reklama

Listopad 2009

reklama
Ja dojechalam z tomim na poludnie. powiem Wam, ze spodobala mu sie jazda pociagiem, ale moze to tez to ze sami we dwojke mielismy przedzial dla dzieci do 4 lat :-) innych maluchow nie bylo, a starych namolnych facetow nie wpuszczalam heheh przespal mi nawet 1,5 godz po drodze, no i teraz padl juz na noc bez ociagania :-)
z tym koncem swiata to sie smialismy, bo ja mialam tu dojechac pkp o 17:15 - jeszcze potem z bratem autem i akurat bym byla punktualnie na koniec a tu nic :-( lipa..... hehehe
kolorowych! ;-)
 
Cleo a Ty nie narzekaj, bo Igorek też potrafi w dzień pospac;-)

no własnie od przyjazdu do Wawy nie chce spać za bardzo w dzień.ale to też dlatego ze zmienił nam się rozklad dnia trochę.
czasem zlapie go na male spanie w domu albo jak ostatnio na dworku.

ja juz nie spię hihi podekscytowana wyprawą do zoo:-Da chłopaki spią smacznie
 
Tak , tak koniec świata hiihih. Wczoraj jechał chłopak ok 10 lat na deskorolce i spiewa: "Jeszcze godzina i koniec świata, jupii " Myślałam ze padne.
Wczoraj wybraliśmy sie na wycieczke i w polowie drogi nawrotka do domu bo cos sie popsuło w aucie, nie groźnego ale lepiej nie ryzykowac. Wiec super.
Dziunka mama chce o ciebie zadbać, to niech dba, rozpieszcza, córki ci sie wybawia a ty troche tez odpoczniesz i nie bedziesz sama w 4 scianach.

A na dzis planów brak....
 
Dziunka fajną masz mamę :)

My znowu sie inhalujemy, mam juz dosc tych inhalacji, ale co zrobic.

Mąż łaskawie wraca dzis ok 14/15 grrrrrrr

Wtedy tez wybieramy sie do kosciola na dwie godziny
 
Michał znów rzyga :( wysłałam smsa do lekarza zobaczymy czy odpisze

edit: nawet odpisał :D jakie leki, co i jak do jedzenia, super, ekspreso, bez kolejek, luuuz. hehe A. sie zastanawia ile kosztuje porada smsowa :D mowił, ze nie lubi jak sie do niego dzwoni ale na smsy odpisuje zawsze. W sumie mu się nie dziwię, bo ja tez nie lubię jak do mnie wydzwaniają rodzice.
 
Ostatnia edycja:
Witam i ja!
Dziś dziewczyny dały nam pospać do 9.Szał...
Polaa - jak ja bym chciała takiego śpiocha... Gośka mało śpi w sumie, bo wczoraj zasnęła koło 22, a dziś wstała o 8. Koło 13-14 idzie na 1,5-2 godzinny sen i to wszystko co śpi. Hanka spała po 12 godzin i zasypiała chociaż na 45-60 min. , koło 20 miesiąca przestała sypiać w dzień...
Dziunka - fajnie mieć taką mamę i takie dzieciaki;-) a koniec świata miałam w kościele ze swoimi,,,;-):-D:-D postanowiły zabawić się w nową fest zabawę, dla nich oczywiście, Gośka namiętnie wchodziła na schody, potem zawijała , zeskakiwała i tak w kółko ( schody były kręcone ), potem wpadła na genialny pomysł, że na podjazd można wbiegać i zbiegać ( taki na płozy wózka; a że to było w kościele to marmurowe ), a potem .... doszła do wniosku, że to piękna zjeżdżalnia i obie nam zjeżdżały...:szok::szok:
Lotka - fajnie, że podróż Wam minęła miło i przyjemnie.
Kikolek - niezła przygoda, a te kupy to może efekt zwiększonego picia?? Organizm zwariował...?
Etna - to dobrze, że wyprawa kościelna zakończona sukcesem, tylko szkoda, żeś sama.... z dzieckiem. Co za czasy.
Cleo - jak tam zoo??
A my wczoraj odkryliśmy fajnie miejsce, fakt, że z moimi to bym się uszarpała, bo staw, rzeczka, placyk zabaw, więc duże pole do wariactw i głupich pomysłów, ale w większą liczbę osób jak znalazł. A jest to Zalew nad Utratą.;-)
 
Michał znów rzyga :( wysłałam smsa do lekarza zobaczymy czy odpisze

edit: nawet odpisał :D jakie leki, co i jak do jedzenia, super, ekspreso, bez kolejek, luuuz. hehe A. sie zastanawia ile kosztuje porada smsowa :D mowił, ze nie lubi jak sie do niego dzwoni ale na smsy odpisuje zawsze. W sumie mu się nie dziwię, bo ja tez nie lubię jak do mnie wydzwaniają rodzice.

biedactwo :((((((

moja lekarka tez mi kaze pisac smsy jak mam jakies watpliwosci. Mowi ze smsa zawsze uda jej sie przeczytac, a tel. nie zawsze moze odebrac.
a my sie inhalujemy dalej i dalej czekamy na tate
 
uu nikogo nie ma
Ja czekam az Michał wstanie. Na dole imieniny mojej mamy. Poszlam z Kubą na pierwszy rzut, zjadlam i przyszłam A. zmienić. spać mi się chce
 
reklama
Nadrobiłam, ale nie mam sił poodpisywać. Michasiowi zdrówka!

Nie myślcie że odpoczęłam przez weekend -jestem dobita podwójnie.

Fajne jest takie wychowywanie dzieci - przytulanie, noszenie na zawołanie, długie karmienie piersią, chustowanie, spełnianie (w granicach rozsądku) wszelkich próśb, pozwalanie na wieeeeleeee, pozwalanie na wyrażanie emocji - nie negowanie ich itp. Ale dla matek siedzących w domu.

Ja sobie wyhodowałam rozwrzeszczanego, kapryszącego, złośliwego, upartego jak osiołek półtoraroczniaka + pyskującą do granic możliwości 6-latkę i MAM DOŚĆ. Wysiadam kompletnie.
Staram się by tego nie wyczuły, ale za to cierpi dom, który zasypany jest nieposkładanym praniem i stertą naczyń do zmywania.

Wyrzucenie śmieci, zmycie podłogi czy wywieszenie prania to rzeczy wręcz nieosiągalne.

Wieczorem padam na pysk a tu TYLE do zrobienia.

Dziś spotkaliśmy taką znajomą babkę, która ma 2-jkę nastolatków i 3-latka i roczniaka i tekst: "Co za różnica czy jedno czy pięć i tak tyle samo roboty":szok: Otóż kobieto JEST RÓŻNICA. Ale może dla matki pracującej a nie siedzącej z dziećmi w domu.

Mi niestety odpada drzemka w trakcie której można coś zrobić - jestem wtedy w pracy. A potem do wieczora wiszenie na matce, bo starego przecież nie ma, molestowanie cycków, wrzeszczenie, ryczenie, kłótnie między siostrami i rzygania ze złości na czystą pościel:wściekła/y:
A kiedy zasną - NIC MI SIĘ NIE CHCE.

Dziś odnalazłam w sobie nadprzyrodzone moce i wylizałam kuchnię i wywiesiłam pranie. Wyniosłam też śmieci ale z duszą na ramieniu, bo zostawiłam w domu śpiące dzieci. A co by było gdybym złamała nogę na schodach czy przejechało mnie auto pod domem:szok:


Ech...


Sorki za tego posta, ryczeć mi się chce i powiesić.

Jutro endo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry