fanta20062
Mamusia Kubusia 2009
ILONA ponowie pytanie co się stało ????
Fanta to ja tak przemawiam do swojego, że on nic później nie wie. Mieszkasz z teściami tak? I co tak źle jest. JA też mieszkam z teściami tyle, że mamy osobne wejscia i wszystko oddzielne no i narazie nienarzekam.
U nas nocka okropna a juz tak pięknie spał. Zasypia zazwyczaj ok.20.30 i śpi to 7 lub 7.30. A dzis o 23 usiadł w łózeczku i chyba chciał się położyć, obudził mnie hałas Jaśko zaliczył główką szczeble, ale z takim impetem i oczywiście płacz. Ponosłam troche odkładam znowu ryk, dałam butle wypił, po godzinie pobudka i tak do 4 co godzina się budził. Później zasnął i spał do 8. Śladu na główce nie ma, nie wiem z jakiego powodu tak sie budził.
Pathanka, niestety... Wiadomo, że najlepiej mieszka się samemu ale co zrobić. Narzekać nie mogę. Tęściów mam wporządku ale mają to do siebie <czyatj teściowa>, że lubieją się wtrącać <zwłaszcza w wychowywanie małego>:-(. Teściu jest neutralny, można się z nim pośmiać pogadać, sam zagada, spyta się co słychać jak wraca z pracy i jak Kubuś się spisywał ;-). Zazdroszczę osobnego wejścia he, he ;-). Widzimy się codziennie <dobrze, że oboje pracują, to dopiero po południu> i jestem mega szczęśliwa gdy gdzieś wyjadą.
Dziunka, dzięki cierpliwość się przyda
a nawet bardzo przyda.AZA, mały poprostu broni tego co jest jego, jak byś się czuła jak by Ci obca baba w kuchni buszowała ;-). Dobrze, że mój smyk ma neutralne podejście do dzieci zobaczymy co będzie później.
. Tłumaczyłam, straszyłam, zwracałam uwagę, że nie wolno, klepałam po łapkach i bez żadnego efektu. I tak ponad tydzień to trwało, jak mu się przypomniało to się okładał i bardzo cieszył. Przestałam zwracać mu uwagę i przeszło. Niestety jak dziecko bije inne albo zabiera zabawki, to trzeba uwagę zwrócić żeby Cie inni rodzice przypadkiem nie zjedli
i wszystko by chciał. A nie zawsze mam czas żeby stanąć i mu wytłumaczyć co to jest i dla czego mu nie wolno. Jak tylko zaczynałam tłumaczyć, to Kuba znalazł sobie inny obiekt "daj"
Ty też dostaniesz, zobaczysz! A do szefa -