martolinka
Mama i nie tylko :-)
Uff co za ciężki dzień..
Antek zasypia już . Mam nadzieję , że jutro poczuje się lepiej.
Wstawiłam kalafiorową na jutro i robię jabłka w cieście francuskim. Muszę sobie nastrój poprawić!!
Kilolek Ty nie chudnij babo!!
Antek zasypia już . Mam nadzieję , że jutro poczuje się lepiej.
Wstawiłam kalafiorową na jutro i robię jabłka w cieście francuskim. Muszę sobie nastrój poprawić!!

Kilolek Ty nie chudnij babo!!
ja w tym logiki nie widzę
. Policz do dziesięciu.
Potem był płacz i płacz przez pół godziny.W między czasie mnie bił.Powiedziałam koniec.Sadzałam go na fotelu i mówiłam żeby się uspokoił,przyniósł mi chusteczkę i wtedy porozmawiamy i tak w kółko,Nagle słyszę dzwonek do drzwi.O tej godzinie nie otwieram nikomu więc nie jestem pewna kto choć po sladach mogę przypuszczać że sąsiadka.Co,przyszła dziecko ratować czy co? Normalnie czuję sie jak wyrodna matka.Jestem zła,przykro mi i nie mogę sobie z tym poradzić.:-(