reklama

Listopad 2009

my znamy sie od stycznia 2007 roku od walentynek jako para, po 8 m-cach 20 pazdziernika zaręczyny, po 8 m-cach 21 czerwca 2008 ślub koscielny. po ponad 8 m-cach dowiedzielimy sie o ciazy a po 8,5 m-cach urodził sie Marcel :D Kazdego zawsze bawi ze u nas zmiany co 8 m-cy :D Na tym skonczyła sie era 8 miesieczna. Bo kolejny etap - przeprowadzka do Raciborza była po roku :D wiec co miałam pisac w skrócie znamy sie od 2007, małżeństwo od 21 czerwca 2008.....ale to leci za niedługo 3 rocznica....
 
reklama
Ula to nie była rzadna ironia, atak, nic w tym stylu, pytałam z czystej ciekawości. Już o nic Cie pytać nie bede , bo widze ze to nie ma sensu. Odrazu sie unosisz, obrażasz. Jezuuuuuu nie wytrzymam.

Jeśli znajde zawiadomienia to wyśle, a jak nie to tak jak dziewczyny pisałyście:kupie zaproszenia i dalszej rodzinie wysle bez wkładki ;-) Dzieki.
Byliśmy dziś u księdza, ale wywiad z nami przeprowadził szokkk. Mamy to za soba, data zaklepana, protokół spisany ;-)
Moja rodzinka już chrapie, ja sobie teraz jakiś filmik obejrze w necie i luluuu, jutro do klubu mam lecimy. Milej nocki dziewczyny


edit: My sie znamy od 12.10.2002 roku czyli w tym roku bedzie 9lat, narzeczeństwem jesteśmy od 9.03.2008r czyli już 3 lata ;-)
 
Ostatnia edycja:
plan był taki wstepny ze jak bedziemy mieszkać z tesciami to starnkowsierpniu ale jak sama widzisz i sledzisz posty to nie da rady tu mieszkać,niestety.zoaczymy jak sie rozwinie praca D ...ja to juz ostatni dzwon bo 30-tka w tym roku...

Cleo 30-stka to młody wiek. U nas jak dobrze pojdzie to za rok/dwa zaczniemy moze starania bede miała wtedy 28/29 a jak nie to hmmm moze jeszcze za dwa lata a jak nie to bedzie jedynak ;/ Kto wie moze podziele los mojej mamy. Pierwsze dzieci urodziłysmy w wieku 25 lat no ja to juz wyjatkowo w swoje urodziny haha no a drugie urodziła w wieku 31. Gorzej jakbyś miała 45....o to tu mozna mówic ze nie bardzo. A ja ostatnio na zone reality ogladałam dokument o 58 letniej pierworódce. To jest dopiero hardcore.
 
Cleo 30-sta to jeszcze nie babcia ;-) W takim wieku niektórzy jeszcze o dzieciach nie mysla a ty masz juz jedno. ;-)

Miałam was zapytac juz kiedyś-albo moze pytałam i zapomniałam-zostały wam po ciązy jakies przyzwyczajenia/ulubione smaki/jakies zmiany itp??? Ja np nie moge używać płynu do plukania lenor, bo jak poczuje zapach to chce mi sie wymiotowac, albo jak poczuje zapach świerzych mebli bleeeeee . Przed ciaza mi to w ogole nie przeszkadzało. Albo zaczełam w ciezy lubic czerwony kolor i tak mi zostało. Nie lubie jesc jogurtów bo w ciazy to był mój główny posiłek (przez wymioty)
A wy?? Macie takie cuda?
 
Ostatnia edycja:
ilona ja ogolnie w ciazy slodyczy nie jadlam, prawie w ogole ale mialam moje ulubione chrupki serowe ;) a teraz ich nie jem w ogole, moze nie mam tak jak Ty, ze nie moge na nie patrzec ale daje rade bez nich ale jakbym kupila pewnie bym sie skusila;) a w ciazy bez nich sobie zycia nie wyobrazalam, na szczescie jadlam paczke na tydzien, jak sie jechalo (przewaznie w pt) na zakupy to je kupowalam i wcinalam juz w drodze do domu;) w ciazy nie moglam patrzec na serki wiejskie, twarozki itp a teraz to moj glowny posilek:)
 
Hej dziewczyny, przeczytałam 2 strony p[ostów i dość - idę na Usta Usta :)

Odpisze na kilka tematów :)
WESELE: Jeśli chodzi o zawiadomienia to u mnie (na lubelszczyźnie) też jest to znane, ale najczęsciej ludzie chyba rtobią takie zaproszenia z wkładką.
Ja do samego kościoła zapraszałam chyba 10 osób, wiec miała wydrukowane zaproszenia takie jak dla wszystkich tylko pominięte szczegóły wesela :)
Mieliśmy wesele na 150 osób (tzn. tyle finalnie przyszło) i z tego co pamiętam wszystko (z ubraniami itd) kosztowało ok 24 tys :/.

STAŻ ZWIĄZKOWY: My z M znamy się od 2002, jesteśmy razem od 2003 roku.. matko.. !! A małżeństwem jesteśmy od stycznia 2009.

Cleo 30 to młody wiek :).

Ula - ja aż się boję coś napisać, zżbyś się nie zdenerwowała.. :) Ale myślę, że za bardzo bierzesz do siebie wszytskie posty i się wkurzasz i wszystko odbierasz jako atak. Niepotrzebnie bo tu nikt ci nie chce dowalić. Ja myślę, że po każdym poście który cię zdenerwuje powinaś policzyć do 10, przytulić Olinka i przeczytać jeszcze raz za 10 minut - wtedy zobaczysz że naprawdę nie ma się o co wkurzać :)
 
Hej dziewczyny, przeczytałam 2 strony p[ostów i dość - idę na Usta Usta :)

Odpisze na kilka tematów :)
WESELE: Jeśli chodzi o zawiadomienia to u mnie (na lubelszczyźnie) też jest to znane, ale najczęsciej ludzie chyba rtobią takie zaproszenia z wkładką.
Ja do samego kościoła zapraszałam chyba 10 osób, wiec miała wydrukowane zaproszenia takie jak dla wszystkich tylko pominięte szczegóły wesela :)
Mieliśmy wesele na 150 osób (tzn. tyle finalnie przyszło) i z tego co pamiętam wszystko (z ubraniami itd) kosztowało ok 24 tys :/.

STAŻ ZWIĄZKOWY: My z M znamy się od 2002, jesteśmy razem od 2003 roku.. matko.. !! A małżeństwem jesteśmy od stycznia 2009.

Cleo 30 to młody wiek :).

Ula - ja aż się boję coś napisać, zżbyś się nie zdenerwowała.. :) Ale myślę, że za bardzo bierzesz do siebie wszytskie posty i się wkurzasz i wszystko odbierasz jako atak. Niepotrzebnie bo tu nikt ci nie chce dowalić. Ja myślę, że po każdym poście który cię zdenerwuje powinaś policzyć do 10, przytulić Olinka i przeczytać jeszcze raz za 10 minut - wtedy zobaczysz że naprawdę nie ma się o co wkurzać :)


Popieram popieram ;-)
 
Nie wiem jak daliśmy radę...oszczędzamy duzo, ja już nie pamiętam kiedy coś sobie kupiłam...aaa spodnie w ciągu ostatnich kilku miesięcy...dla dziewczyn zawsze od kogoś próbuję coś zdobyć. Jedyne czego nie żałujemy to jedzenia, dla lasek zawsze muszą być jogurty, owoce i coś słodkiego.
Adama mama nam pomaga, moi dziadkowie zawsze coś rzucą.

Ale nie powiem, że mi fajnie jak musze czegoś dziewczynom odmówić:-(


A parapetówka...może w sobotę? Zapytam się co A na to. ETNA Ciebie też chcę widzieć, tzn WAS :D
Bardzo dziekkuje za zaproszenie :)
My chetnie, tylko nie wiem co z Pawlem bedzie bo mi sie rozchorowal. Goraczka, kaszel i chrypka, leje sie przez rece i widac bylo ze tesknil za mna dzisiaj. Więc jestem na zwolnieniu i troche pobedziemy w koncu razem. Na szczescie na razie bez antybiotyku.


Cleo 30-sta to jeszcze nie babcia ;-) W takim wieku niektórzy jeszcze o dzieciach nie mysla a ty masz juz jedno. ;-)

Miałam was zapytac juz kiedyś-albo moze pytałam i zapomniałam-zostały wam po ciązy jakies przyzwyczajenia/ulubione smaki/jakies zmiany itp??? Ja np nie moge używać płynu do plukania lenor, bo jak poczuje zapach to chce mi sie wymiotowac, albo jak poczuje zapach świerzych mebli bleeeeee . Przed ciaza mi to w ogole nie przeszkadzało. Albo zaczełam w ciezy lubic czerwony kolor i tak mi zostało. Nie lubie jesc jogurtów bo w ciazy to był mój główny posiłek (przez wymioty)
A wy?? Macie takie cuda?
Mój organizm ogolnie zmienil sie po ciazy, czesto mi to doskwiera, ale jesli chodzi o takie smaki to chyba nie

Doczytalam was w koncu uffff dwa dni bylismy bez neta a wy tyle naskrobalyscie.

Czytałyście takie cuda: http://www.klubmamgdynia.pl/index.p...zne-maty-puzzle&catid=38:aktulanoci&Itemid=27
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
My z Ł sie znamy od lipca 1999r. Poznalismy sie na koloniach w Gdyni chociaz mieszkalismy 2 ulice od siebie. Mielismy wtedy 15-16 lat. "chodzilismy":-) tak na serio ponad rok, pozniej juz troszke rzadziej sie spotykalismy, troche było innych zajęc:liceum, matura itp. bylismy bardziej jak najlepsi przyjaciele, jak juz sie spotkalismy to gadalismy godzinami. Kilka lat pozniej czyli w 2004 roku postanowilismy byc znowu oficjalnie razem. Kilka miesiecy pozniej razem zamieszkalismy, w 2005 sie zareczyny a 2007 slub cywilny:-) Cywilny mielismy na 15 osob u nas z obiadkiem u nas w domu, koscielny (2008) był razem z chrzcinami Zuzi w clubie na 40 osob, z D.J-em i było swietnie.

Ilona - przypomniałam sobie ile ja zjadłam w ciazy słonecznika, jejku, jadłam po 1 dziennie. Tak to była ewidentnie moja zachcianka ciążowa nr 1. SZOK. W zeszłym roku zadnego nie tknełam, tez mi chyba uraz został. A w ciazy z Zuzia jadłam tak chrupki orzechowe.

Etna - czyli co wyrzucać? Macie takie maty? My nie bawimy sie nimi ciezko ale lezą na parapecie u Zuzi w pokoju. Ech, ciagle cos wymyslaja, człowiek nie wie co kupic. Nie mogli sie zastanowic jak je produkowali, chyba dobrze wiedzieli z czego je robią?:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry