martolinka
Mama i nie tylko :-)
ech a ja nieco sie pokłociłam z mama... zadzwonila do mnie , ze w przychodni , w ktorej pracuje zostały szczepionki na ospe - nie wiem na jakiej zasadzie , ale sa i szefowa pozwoliła pielegniarkom sciagnac jakies znajome dziecko i za darmo zaszczepic. Mama była pewna, ze tylko ustali ze mna date a ja powiedziałam , ze nie bede go szczepic ... no i nie potrafi tego zrozumiec
Ludzie są po pier do leni! Tu akurat fotka starszego chłopca, i pdoobno nie fotomontaż.