reklama

Listopad 2009

Co do jedzenia nocnego to tak mnie zastanawia czy dzieciaczki, które jedzą tylko raz w ciągu nocy powiedzmy o 3 nad ranem - to czy jedząc tą butle nie zasypijają podczas picia. Bo Jasiek jak poczuje mleko to od razu oczy przymyka ze spokojem i kończy na śpiocha.

Antek zazwyczaj dopija do końca , ale jak tylko zasypia w trakcie to mu nie podaję dalej . Zabieram i tyle :)

Chłopcy poszli znowu na spacerek . Antek wyjątkowo jest dziś aktywny :)
 
reklama
heheheh Dziunka zatkalo mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
kiedy napisalam ze nie daję mu przed spaniem??? no chyba ze Ci chodzi o fakt ze napisalam ze Olis czasami zasnie ok pol godziny przed kolejnym jedzeniem, zawsze w takich sytacjach daje mu jesc na sen, ale czasami padnie mi w lozeczku jak szykuję kaszkę :) Czasami też zdarzylo mi sie go nakarmic przez sen kiedy np. o 20 zje mało bo nie ma czasu wiec jak zasnie daję mu wtedy jesc na noc.
Matko to tak trudno napisac a czego sie nie dopisze to człowiekowi zarzucają ze leniwy i dziecku jesc nie daje :) ;P

Dziunka cos mi się wydaje ze często masz mylne wrazenie... :) czasami rzucam hasła i myslę ze to sie rozumie samo przez się a nie ktos doszukuje sie dziwnych wniosków! "Nie odbierz tego jak atak"

wpadlam na chwilę i lecę po jajka :)

Wiesz, chyba masz na mnie alergię. Powiem tak - ironia, powiem nie - atak.

A bo wiele razy pisałaś że dałaś na śpiocha, bo 2,5 godziny wcześniej nie jadł nic. Dlatego nie rozumiem czemu nie dasz przed jego zaśnięciem. No chyba,że Oli pada o nieokreślonych porach i znienacka to wtedy rozumiem.
Nie wiem, albo za dużo piszesz i nie pamiętasz albo masz skróty myślowe i ja nie rozumiem. Może za głupia jestem.


a nie u wszytskich, bo u mnie jest przed spaniem :D, zeby lepiej pospal, dostae flache i idzie spac no ale to raz dziennie w południe. Jak wstaje tez jeść dostaje
ty się juz lepiej nie dopytuj, bo ci się oberwie...

No przecież napisałam: spanie, jedzenie, zabawa, jedzenie, spanie.

Pathanka ale Twój syn się budzi głodny i zasypia, a Oli dostaje jak śpi. Dla mnie to różnica:tak:

Dobra koniec tematu. Nawet udziału w dyskusji nie brałam, dałam jedno niewinne pytanie i dostałam OPR:-D życie:-D


U nas są zawiadomienia. Nie wyobrażam sobie zaprosić wszystkie ważne dla mnie osoby - byłoby ich chyba z 500:-D A chciałabym żeby byli na ślubie, ot co. Kultura tego wymaga. Ja bym się obraziła gdyby dobra kumpela mnie o ślubie nie zawiadomiła. Ale to chyba zależy od regionu.
Nie wszyscy też chcą mieć huczne wesele.
 
Marta bylam w sklepie i kupilam te kalosze hehehe (nigdy nie kupuję takich dodatkow ale ;p) na kaloszach naklejka rozm 24 a na kaloszu 20............. myslalam ze 24 rozm to za wielki ale jak to 20? idę zmierzyc

zmierzylam...moim skromnym zdaniem kaloszek gowno jakich mało....24 niby na bucie 20 rozm a są wielkie jak cholerka i miękkie ze Olis nogi wykrzywiał, ech...idę to oddam bo znowu sie skusilam ech....szkoda gadac hehehhehehhehehehehehe

Marta jak Antek Ci w tych 24 chodził?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ula Ja spojrzaąłm na długośc wkładki i sie zgadzał z tym co nosi Antek 16 cm (rozmiar 24). Dzis bylismy w kaloszach na spacerze , wkleiłąm zdjecia i biegał w nich lepiej jak w swoich Bartkach :)
Ula one sa mu po prostu za duże :) Etny synek wczoraj tez szalał po domu w kaloszach :)
 
Cleo a Wy ewentualnie kiedy? :) my chcemy na wiosne koniecznie :) a masz kapcie z prosiakami? one przynosza szczescie :) wciaz je pamietam
plan był taki wstepny ze jak bedziemy mieszkać z tesciami to starnkowsierpniu ale jak sama widzisz i sledzisz posty to nie da rady tu mieszkać,niestety.zoaczymy jak sie rozwinie praca D ...ja to juz ostatni dzwon bo 30-tka w tym roku...
 
reklama
Powiem szczerze, ze ja tez o takich zawiadomieniach nie slyszalam, pewnie sie w tym regionie co mieszkalam w Polsce nie praktykowalo tego:( ale jak chodzilam na wesela to rzeczywiscie duzo osob przychodzilo tylko do kosciola na msze i z zyczeniami;) wiec pewnie o to chodzilo;) a ja myslalam, ze nie dadza rady albo sa w zalobie czy cos w tym stylu:(
Dziewczyny dlugo sie znacie ze swoimi mezami:) Ja ze swoim sie poznalam 6 wrzesnia 2008 (milosc od pierwszego wejrzenia?!:)) - wtedy przylecialam do Anglii i odbieral mnie z lotniska z moja kolezanka, ktora mnie "sciagnela" tam ;) w pazdzierniku juz zamieszkalismy razem(bardzo szybko ale ja wynajmowalam pokoj w mieszkaniu, ktorego wynajmem zajmowal sie wlasnie moj Piotrek i jego kolega a ze sie zakochalam to zaryzykowalam i nie zaluje tego:):)). No czyli sie znamy 2.5 roku a po slubie jestesmy 4 msc;) jak wiecie tylko cywilny (ale widze ze duzo nas tutaj :"tylko" po cywilnym), mielismy obiad w restaraucji z tortem( Kubusia roczek) na 14 osob;) tak chcielismy!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry