reklama

Listopad 2009

Witajcie

Oli wstał z drzemki dopiero po 18, zjadł "obiad" monte z ryzem i ogląda bajkę.

U mnie dzis pogoda jakas dziwna. Na dworzu wszystko białe od mrozu. Cały las białawy widoczny z mojego okna, trawa, jezdnia itd a było 1 stopien na plusie. Z okna myslalam ze z 10 na minusie....ochooo Oli mnie wzywa....
 
reklama
Pola olej to ;-) ,życzliwi zawsze się znajdą niestety
staraliśmy się mała dzisiaj wymęczyć i została obudzona po 17-tej i robiliśmy wszystko żeby nie usneła no i nawet się udało ,teraz zobaczymy co dalej ;-) ,mam nadzieje że będzie dobrze i się wyśpię :tak:
Kilolek najważniejsze że u was wszystko dobrze :tak:
 
Ania to ile lenka wam nie spała??
Marcel to na okrągło spał - serio :D Zwłaszcza przez te pierwsze 2 tyg. Budził sie co 4 h na jedzenie, kupsko i do widzenia. Tyle go było :D Sama sie dziwiłam i wręcz nudziłam..... Później dopiero zaczeła sie jazda jak miał 5 tyg bo kolki sie odezwały :angry:
 
mama w ciągu dnia śpi nam pięknie , budzi się tylko na jedzenie a w nocy od ok 23 prawie do 5 rano co zasneła to po pół godzinie pobudka i co chwilę jeść chciała :szok::szok: , po prostu myli noc z dniem ,dlatego próbujemy to jakoś deliktanie zmienić :tak:
 
Polaa - nie denerwuj się na głupotę ludzką nie ma rady;-)
Ania - Hanka też w dzień spała jak złoto, a nocą chciała naszej uwagi, zawzięliśmy się dopiero po paru tygodniach takiego wariactwa i w ciągu tygodnia dziecko nam zmieniło tryb życia.
Kikolek - początki ciąży nie są niestety niektórym dane łaskawe.
Moje śpią, więc mam trochę czasu wreszcie... dobrze, że małżon wziął na zakupy Hankę, bo już dostawała wariacji w domu.
 
Julka budziła się co 3 godziny. Potem stopniowo wydłużały jej się pory czuwania (a w nocy pory spania). Jedyny problem jaki z nią miałam to zasypianie wieczorne, pamiętam że potrafiła płakać i płakać i nie moźna było jej uspokoić. Najpierw ja z nią skakałam, potem jej tata, a na końcu prababcia:rofl2:


Asia za to od razu wiedziała co to noc;-)budziła się na cycka ale ja tylko go wywalałam, piła i zasypiała dalej, przez noc jej nie przewijaliśmy bo nie było potrzeby. No i najważniejsze - tak jak w dzień przejadała się i chlustała na okrągło tak w nocy nic a nic, nawet nie trzeba było jej podnosić do odbijania. Potem, z biegiem czasu, już nawet nie wiedziałam czy karmiłam czy nie karmiłam, a młoda potrafiła sama się doczepić;-):-D


Ale z tym myleniem dnia z nocą mieli problem w rodzinie A, wychodzili z młodym o 23 na spacer:rofl2::-D:rofl2:


Mama no na takie spokojne dziecko Marcel się zanosił a tu proszę, cwaniaczek - mamę przyzwyczaił do lenistwa, a potem daje popalić:rofl2:



Klikam jeszcze z domu. Nie chce mi się iść do pracy. U Asi znowu kaloryfery zapowietrzone, do tego rura w łazience daje czadu i bulgocze na pół bloku, jak mi w końcu tego nie naprawią to zabiję:wściekła/y: Asia budziła się dziś kilka razy aż w końcu wylądowała u nas!!! A wieczorem zasypiała 2 godziny.
No i zaliczyła wychodzenie górą łóżeczka:cool: nawet nie wiem jak i kiedy. Leżała u siebie a tu nagle znajduję ją na dywanie.
U nas z kolei zeszła z łóżka i położyła się pod nie, spała dalej ale chyba jej za twardo było bo wróciła na poduchę:-D
 
Witajcie

Oli wczoraj z drzemki po 18, zazwyczaj zasypiał trochę poźniej ale zasypiał ładnie. Wczoraj zgasilismy swiatło po 21 (miałam nadzieje obejrzec kuchenne rewolucje...niestety...wiecie gdzie to mozna obejrzec w necie? albo poczekam az mi H sciągnie) Oli zasypiał mega długo, nie wiem ile ale myslę ze ponad godzinę, moze dwie. H juz dawno chrapał, ja zasypialam a Oli się kręcił, przytulał to do jednego rodziców to do drugiego, mowił ze kocha itd bawił sie moimi włosami itd

Noc mielismy bardzo cięzką, Oli zasnął ze mną w lozku i juz go nie przekładałam bo wiedzialam ze noc bedzie chłodna wiec chcialam czuwac nad kołdrą, Oli sie kręcił, smiał, krzyczał, kręcił itd. Budzilam sie co pol godziny, co godzinę a potem zasnął przez kolejną godzinę nie spalam. Bylam zła jak osa!!! Ale jak tylko zobaczylam usmiech malego jak wstał wszystko mi przeszło. Dzis mąż bedzie spał w sypialni z malym, moze narazie Oli bedzie spał w lozeczku bo boje sie ze go przygniecie.

No nic zmykam chyba do tesciów. Bo Oli juz mnie molestuje i mowi ze kocha i się tuli.
 
hej kochane,

o rany jak mi się nie chce pracowac dziś.. a musze prowadzić szkolenie o 10.00..

uff.. wczoraj M spotkał się z kumplem po pracy i wrócił dopiero o 20.00 więc byłam wykończona mimo, ze Ala była nawet grzeczna, wyć zaczęła dopiero w kąpieli. Mam ochotę M prześwięcić bo to odkąd się zachłysnęła to taka afera jest w wannie. A potem druga afera jak poszłam się umyć - spazmy, odruch wymiotny, wykańcza mnie to.
Przez 2 lata macierzyństwo nie wykańczało mnie tak jak teraz, po prostu płakać mi się chce wieczorami. Jestem tak przytłoczona, że w ogóle nie umiem się cieszyć tą ciążą, w ogóle o niej nie myślę..
No nic, jutro przyjeżdżają moi rodzice może trochę odsapnę :). No i w niedziele idę do teatru :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
no to u nas tez sie marcel obudził o 1 czy 2 w nocy. przyszedł do nas ale sie tak wiercił ze szok. D. juz wkurzony ;/ młody nie chce spac. W koncu wydukał w półśnie ze chce isc do siebie. Wiec poszłam i zasnął jak aniołek i spał do rana - u nas to znaczy 6-6.30 ;p

Ula zmień sobie suwak bo Ci nie leci dalej tylko zatrzymało sie na 2 latkach ;p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry