ech ale u mnie zimno ;/ w domu niby mam 20 stopni ale nogi mi zmarzły i wszystko inne tez. Normalnie rozpaliłabym w piecu albo włączyła dmuchawę ale wiem ze dla katarku Olinka i jego noska lepsze jest zimniejsze powietrze. Oli spi od 13 ja zajęłam sie zdjęciami i mialam sie polozyc ale stwierdzilam ze Oli zaraz wstanie i siedzę, oglądam tv i w sumie nic nie robię tylko czekam od 15 aż OLi sie obudzi hehehhehe a moglam spac juz 2h ;/
Mnie choroba łapie, po lizaniu, zlizywaniu, dojadaniu wszystkiego po chorym Olim. W nocy wszystko spływało mi do gardła a dzis boli i cs zaczyna sie katar. Tak wiec cała trojeczka się rozłozyła. Maz biedak choruje mocniej a na 1,5 tygodnia poszedł do pracy fizycznej zeby troszkę zarobic, w firmie zastępuje go jego tata. W przeciągach, na deszczu ech....no ale teraz jak przychodzi do domu wiem ze przyszedł z pracy a nie z leżakowania
Tak wlasnie myslalam co u Mamy i Marcela. Maz ich wywiózł na tak długo

ale pewnie wypoczęli, ze hej
Zmykam

Obiadu brak...mamma ajkas zupkę podrzucila, Oli zjadł kupny rosołek przed drzemką w ilosci sladowej (na mamusiny wczoraj sie wypiął) wiec po wstaniu zje rosół bis lub krupnik.
Idzie jesien...................bleeeeeeeeeeeeeeeee
edit. własnie obejrzalam pogodę i gęba mi sie smieje, niedziela, poniedziałek 26, 27 stopni w centrum heheheh