reklama

Listopad 2009

Oj, ciężkie tematy znów dzisiaj na tapecie widzę były..

U nas tata usypia Marysię, a ja nadrabiam:-)..Dzień Babci - babcia spędziła u nas;-), wykorzystaliśmy ją, żeby móc podjechać do tego autosalonu popodpisywać umowy, wzięliśmy ze sobą Martę, a Marysia była z teściową..Jutro jedziemy do moich rodziców..Wszystkim pozamawiałam kubki ze zdjęciami dziewczynek.:-)
 
reklama
hehe my dzisiaj też wykorzystaliśmy babcię w dniu jej święta (jeszcze ją potem odwiedzilismy, a niech ma) ale o dziwo jak wróciiliśmy to była bardzo zadowolona :szok: ale ponoć potem spala 2 godziny :-D Wogóle wracamy a tu na podwórku bałwan do pasa w pięknej donicy na głowie :-) chyba śnieg z cąłej ulicy zebrali żeby go ulepić :-)
 
Przed chwilą przeczytałam artykuł o krajach azjatyckich,Robią usg w celu sprawdzenia płci.Jeśli ma być dziewczynka zabijają bo ona kosztuje...Dzieje się tak ok. 20tyg

Gosiulek - ja mam bardzo podobne zdanie na temat aborcji jak Ty. Zawsze powtarzam, że jeśli matka może zabić własne dziecko to co stoi na przeszkodzie żebyśmy się sami na wzajem pozabijali. Jestem bardzo przeciwna zalegalizowaniu aborcji. A to dlatego że obawiam się że z czasem jeśli aborcja będzie legalna dużo kobiet, zwłaszcza młodych, niedoinformowanych będzie się nad nią coraz mniej zastanawiać, stanie się prostym rozwiązaniem pozbycia się problemu, a może nawet sposobem "antykoncepcji". No niestety nasz Świat do niczego lepszego nie dąży. Ale to moje tylko moje zdanie i bardzo się cieszę że nie muszę dokonywać takich wyborów jak nasza Władza w sprawach jej legalizacji. Wg mnie dobrze jest jak jest, dopuszczalna tylko w tych trzech określonych sytuacjach. No ale co z tego jak to tylko Polska, a gdzie reszta Świata, gdzie aborcja w większości jest legalna.

Co do tych krajach azjatyckich to ja oglądałam już dawno temu dokument o chińskich dzieciach. Ponieważ tam można mieć tylko jedno dziecko (za większą ilość płaci się duże podatki czy coś takiego chyba), a dużo rodziców chce mieć chłopca to dziewczynki lądują w domach dziecka, a nawet tak tych przytułków nie można nazwać. Szok co tam się dzieje. Te biedne dziewczynki nawet w wyniku odparzeń umierały. Nie mamy czasem pojęcia co się dzieje na Świecie, i niestety nie mamy na to żadnego wpływu.
 
Jest taki film... Jest to najbardziej drastyczny film jaki w życiu widziałem. Nie dam wam linka bo oglądając go omal nie odgryzłem sobie rąk.
Jest to film z kamery ochrony sklepu w Chinach, pokazuje ulicę. Po ulicy chodzi mała dziewczynka 3-4 letnia. Oszczędzę wam szczegółów. Zostaje przejechana jak pies Z ROZMYSŁEM ciężarówką 2x, a potem jeszcze raz, i leży tak i umiera a przechodnie i kierowcy skuterów mijają ją jak rozjechanego psa. Całkowita obojętność. Ktoś w końcu odciąga ją do krawężnika.

Cóż można przecież powiedzieć "taka i kultura", "powinniśmy być tolerancyjni" albo... "przecież świata nie zbawimy".
 
Gosiulek - ja mam bardzo podobne zdanie na temat aborcji jak Ty. Zawsze powtarzam, że jeśli matka może zabić własne dziecko to co stoi na przeszkodzie żebyśmy się sami na wzajem pozabijali. Jestem bardzo przeciwna zalegalizowaniu aborcji. A to dlatego że obawiam się że z czasem jeśli aborcja będzie legalna dużo kobiet, zwłaszcza młodych, niedoinformowanych będzie się nad nią coraz mniej zastanawiać, stanie się prostym rozwiązaniem pozbycia się problemu, a może nawet sposobem "antykoncepcji". No niestety nasz Świat do niczego lepszego nie dąży. Ale to moje tylko moje zdanie i bardzo się cieszę że nie muszę dokonywać takich wyborów jak nasza Władza w sprawach jej legalizacji. Wg mnie dobrze jest jak jest, dopuszczalna tylko w tych trzech określonych sytuacjach. No ale co z tego jak to tylko Polska, a gdzie reszta Świata, gdzie aborcja w większości jest legalna.

Co do tych krajach azjatyckich to ja oglądałam już dawno temu dokument o chińskich dzieciach. Ponieważ tam można mieć tylko jedno dziecko (za większą ilość płaci się duże podatki czy coś takiego chyba), a dużo rodziców chce mieć chłopca to dziewczynki lądują w domach dziecka, a nawet tak tych przytułków nie można nazwać. Szok co tam się dzieje. Te biedne dziewczynki nawet w wyniku odparzeń umierały. Nie mamy czasem pojęcia co się dzieje na Świecie, i niestety nie mamy na to żadnego wpływu.
W tych "domach dziecka" dziewczynki są przywiązywane do drewnianych krzesełek z dziurą a pod siedzeniem stawiane sa miski i te dzieci spędzaja tak calusieńki dzień. Mają taką chorobę sierocą, że bujają sie razem z całym tym krzesłem. Nie wiem czy można powiedzieć, ze maja szczęście, ze żyją

anawawka kuruj się.

Jacek straszne. Cała kultura straszna, z resztą nie tylko ta
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry