• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Dziunka super niespodzianka! A. już na stałe wrócił?
A bratowa dobra hehehe chyba brat powinien to głębiej przemyslęć ;)

o jak dobrze, ze dziś piątek! :D
 
Dziunka, świetna niespodzianka :)

My po szczepnieu (o/ś/r) dziś. Moja "ulubiona" Pani Doktor dziś mnie znowu zadziwiła - zapytała o odczyn poszczepienny (kiedy może wystąpić gorączka), a ona spojrzała na mnie zdzwiona i mówi - "Ale jaki odczyn ? Conajwyżej może być zaczerwienienie i obrzęk do 3 dni".
No ja nie wiem ale chyba nie jestem idiotką bo z wielu źródeł wiem, ze akurat to szczepienie czesto skutkuje wysoką gorączką po paru dnaich..

Eh.. bez komentarza.
28.10 mam umówiony ostatni Prevenar i bilans dwulatka. Aż jestem ciekawa jak ten bilans będzie wyglądał, mogę się założyć, że nie będzie się niczym różnił od zwykłej wizyty szczepiennej - czyli mierzenie, ważenie, osłuchanie. Dlaego potem na 100% pójdę na drugi bilans do LIMu/Lux Medu.

EDIT:
A M zaraz wylatuje do Mediolanu - taki prezent od firmy przez przypadek mu się dostał, bo kolega nie mógł lecieć. Tylko że my oboje nie lubimy latać wiec się stresujemy teraz :/
 
Ostatnia edycja:
reklama
ech ale u mnie zimno ;/ w domu niby mam 20 stopni ale nogi mi zmarzły i wszystko inne tez. Normalnie rozpaliłabym w piecu albo włączyła dmuchawę ale wiem ze dla katarku Olinka i jego noska lepsze jest zimniejsze powietrze. Oli spi od 13 ja zajęłam sie zdjęciami i mialam sie polozyc ale stwierdzilam ze Oli zaraz wstanie i siedzę, oglądam tv i w sumie nic nie robię tylko czekam od 15 aż OLi sie obudzi hehehhehe a moglam spac juz 2h ;/
Mnie choroba łapie, po lizaniu, zlizywaniu, dojadaniu wszystkiego po chorym Olim. W nocy wszystko spływało mi do gardła a dzis boli i cs zaczyna sie katar. Tak wiec cała trojeczka się rozłozyła. Maz biedak choruje mocniej a na 1,5 tygodnia poszedł do pracy fizycznej zeby troszkę zarobic, w firmie zastępuje go jego tata. W przeciągach, na deszczu ech....no ale teraz jak przychodzi do domu wiem ze przyszedł z pracy a nie z leżakowania :)

Tak wlasnie myslalam co u Mamy i Marcela. Maz ich wywiózł na tak długo :) ale pewnie wypoczęli, ze hej :)

Zmykam :) Obiadu brak...mamma ajkas zupkę podrzucila, Oli zjadł kupny rosołek przed drzemką w ilosci sladowej (na mamusiny wczoraj sie wypiął) wiec po wstaniu zje rosół bis lub krupnik.

Idzie jesien...................bleeeeeeeeeeeeeeeee

edit. własnie obejrzalam pogodę i gęba mi sie smieje, niedziela, poniedziałek 26, 27 stopni w centrum heheheh
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry