• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
A jaką Ula ma pasję ?


DZIUNKA no u nas nie jest źłe. Mąż pracuje i dajemy radę odłożyć, ale boi się bo firma nie wygrywa przetargów i kryzys i ją dosięga, choć to kolos a dodatkowo atmosfera go przytłacza, a on z tych, któy nie zostawia pracy za drzwiami. Też sobie tak powtarzam, ale chciałabym coś robić,a mam poczucie, że do niczego się nienadaje.
 
pathanka dobrze, że możecie odkładać:tak:zawsze człowiek bardziej spokojny

pathanka , dziunka nie wiem skad w WAs taka niska samoocena.. może kiedy ja wkroczę na poważnie na rynek pracy też tak sie poczuje..
 
pathanka dobrze, że możecie odkładać:tak:zawsze człowiek bardziej spokojny

pathanka , dziunka nie wiem skad w WAs taka niska samoocena.. może kiedy ja wkroczę na poważnie na rynek pracy też tak sie poczuje..

Martolinka
Ciebie to raczej na początku nie dopadnie, bo dopiero bedzisz zaczynać, wchodzić w coś nowego.
Ja też mam poczucie, że gdybym miała zmienić pracę (mimo, że to jest moja druga etatowa praca, w ogóle w życiu byłam już też ratownikiem i tłumaczem) to w ogóle nie wiedziałabym co robić, bo mam wrażenie że nic nie umiem.
 
Zdaję sobie sprawę , ze niewiele umiem - nawet zawód ledwo z teorii i kilku tygodni praktyki. Jestem nastawiona na to , ze bez doświadczenia będzie cieżko , ale od czegoś trzeba zacząć.. zobaczymy;-)
 
Ależ powiało "optymizmem"...:-D:-D:-D nie przejmujcie się mam tak samo... choć niby 12 lat w swoim zawodzie, ale ... od 4 lat nie byłam na szkoleniach w swojej dziedzinie, mam się samodokształcać, "miło", poza tym mam świadomość, że ludzie teraz kończący studia mają większą wiedzę teoretyczną niż ja, praktyka niestety czasami zaskakuje... im więcej pracuję , tym więcej widzę, że mniej umiem:-D:-D:-D
Rynek pracy niestety jest jakby tu go określić... "cudowny" inaczej...
 
reklama
To jest błędne koło chcieli mnie przyjąc w prywatnej szkole jezyków obcych jako sekretarka, ale nie zrobili tego, bo kierownik bał się, że ucekne im we wrześniu do pracy jako nauczyciel, a tu zonk bo tam nikt mnie nie chce, bo redukują a nie przyjmują. A propo doświadczenia otwierają szkołę poszukują polonistów no pięknie, ale ze stopniem nauczyciela mianowanego, jak mam się nim stać jak nikt nie chce mnie zatrudnić jako nauczyciela stażystę. Mam już dość, a dodatkowo mąz mnie nie rozumie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry