reklama

Listopad 2009

Witam :-)

AZA ja tez chodze spać 1, 2 w nocy:tak: Chciałabym wcześniej ale kurcze nie mogę zasnąć wtedy:/ Musiałabym być bardzo zmęczona :( Ale nie wstaje tak wczas jak Ty :) podziwiam!! No oczywiście zdarza się, że mnie Kubuś zaskoczy ale na szczęście rzadko:-D

maxwell masz rację, korzystaj póki możesz;-) a wyglądasz super więc możesz sobie pozwolić ;)

dziunka mój ostatnio mnie wkurza dzień w dzień:zawstydzona/y: albo ze mną coś nie tak, albo z Nim:-D

Kuba śpi, mąż ogląda formułę:/
Jutro muszę wybrać się na jakieś zakupy, Kubie trzeba rajstopki pokupować, sama sobie muszę buty kupić. Oby tylko nie padało ;)
 
reklama
Hej hej. A my jak zwykle spaliśmy z młodym. Później obiad. Młody tyle sie na jadł bez opamiętania ze aż mu się ulało z odbiciem ;/ ;]
chłopaki polecieli do sklepu bo mojemu jakies chinskiego dziadostwa sie zachciało.
A co do fridy to Marcel jak zwykle fajna ma reakcje bo mu wytłumaczyłam ze jak zrobie nosek to bedzie sie lepiej oddychało. I jak mowie idziemy zrobic nos to on siup na łózko - wybiera sobie na które :D i cały w skowronkach jak mu mam zapsikac nosek [bo to mały lekoman] a potem fridą. I cisza. Jak mu idą spod gardła i chce zwiac to mu powtarzam ze sie bedzie lepiej oddychało, potem on sobie to mruczy pod nosem. I swietnie nam to idzie :D A katar ma nie wiadomo od czego ;/ Bo ogólnie chłop zdrowy dokazuje i wcina aż do granic mozliwości. Ale nasivin to dziadostwo. Dopiero po Euphorbium jedna dziurka mu sie odetkała bo w niej cały czas był taki korek ze nic nie szło zrobic.....
Zmykam robic mięso - bo u mnie to zas pozno sie je obiady......
 
hej dziewuszki ;D

Otóż nie było mnie ponad dobę na BB hehehe odwyk pełną parą :)

Otóż wczoraj otworzylam oczy i zachciało mi sie wyrwac z domu, szybko załatwiłam tesciow do Oliska, ugotowalam zupkę, zrobilam jabłka pod pierzynką, posprzatala, popralam itd itp i o 11 wywiałam z domu na KURS SUSHI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Na kursie uczył nas jakis ach i och swietny kucharz niestty zapomnialam nazwiska! hehehe
Na kursie byłam ja sama bo nie chcieli się zgodzic na dwie osoby bo zaproszenie było dla jednej. H pojechał na zakupki!
Kurs REWELACYJNY! Trwał 4h. Dużo się nauczyłam. Po wykladzie zabralismy sie za robienie sushi oraz za konsumpcję ;D
Na sam koniec wpadł H, zjedlismy wszystko co zrobiłam ja oraz mistrz, objedlismy sie jak bąki i jeszcze dla tesciów przywieźlismy.
Było super, ja oderwalam sie od codziennosci, chociaz często dzwonilam co i jak w domu, dawalam rady przez smsy, tesciowa mowila ze mam male adhd względem Olinka :) ale musialam jej mowic co i jak bo w koncu Oni nie na codzien przebywają z małym i nie wiedzą co i jak (moim zdaniem oczywiscie ;p ) Oli nie chciał im usnąc, padł dopiero o 16 i spał do 19. Ja do domu dotarłam po 8h ok 20 :) Po kursie zahaczylismy o jeszcze jedne zakupy, Oli obkupiony przez meza w super duze auto Zygzak MacQuin oraz 5 mniejszych, piżamkę welurkową jakiejs francuskiej firmy ....taaaa tata ma gest ;D Ja kupilam sobie super kurtkę w reserved oraz zahaczylismy o Real.
Szczesliwi z prezentami wrocilismy do domu ufffff Od dwoch lat nie wyszlam z domu na dluzej niz 4h czuję się bosko!!!!!!!!

Etna z czego inhalacje robicie? Bo u nas na katar nic nie dają. Niby tez mamy pumaficor i beduar pewnie przekrecilam nazwy ale ja nie widzę efektów. Tzn do oskrzeli nie zeszło nic ale katar jak był to i tak trwał bite 2 tygodnie :( A leki? Lipomal i co jeszcze?
Osttanuio zauwazylam ze te psikacze to o kant potłuc :(


 
Pulmeo w syropie, Pneumolan tez syrop, do inhalacji na kaszel Pulmicort, masc rozgrzewajaca na ciało tak co 4 godz w dzien smarowalam i super pomagalo +plus ten roztwor do noska hipertoniczny i wyszlismy na prosta z początkowej anginy jupi!!!!!!!!!!!!

Ula cieszę się że się zdecydowałaś na wypad z mężem :)) widać że dobrze Ci zrobił

Maxwell budyń był waniliowy, ale jutro zaatakuje czekoladowy :P
 
witajcie

imieniny A. mam za sobą , padam na twarz ale cieszę się, bo kolejna impreza dopiero za miesiąc - urodziny chłopaków. Trochę oddechu zdążę złapać. Wszystkim smakowała moja karkówka, nawet po 2 kotlety zjedli, a bałam się,z ę nie wyjdzie, bo przepis podsluchalam od koleżanek na przerwie, w locie doslownie i nawet mi się wydawąlo, ze za prosty nieco ale wyszło super
 
Cze
od rana coś robimy.. że teście wyjechali po 14, jeszcze skorzystałam i szafę przejrzałam. Teściowej chyba przekazałyśmy grypę żołądkową... :((
Ula - niezła godzina buszowania po internecie...
Mama - pracowitą masz sobotę.
Martolinka - jak Antonio pływa już prawie od urodzenia to co Ty chcesz :-D:-D toż to prawdziwa ryba w wodzie :tak:
Madziek - cudo synek.;-)
Dziunka - trzymajcie się, myślę o Was, dla Twojej teściowej
[*]
Lecę na obiad, w końcu coś trzeba zjeść... robiliśmy tort z okazji wyjazdu teściów, by im podziękować i dość był pożywny:-D

Madziek witaj! strasznie byłam ciekawa co tam u Was :-) A Patryczek słodziak!!!

U nas w miarę ok, pogrzeb we wtorek.
Dzięki, mam nadzieję, że czyjegoś postu nie pominęłam :/
Dziunka przykro mi, doczytałam.....

Dziewczyny ja po tych moich przebojach z Patrykiem mało miałam czasu udzielać się na BB, potem jak wróciłam do pracy to już w ogóle nawet dla siebie chwili nie miałam, ale zawsze o Was myślałam, czasem weszłam tylko poczytać. Dużo się zmieniło........
Przez ta przerwę nie pamiętam hasła do suwaczka i do ząbków :-(

U nas tez dziś pogoda do d.... :( Patryk ostatnio chorował (zatoki) teraz też go z kataru leczę-wszystko przez żłobek, bo tam co drugie dziecko z katarem, no ale cóż.....
 
Zapomniałam napisać, ze u nas 7 stopni tylko a ja jeszcze nie kupiłam chłopakom butów zimowych :((((

a wczorajszej nocy moje dziecko wstało o 2! i rządąlo moejej obecności. O 3,30 stwierdziłam, zę dość i zwlekłam meża ale ten zanim dolazł do młodeg to młody przestał płakać i poszedł spac :/ za to rano byłam bezlitosna i wykopalam męża z łóżka przy pierwszym ruchu w dziecinnych pokojach. COś mi sie należąło za tą nocna wartę :D pospałam do 8 i nikt nie skala mi po glowie!
 
Napiszę tak ogólnie;-)
Gonia dziś wariowała jakby jej było co najmniej 5, wylewała specjalnie soki, mleka na podłogę, czysty obłęd, z buntowniczą miną od razu na nas patrzyła,,, oj ma to to charakterek... trzeba śrubę jej podkręcić jak nic.
Wybory zaliczone, mamy dwa zupełnie różne zdania, ciekawi mnie co będzie dalej...
Poza tym towarzystwo idzie już do żłoba i do przedszkola, więc zaraz myślę co by tu im dać na grzbiet przy takiej pogodzie.
AAAAAAA i hicior roku, mieliśmy nocną wizytę kotka... Małżon nocą wietrzył chałupę, przysnęło mu się, obudził go dźwięk trzaskających dodatkowych drzwi z siatką, zaspany zamknął drzwi i poszedł dalej w kimę, koło 6 zaczęły nam różne przedmioty spadać, obudziliśmy się i tropiliśmy co się dzieje. Siedzę sobie na łóżku, słyszę zapalanie światła w łazience, otwieranie drzwi i szybkie nimi trzaskanie oraz słowa "o matko"... oczami duszy mojej zobaczyłam jakiegoś upiora, a tu się okazuje że mamy kota.... Otworzyliśmy balkon, wypuściliśmy zwierzaka i małżon wypił herbatę, a ja poszłam spać...:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry