Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
ehhhh jak nie urok to.......Finansowo wymiękliśmy zupełnie... nie chce mi sie nawet myśleć co będzie dalej.
;-)myślę że nie jesteś w tym samotnaKikolek - ja swoje mam kilka razy dziennie ochotę podusić, ;-), jestem choleryczka więc wydzieram papę, aż uszy więdną...poza tym jestem tak znerwicowana, że kilka rzczy już połamałam żeby nie dać w tyłek albo insze części ciała pacholąt... już nie mówiąc o rozwalonych drzwiach od łazienki , bo je po prostu skopałam w ramach odstresowania... kupiłam sobie neopersen i w weekend zażyję żeby zobaczyć jak na mnie działa...
już nie mówiąc o siarczystym jęzorze i potokach słów jakie ze mnie się czasami wylewają.. dużo by o tym pisać... w każdym bądź razie kilka razy w ciągu dnia potrafię mieć podniesione ciśnienie na maxa, a serce staje kołkiem itp. tylko po prostu o tym nie pisuję, bo mi wstyd, że mnie taka cholera ponosi..;-)
Etna - żurawinowy powiadasz.. chyba na weekend skombinuję
Idę Was doczytać na inne wątki.
tylko żadna z nas o tym nie pisze ;-)o tak upatrzyłam i nawet już kupiłamWitajcie,
znowu śniegu nasypało . Liczę , ze w weekend M poślę na Kaszuby na stok żeby choć jeden zjazd zaliczył , bo na mnie nie ma co liczyć;-)
Ania i jak upatrzyłaś jakiś wózek?
Anawawka i jak nastrój?
, miałam troszkę lewizny odłożonej i babcia(teściowa) powiedziała że coś dorzuci więc jest jak znalazł , wkleje na zakupach zdjęcie 
no brawo ,dzielny chłopakU nas też bielusieńko nasz bałwan zasypany. Oj kochane ja wczoraj zjadłam 3 pączusie i dziś od rana zaliczyłam jednego z bitą śmietaną tak mnie mąż zasłodził, nie wspominając o faworkach
Hit wczorajszej kąpieli. Wsadzam panicza do wody a on łapie się za siusiaka, ja mówię Jasiu co ty robisz, a on z poważną miną "naprawiam siusiaka, bo doktor kazał" i po raz pierwszy bez pomocy taty mogłam zrobić co należy![]()

jak dłużej posiedzisz w domku to przestaniesz je w końcu zauważać (te niedociągnięcia) ;-)Hej, my po śniadanku, teraz wietrzę pokoje i już widzę że znowu muszę tu posprzątać, tam ogarnąć. To chyba przypadłość wszystkich kobiet siedzących w domu z dziećmi, jak się pracuje to się nie widzi pewnych niedociągnięćalbo nie chce się ich widzieć;-)
wspołczuje bólu chociaż z drugiej strony może warto to wykorzystać i odpocząć :-)U nas zaczął padać desz, na schodach jest tak ślisko, że wywinęłam orła,jestem cała, ale tyłek oj boooli, nie posiedzę dziś. Czeka mnie, albo chodzeniaalbo leżenie na brzuszku
![]()
kilolek twoja mama to chyba wszystkich zaskoczyłaA wiecie, że ja od maja jako "rodzina wielodzietna 3+" będę miała 50% zniżki na wszystkie zajęcia w centrum kultury, na basenie, hali sportowej i na bilety do kina? do tego jeszcze 25% zniżki na przedszkole :-) fajnie, nie? a jakby mi odbiło i jeszcze jedno bym urodziła to nawet za darmochę moglibyśmy naszą wątpliwą komunikacją miejską jeździćtak mamy fajnie w naszej gminie
Młody mnie dzisiaj próbuje zajeździć od rana. Co 3 minuty nowa zabawka i to same konstrucje, tory, ulice, wiadukty grr. Dopiero udąło mi się położyć, bo babacia (moja mama!!!!) z włąsnej inicjatywy zabrala gnojka na spacer. nawet maja mi chleb kupic. szalenstwo.
Wczoraj wreszcie przyszedł karnisz do sypialni (zmaiast tego co chlpaki wyrwali a mąz poprawił) ciemny strasznie ale olewam to. Chce miec wreszcie firanki w sypialni!! . nie pójdzie dziś spać póki teo nie powiesi
, co do rodzin wielodzietnych to mi się przypomniało jak nauczycielka w szkole u D powiedziała że rodziny wielodzietne to rodziny patologiczne
, no i mój się wtedy strasznie uniósł bo on z wielodzietnej rodziny pochodzi
(ma 4 rodzeństwa) ,a pani profesor się gęsto tłumaczyła potem :-)jak to mówi mój gin "za dużo szczęścia na raz" ;-)no pathanka byliśmy pierwszą gmina w Polsce, która to wprowadziła. Teraz jest już kilka. To jest na jakim projekcie brukselskim czy jakims tam, polityka prorodzinna, nie zagłebiałam się
a co do babci to poszłam za ciosem i poprosiłam by mi miskę z praniem mi do pokoju przeniosla to usłyszałam, zebym sobie brała po kilka rzeczy i przynosiłahehe wróciłam na ziemię
oj mojemu to bym wiedziała co kupić tylko kase mieć ;-) , ale może jakiś zegarek albo perfumyTeraz sobie uświadomiłam, że we wtorek mamy rocznicę ślubu, no i nie wiem co tu dla mężusia wykombinować. Może macie jakieś pomysły ?
w piątkowy wieczór to tu z reguły pustawo i cicho byłoCos pustawo tu sie u nas ostatnio robi...


