reklama

Listopad 2009

reklama
Ja z kolei słyszałam że kot przychodzi do umierającej :) a mój nie chce się ode mnie odczepić

Marta dzięki Ci o Pani za te piękne pieśni!!! choć i tak pewnie skończy się dziś na Chylińskiej :D


Na Chylińskiej jednak nie, przesłu****ę własnie Varius Manx i już wiem że skończę słuchając Nosowskiej:-D Marta! uduszę Cię za to:sorry:
 
Ostatnia edycja:
mój kot też"waruje" przy chorych. Dobrze, bo nikt nie zasymuluje ;)
wnerwilam się dzisiaj na Panią z przedszkola, bo Kuba jedzie na wycieczkę pojutrze (poprzednio był w lutym) na caly dzien a ona mi dzisiaj mowi, zebym mu koniecznie dala aviomarin, bo poprzednio wymiotowął!!!! a pytalam w lutym to powiedizala, zę bylo ok. No kurna ale nic przelknęlam to choć nie bez komentarza, mówię, ze późno, nie zdążę mu wypróbowac nowego leku a boje sie mu w ciemno cos dawac jak mnie przy nim nie ma, a ona przy tym aviomarinie się upiera. Cos mi nie pasowąla no i sprawdzam teraz - nie wolno przy astmie. Teraz się boję, ze go napasie tym aviomarinem. Juz poprzednio koniecznie chciala bym mu dala, a ja podawalam homeopatyczne to sama dyrektor próbowala mi to odradzic wezwana na pomoc. Tylko dziwne, bo tydziń później Kuba byl z moją klasa w teatrze i tez dawąlam coculine i czuł się świetnie.
Malo tego Kuba od kilku dni kupę wola po drodze z przedszkola no i probblem - trzeba robic na trawniku - ja trzymam (z dala od wlasnych butów) Michal się drze, bo nudy, Kuba sie drze bo mu nie wygodnie i się sresuje a ja na koniec zbieram kupę z trawnika :/ no i co mi dzisiaj dziekco mówi, ze w przedszkolu nie wolno robić kupy, bo się utknie i nie podzie do domu tylko zostanie na noc grrrrrrr ja wiem, ze dzieci wyolbrzymiają i gadaja glupty ale fakte jest że ani razu od lutego nie zrobil w przedszkolu kupy za to zaraz za ulica konieczni musi.
Cos mii się przestaje tam podobac :(((
i w sumie przetrawiłam to juz w dzień ale teraz jak poczytałam,z ę ten avioarn przy astmie nie wskazany to nie na nowo nerwy na przedszkole wzięly
 
Witam wszystkie, biore sie za swoje cv póki mała śpi.
Kilolek ja cie podziwiam i poprosze o przesłanie troche twojej sily ;-) plisssss
Etna zdrówka dla Pawełka
Anawawka jak ty to zrobiłas ze twój mąż został w domu z dziecmi?? Podziwiam go również. Masz już dostęp??
 
Cze,
Ilona - względy ekonomiczne, smutne, ale prawdziwe, poza tym ja nie mogłam dźwigać, więc noszenie dzieci odpadało po operacji przepukliny, więc .. z konieczności został.
Nie mam jeszcze dostępu.
Noc jako taka, tylko dwie próby śpiewu, zakończone szybciej niż zwykle. ;-)
 
Na Chylińskiej jednak nie, przesłu****ę własnie Varius Manx i już wiem że skończę słuchając Nosowskiej:-D Marta! uduszę Cię za to:sorry:


Dziunka przyjemność po mojej stronie :)

Dzień dobry :) Ja chyba nie bede czekac dzis na M i wybiore sie do Ikei po stolik i krzesełka dla małego z okazji jutrzejszego świeta :)
U nas znowu gorrraco , niebo jak w Paryżu :)
 
W Wawie też upał nieziemski..
Zaprowadziłam Alutkę do żłobka, oczywiście był płacz...

W takie dni marzę o tym, że mieszkam w domu z ogrodem, pisze książki na tarasie popijając mohito non-alko i zarabiam kupę kasy bo wszystkie to bestsellery ;)
Po ogrodzie gania Alutka z siostrzyczką i dwa psy, a mój mąż nie jest sfrustrowany bo zarabiam tyle że on nie musi pracować tylko może sobie grać na gitarce..

Eh..... :))))
 
Hej laseczki!

Dziś upał - i zaczęłam doceniać nasz nadmorski klimat za wieczny wiatr:tak: inaczej bym się rozpłynęła:szok:

W zeszłym roku dziwiłam sie jak mogą matki puszczać dzieci w upale bez czapek, już się nie dziwię - Asia dziś nawet swój ukochany kapelusz odrzuciła. Pewnie byłoby jej chłodniej gdybym spięła jej włosy, ale się nie da. Ech....


Młoda dziś w sukience i majtkach - wszyskim je pokazuje, kiecę do góry i się chichra:-D


AGRAFKA:-D takie życie tylko w książkach:-D
 
Antek sobie spi:tak: ja kończę szpinak z makaronem na dzisiejszy obiadek .
Dziunka ja tez doceniam ten wiatr!!!! wybawienie!!!

Agrafka gdybyś potrzebowała kogoś do korekty swoich bestsellerów to pamiętaj o mnie:-D
 
reklama
Witajcie:-)
Moje dziecko jeszcze spi:szok: ciagnie juz 16 godzine:szok:
zaraz ide Go budzic bo nuda:-D sniadanko czeka na Niego a On sobie jaja robi hehe:-)
kilolek no to niezle jak Maly w przedszkolu nie chce kupy robic, widocznie cos musi byc nie tak, masz racje dzieci wyolbrzymiaja ale cos musza uslyszec albo widziec, zeby swoje dodawac, moim zdaniem. Badz czujna:tak:
agrafka ale sie rozmarzylam :-D hmm dom z ogrodkiem mam ale do reszty daleko i w sumie sie ciesze, ze moj nie gra na gitarze:-D

nic, biore sie powoli za obiad i Mlodego trzeba budzic bo pampers juz pewnie przelany
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry