reklama

Listopad 2009

wstalam wyspana i pierwsze co robie zanim zamknę komputer to zergam czy Dziunia w ciąży czy nie hehehe
za oknem pogoda piękna chociaz w nocy lałoooooa rano wiałooooo teraz jest cudnie, wszystko przeszło.
Mielismy na działkę jechac do tesciow ale to w lesie i boje sie ze tam jeszcze mokro bedzie ;/
Maz jeszcze chrapie, dziecko tez. otwieram okna bow domu duszno :)

edit...no dobra chłopaki jeszcze spią :tak: zamiast sie brac za obiad to ja klepię, ech....dla nas robię grila i sałatkę z lodową, kurczakiem i grzankami (robię w myslach) a dla małego moze naleśniki skręcę i je troszkę zapiekę - o ile zdążę bo jeszcze nic nie mam...:zawstydzona/y:

Co do płci...ja bym nie wytrzymała, pamietam jak bylam w ciąży z Olim od razu czulam ze to Synek, mowilam Dziubku itd potem OLiwierku. Wszystkim wokol trabilam z dumą ze bede miec Synka itd. Jakby sie okazało przy porodzie ze dziewczynka chyba bym pomyslala ze mi dziecko podmienili, nie wiem kiedy bym się przyzwyczaiła :-D

Kilolek podziwiam, jestes mega zabiegana, zapracowana, usypiasz na stojąco a Ciebie wizja kolejnej ciąży nie straszy ;-)Ile Ty masz sił witalnych dziewczyno, zazdroszczę :tak:
Ja bym chciala ale jeszcze nie teraz, moze jak Olis pojdzie do przedszkola. Wiem ze teraz byłoby mi ciężko.
Moja sasiadka bedac na wychowawczym zaszla teraz w ciążę, poprosila o skrocenie wychowawczego, wrocila do pracy na pare dni i dala zwolnienie ze jest w ciązy :-D
to sie nazywa spryt, chociaz u mnie by to nie przeszło ale ona w wielkiej firmie pracuje. I znowu jest w ciązy i ma dochody ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Martolinka, ja bym nie dala rady...
tez podgladalam co chwile co u Dziunki, ale musi jeszcze poczekac z ta ciaza, zeby dzieciaczki z naszymi w jednym wieku byly hehehe ;-)

tomi mi spi, jak wstanie, to pewnie jakis spacerek, po mleko(do mlekomatu heh) a moze jakas lodziarnia na miescie bedzie otwarta albo co :-)
milego dnia!
 
martolinka ja tez nie chce poznac plci jakbym byla drugi raz w ciazy:tak:
w pierwszej w sumie tez nie chcialam ale bedac juz na USG sie zdecydowalam:tak: i teraz pewnie tez by tak bylo:-D
o plci wiedzialam tylko ja i maz, nikomu nie powiedzielismy, mowilismy ze nie wiemy ale nie bardzo chcieli nam wierzyc:no: wiec w koncu powiedzialam, ze wiemy ale wszyscy sie dowiedza dopiero jak sie urodzi:tak: ale i tak wiekszosc sie domyslala;)

dziunka to chyba sie w sumie cieszysz, ze nie jestes, co nie?
spokojnie pojdziesz na tą operację a potem mozecie szaleć:-)
 
cześć laseczki :-):-):-):-)

Igor dzisiaj wstał z okropnym katarem i gorączką jak myślicie może być od zębów bo nie wiem co to?? :-(

etna kochana nie zamartwiaj się teraz z Pawełkiem będziecie non stop przez dwa miesiące to się nim nacieszysz

kilolku straszne jest to co piszesz o tym dzieciaku :-(:-(

dziunka co się odwlecze to nie uciecze:-)

martolinka mam pytanie chodzisz do siostry bodajże na masaż bańką chińską powiedz ona skończyła kurs czy samouk?? bo materiał jest bardzo króciutki... a przydało by mi się to do mojej koncepcji przyszłej pracy:-):-)

ilona czekamy na ZDJĘCIA:-):-)

gosiulek dziękuję pięknie za komplement to Igorek :-)
już tak anielsko dziewczynkowo nie wygląda bo mu mamusia włosy maszynką obcięła i baaaardzo żałuje... no ale odrosną już są dłuższe :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
No to Dziunka chyba zadowolona - chociaz ciekawe skad te objawy :D albo sobie wkręciła albo test oszukany.
Echhhh a Marcel już spi... wylatał sie za wszystkie czasy dzisiaj z dzieciakami. Najpierw ze starszymi [8 i 11 lat] potem przyjechała Dorotka do dziadków i młody z nią szalał w piasku. Kurcze Dorotka nie chciała zjesc gołąbków [ogólnie je jak wróbelek ostatnio] a Marcel chciał jej chyba dac dobry przykład i zabrał sie za jej obiad.... troszke zjadł i nie wiem chyba miarka sie przebrała bo troszke zwymiotował - znaczy nie duzo tak jakby ulał - ale zupką. On w ogóle dzisiaj nie umiał sie najesc. Dziwne bo jak mu smakuje do je do oporu az własnie mu sie cofnie. No i tyle z tego wszystkiego wyszło ;];] Teraz juz zasnął bo był zmęczony az oczy czerwone miał.......ale flache wypił jeszcze dał rade :D:D:D:D:D A ja sobie teraz zajadam grillowane piersi z kuraka + grillowane warzywa :))))
 
Martolinka ja bym nie wytrzymała:-D

Mój mąż cały czas twierdzi , że nie wytrzymam:-D bo jestem niecierpliwa , raptus w jednym:tak:

ale miałam dziś dzień:tak: najpierw obiad zrobiłąm w domu , popakowałam i do tescia . Był zachwycony :ugotowane , podane i pozmywane:tak: potem wyciągnął na stół Johnego Walkera i stwierdził , ze teraz z synowa się napije:-D on ciut ciut , bo jak lekarz policzył te jego zawały to wyszło 4,5:szok: ale mi polewał:tak: potem wyladowalismy w Sopocie i wypozyczylismy rowery (juz sie dobrze czułąm ,z le pomyślałam , ze w razie czego juz prawka nie zabieraja:-D). Antek był szczesliwy , ale po godzinie juz mu sie nudziło.
Jutro ruszamy koło 14 z etna na kaszuby:tak:

Aga moja siostra skończyła kurs masazu bańka ,a le wczesniej chyba 3 msce chodziła na kurs masazu klasycznego itp. Teraz zrobiła kurs masazu kamieniami i je kupiła ( 800 zł zestaw:szok:)
 
no i ja chlopakow wyciagnęlam na rowery. Pojechalismy do sąsiedniej miejscowości-ogrodu, pojeździliśmy uliczkami, sprawdziliśmy czy basen juz czynny (odkryty) i wstapilismy do kawiarni na kawkę z lodami. W moje dzieci niestety wstapił jeszcze większy diabel niż do tej pory. Naić się w spokoju nie moglam, bo ogródek przyy ulicy, nie zmaykany a oni chcieli zwiewać co sekunde, potem latali, wspinali się na schodki itp skończylo się tym, ze Michal obdarl kolano i rozwalił wargę :/ lece z nim do lazienki on zakrwawiony jak wampir sie wyrywa a po drdze wyczail na stoliku castka owsiane jakżesz się wyrwal i babie ukradl to ciastko i do tej zakrwawonej paszczy calusieńkkie wpakował :D ja juz z nimi nie moge. W tworkach wyląduje
aa gume zlapałam :(( i ledwo do domu dojechalam na flaku, cieżkko było.

martolinka! ty niemądra babo! Ja ci dam "dobrze sie czułam" - piłaś nie jedź! chcesz sobie lepetyne o krawężnik rozwalić albo pod samochód się wpakowac? oh ty
 
martolinka, rzeczywiscie super teść;-):tak:

kilolek biedny Michas :( haha a z tym ciastkiem to sie usmialam:-)

a ja sama:-( Kuba slodko spi od pol godziny:tak:
maz wlasnie wyszedl do pracy:/ na 13 godzin:/ ale od jutrzejszego poludnia do poniedzialku wieczor ma weekend, wiec nie narzekam:-)
mamy zamiar sie gdzies w koncu wybrac:tak: oby tylko pogoda dopisala.
 
witam i my po urodzinkach :)

Dzisiaj juz mi lepiej :)
dzieki dziewczyny jestescie wielkie!!!

Pawel dzisiaj nie odstepowal mnie na krok i wolal na mnie mama :P
ale od rana robilam wszystko zebysmy byli razem bez babci, wiem jestem okropna, ale tego mi chyba bylo trzeba. No i po kosciolku (a bylismy raniutko) posprzatalam nasze katy i tez mi to troche poprawilo nastroj. Zrobilam dla nas obiadek, uspalam pawla i potrm pojechalismy na urodzinki. Wyszalal sie z dziecmi, ale musialam byc w zasiegu wzroku. Pawel chyba tak samo tesknil juz za mna jak ja za nim. Wisial na mnie i sie tulił
 
reklama
Super Etna.Miałam właśnie pytać o samopoczucie:-)
Cóż przychodzą na każdego z nas gorsze dni niestety.

Kurcze moja mama któregoś dnia jak byliśmy u niej wzięła małego na spacer i wyjęła go z wózka by sobie pobiegał. Teraz mam problem bo jak idziemy na spacer to Kacper nie chce siedzieć w wózku. Jestem zła jak nie wiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry