-nathalie-belineau-99901703510_978-83-7708-810-4_300.jpg
cialo-obrazki-dla-maluchow-99900016632_978-83-7423-733-8_300.jpg
wies-obrazki-dla-maluchow_16564.jpg
 
etna no nie za każdym. Co 1000 zawodzi? chyba Ja nie moge tabsów - liido mi spada do 0 i tyję jak szalona. Myslalam o pierścieniu ale nie mogę się zebrać z wizyta u gina

Też mam te książeczki, prawie wszystie, bo Kuba je uwielbiał i ciagle "czytał" a Michała jakoś ma je w nosie. Michał generalnie mniej lubi czytanie tzn lubi ale w granicach normy, bo Kuba był maniakiem od rana do nocy żadnej zabawy tylko czytanie. A Michał jest wybredny, musi byc coś rymowane i o zwierzatkach, najlepiej pieskach :D
I tu tez (z innej beczki) widzę różnicę między chłopakami, bo kubol był fanem kotków. Na spacerze leciał tam gdzie kotek i wszędzie można bylo pojechac pod warunkiem,z ę się obiecało,z e na końcu będzie kotek :D a Michał jest fanem psów. Potrafi w największym harmidrze wyłapać sczzekania i zaraz sama rozesmiany zaczyna szczekać. Jak na spacerze mija nas piesek i biegnie w swoją stronę to Michanio zaczyna płakać i wołac za pieskiem
 
kilolku a ja bralam moje i schudlam libido jak u kazdej kobiety raz lepiej raz ..., u mnie jest lipa jak zaczynają sie te "puste tableti" tzn bez hormonow, wtedy szaleje i mam zmienne nastroje. Kazdy organizm pewnie inaczej reaguje. Na a teraz jak stracilas 10 kg to moze inaczej bedziesz reagowac na tabletki. Ja to bym chciala zobaczyc twoje zdjecie po stracie 10 kg jest taka szansa???? skromnie zapytam :P
 
wiesz ja bralam tabsy przez kilka lat, rózne jak wazylam 55-60 kilo.
hmm wiesz co pewnie jest jakaś szansa z tym,z e niewieleka bo chyba nie mam żadnego tzn niby 1 mam ale wyglądam dośc koszmarnie. W sumie za bardzo nie widać, bo to i tak prawie 80 kilo, do laksi mi daleko. Nie mam też zadnego zdjęcia w cąlości sprzed odchudzania. Tylko takie po kawalku. Ale może da się zauwazyc róznice. Zaraz wrzuce do albumu

Edit:
Etna jednak nic nie mam, jutro postaram się coś zrobić

Edit 2:
zapomnialam Wam powiedziec, ze kilak dni temu podsluchalam jak moi faceci namawiali się na walentynki. A mowi do K. "damy mamie bryłkę węgla i powiemy, ze musi poczekac na diamencik" :D
 
Ostatnia edycja:
Witam rankiem, dziś do klubu mam idziemy, ciekawe czy kobietki przyjda bo mroźno na dworzu , teraz -9. Wczoraj była poważna rozmowa z N, troche sobie wyjasnilismy pewne sprawy, ciekawe tylko czy coś do niego dotarło hmmm. Mam nadzieje bo jak nie to sie wsciekne.
My lubimy takie ksiażeczki: Poznaj mój głos Kotek Psotek Podwórkowi przyjaciele - porównaj ceny, sprawdź opinie i recenzje , mamy kota i cielaka, dziś moze uda mi sie gdzies kupic pieska i konia.
Dziubasku mam nadzieje ze z Filipkiem juz wszystko dobrze. Dużo zdrówka zycze

Kto wie co sie dzieje z Dziunka?? Nie ma jej juz kilka dni!
Milego dnia
 
Etna - mamy tą więś.... tylko, że moje oderwały okładkę .. szkodniki małe.
Ilona - mam nadzieję, że rozmowa da rezultaty, facet to musi teraz przetrawić ;-) i miłego dnia w klubiku.;-) U nas też zimno, ale słonko świeci .. i .. coraz bliżej wiosna!!

Wędrowałam po wątkach i niestety nic nie wiadomo o dziubasku, któraś ma do niej tel? Może sms?

Noc nad wyraz spokojna, co u nas rzadkość, tylko Hanka przeżywała, a potem przelazła między mnie a małżona.
 
hej hej to i ja sie witam. chałupka ogólnie ogarnięta, zostala mi tylko kuchnia ;] kawa przede mna i komp a za mna dziecię moje wspinające mi sie na grzbiet ;p
chciałam sie pochwalić ze wczoraj wieczorem powrócił bezwonny zapaszek z ust mojego brzdąca. Ciekawe co to było ze 2 dni mial oddech zmieniony przeciez higiena byla taka sama :) ;p wazne ze juz jest ok, jeden problemik z glowy mniej
 
reklama
Witajcie ,
M juz w pracy. Mam obiadek od wczoraj wiec z głowy :)
Pisałam wczoraj do dziunki. Była u lekarza , ma sie zaszczepic na zoltaczke i potem zabieg. Pewnie zaiegana jest i nie ma czasu dla nas :)
Kasiula tez zapomniała sie do nas odezwac :(
Kurcze co z dziubaskiem!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry