• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

anawawka dobrze , że ktoś mnie rozumie;-)

Dziewczyny , czy Wasze maluchy w brzuszkach też miały tak często czkawki? nie pamiętam jak to było z Antkiem;-) Ala od tygodnia codziennie przynajmniej 2 razy "czkawkuje" ;-)
 
reklama
dziękujemy
teraz biega bez pieluchy i mi wszystko zasikuje
chyba jednorazowo to siusiu było
jak ja zmoblizować żeby za każdym razem robiła do nocnika

Cierpliwości. Nie da rady tak od razu;-) Tez latałam za Asią na okrągło, bo tu siknęła, tam siknęła, ba! kupę robiła (raz do łóżka Antka Martolinki:rofl2:). Żadne dziecko nie odpielu****e się z dnia na dzień i bez wpadek. Asia ponad pół roku bez pieluchy chodzi a potrafi np. sikać na stojąco do nocnika;-):-D albo dziś w nocy w łóżko - to akurat jej się już bardzo rzadko zdarza, ale jednak:confused2:

A nie pieszczą Wam się dzieci z powodu rodzeństwa? Miłek co prawda nie brat Asi, ale jak ona do niego przyjeżdżała to on za nią papugował, seplenił, udawał ze nie potrafi mówić a mówi pięknie :-)


Marta Asia często:tak:
 
My wróciliśmy ze spaceru.Mokro że szok ale dobrze,niech topnieje ten snieg.
Zupka wstawiona.
Marta dzieci mają często czkawki.Dzieje się tak przy zbyt łapczywym połykaniu płynu owodniowego.
 
Dziunka - pytasz oto odpowiedź od Mamy;-)

"Hej ludziska! A wlasnie przed chwila o was myslalam. Mam nadzieje ze u kilolka wszystko oki! Niech uwaza na siebie i sie oszczedza. Mam nadzieje ze lekarze stana na wysokosci zadania :) dziunka uszy do gory! Ja tez bede musiala cos ze soba zrobic w sprawie pracy :/ poki co zyjemy mozna powiedziec powietrzem... Odwiedzil nas wczoraj szanowny maz ale jestesmy niemilo rozczarowani jego klamstwami i mozna rzec obojetnoscia. Niby twierdzi ze mu na nas zalezy ale tak hmm bez emocji... Na razie nie moge nic zrobic bo nie mam kasy a maz tez nam zbyt nie chce dac jeszcze pieprzy ze mu rachunkow narobilam za prad :/ echh gdybym tylko miala neta to bym wam opowiedziala ta historie jak z telenoweli co ten chlop nawywijal. Eh nie umiem tego przebolec. Tego co zrobil i tego jak nas caly czas traktowal. Jeszcze mu nie powiedzialam ze nie zamierzam wracac ale wlasnie jego zachowanie utwierdza mnie w tym przekonaniu. Tyran, klamca, kombinator i skapiec. Kolejna meka to przejsc przez jakies uczciwe alimenty i przeprowadzka... Lepiej byc z marcelem i rodzicami wsrod kochajacych nas ludzi niz z tyranem zamknieta niemal jak w wiezieniu. Takze duzo bedzie sie dzialo ale musze zdobyc na razie jakas kaske :) wiec juz wiecie jakie mam plany na dzien dzisiejszy a co z tego wyjdzie to zycie pokaze :) a u marcela tez wszystko oki. Wariuje, je kielbachy ukochane, nie choruje i rosnie ze hej. Czego chciec wiecej:p pozdrowienia dla wszystkich i zdrowka."


Marta - moje też czkały.;-)
 
Ojej to w jednym smsie?:-D
Tak mi się smutno zrobiło, żal mi tego brzdąca Marcelka, aż się popłakałam:zawstydzona/y: ostatnio strasznie wrażliwa jestem:cool:
Trzymam za Was kciuki, buziaczki i trzymajcie się;-) Nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być lepiej:tak:

edit. a tej telenoweli ciekawa jestem, jak chyba każda tutaj, więc WRACAJ!!!! :-D:-D
 
Marta, moje obydwie czkawkę miały niezłą w brzuchu:-)
Ana, dzięki za info od Mamy..biedna nasza:-( Ja także trzymam mocno kciuki za nią i Marcelka!!!Pozdrowienia dla nich:tak:
Dziunka, co do pieszczenia...ja zauważyłam u Marysi, że częściej sięga po smoczek i też jak u Sawi - w nocy przychodzi do nas, do łóżka, ale my ją odprowadzamy z powrotem do jej łóżeczka..
 
Biedna ta nasza Mama:-( Chyba nic z tego nie będzie.Ona ma jeszcze jakąś nadzieję ale gdyby chciał to by już się zmienił i pokazał jak mu zależy a u niego tego nie widać.

Kacper zasypia...oglądając książeczki.Ostatnio jak idziemy na góre i na dół to musi ze sobą zabierać miśki...Przytula je,spi z nimi,je i wszytsko co możliwe z nimi robi;-)
 
Ana, przekaż gorące pozdrowienia Mamie!! Trzymam za nią kciuki.

Uff, ja po weekendzie u rodziców i teściów. w piątek piekłyśmy z Alą ciastka dla dziadka na urodziny, o matko już zapomniałam od świąt jakie to męczące :)
Dziś Ala ze mną w domu, właśnie wrociłyśmy ze sklepu i śpi.
Narzeknę sobie po polsku - kocham odwilż: rozplywajace się psie kupy i ochlapujące mnie samochody ://///

U mnie ok, jutro idę na krzywą cukrową i inne badania. Obrzarłam się w weekend faworków jak głupia, mam nadzieję, że to nie wpłynie na wyniki :)
 
reklama
To Asia dostała kinder jajo i tam była taka figurka mysz i ona wszedzie z nią chodzi, przykrywa i trzyma w tym pomarańczowym jajku, a jak zgubi to krzyczy "Gdzie moja myś??"

Wczoraj odebraliśmy od szwagierki duże zdjęcie mojego ś.p. teścia i Asia chodziła i mówiła "To moja dziadka":-D

Agrafka oprócz kup wyłaniają się tez pogubione pojedyncze rękawiczki :-D

Maxwell tak oglądam Wasze zdjęcia na fb i aż zazdroszczę :-) fajna z Was, kochająca się rodzinka :-) my nie mamy wspólnych zdjęć :-( ostatnio A robiłam awanturę bo zawsze musi palnąć jakąś minę i oporny jest wrrrrr.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry