reklama

Listopad 2009

pola,dopiero dzis doczytalam jakie mialas przygody :baffled::baffled: dobrze,ze juz wszystko sie wyjasnilo:tak:

wczoraj jak zwykle padlam razem z mala, a dzis z rana do dentysty i nawet nie mialam za bardzo jak was poczytac.
mloda dzis znowu jakby mogla to by na mnie wisiala, jak szlam do dentysty,a ona z tata na miasto, to wyla,ze chce isc ze mna, czasami ja biore,ale dzis byla bardzo dluga wizyta,sama prawie zasnelam na fotelu :-D

jezu,jak ona jeczy, nie wytrzymam zaraz....:eek:

co do sprzatania to zmywam na bierzaco plus blaty, bo nie lubie tam syfu, bo jak otwieram drzwi wejsciowe to widac cala kuchnie, podlogi ze 2,3 razy w tyg (panele) najlepiej na noc, bo raz moja mama umyla i od razu fiknela koziolka, takie sliskie. dywa w salonie raz, ale czesto tez 3 razy dziennie. pelno tu zabawek i mnie trafia. lazienka w miare, a wypadek gosci, a do sypialni ie wpuszczam,bo nie mam po co. u mlodej w sypialni czesto suszy sie pranie na suszarce
:baffled:

wkurza mnie ta klawiatura,zwlaszcza n, bo sie ie wybija....
 
reklama
Pola uwazaj na siebie :tak:

Agrafka ja pamietam o zdjeciach ale..... no wlasnie, chyba je gdzies wcielo po tym czyszczeniu komputerow, ale ciagle szukam

Pawel dalej zasmarkany :-(, ale jakos sie trzyma, gorzej bylo w nocy :no: malo co spalam, zobaczymy jutro
 
Jestem, ale jakoby mnie nie było, bo harpagony nade mną wiszą i chcą czegoś od mego komputera:szok::szok::-D:-D
Na spacerze byłyśmy, ale tylko 40 min. bo Gonia się zsiusiała, widziałam,że chciałaby, ale ... nie chciała wrócić, więc w sumie niech się uczy...;-)
Polaa - trzym się.
Chorobitkom zdrowia.
Cleo - ja mam rozdarty pysk na maxa, więc ciągle swoje po kątach ustawiam.;-);-) to dopiero jestem złą matką...:zawstydzona/y:
Odezwę się może potem.... jak nie zasnę z moimi... :baffled:
 
Witam wieczorowo:-)

Ledwo żyję, wszystko mnie boli i żywcem śpię, a wszystko moja wina:baffled: bo wymyśliłam dzieciakom wycieczkę za miasto na nóżkach, no tylko Julia miała rower cwaniara. Ale radochy mieli kupę , bo były kanapki w plenerze, bidony, błocko, fosy i już sama nie wiem co:sorry: i nawet do męża mówię że straszna jestem bo dzieci umęczone jak wielbłądy, ale w sumie nie narzekały.
U nas pogoda dziś piękna, jak zasiadłam rano na huśtawce to myślałam że usnę:-) ,a Igor wykorzystał okazję i robił obiad z błotka:tak:-tylko jak go zobaczyłam to się zapomniałam:baffled:.

POLA trzymaj się cieplutko, wszystko będzie dobrze, a teraz odpoczywaj ile wlezie
.
ETNA oj biedny Pawełek.Dużo zdrówka dla niego.

AGRAFKA ja podobnie jak KILOLEK odkurzam raz w tyg, a tak to zmiotką pozamiatam i jest ok bo dywanik tylko 1 mamy ze względu na moją alergię i skazy i azs dzieciaków, w kuchni muszę mieć czyściutko bo chyba bym umarła( moja obsesja to zlew-zawsze musi być powycierany do sucha, zero plam po wodzie:zawstydzona/y:).Co do zabawek mamy z dziećmi umowę że jak się bawią i są w domu to mogą rozwalać,ale jak wychodzimy to choćby ściany s..ły trzeba zbierać i koniec.

CLEO masz rację każdy kiedyś traci nerwy i myślę że każdy jest tego świadomy, ale cóż to tylko życie:tak: Ja kiedyś aż wstyd się przyznać jak Julia była mniejsza dałam jej klapsa pod PROKURATURĄ tak mnie wkurzyła:zawstydzona/y: mąż do dziś to mi wypomina, bo nie dość że uderzyłam dziecko to jeszcze w jakim miejscu:-( :zawstydzona/y:Ja to dopiero zła matka, ale żeby nie było żałuję tego bardzo:happy:
 
Witam wieczorowo:-)

Ledwo żyję, wszystko mnie boli i żywcem śpię, a wszystko moja wina:baffled: bo wymyśliłam dzieciakom wycieczkę za miasto na nóżkach, no tylko Julia miała rower cwaniara. Ale radochy mieli kupę , bo były kanapki w plenerze, bidony, błocko, fosy i już sama nie wiem co:sorry: i nawet do męża mówię że straszna jestem bo dzieci umęczone jak wielbłądy, ale w sumie nie narzekały.
U nas pogoda dziś piękna, jak zasiadłam rano na huśtawce to myślałam że usnę:-) ,a Igor wykorzystał okazję i robił obiad z błotka:tak:-tylko jak go zobaczyłam to się zapomniałam:baffled:.

POLA trzymaj się cieplutko, wszystko będzie dobrze, a teraz odpoczywaj ile wlezie
.
ETNA oj biedny Pawełek.Dużo zdrówka dla niego.

AGRAFKA ja podobnie jak KILOLEK odkurzam raz w tyg, a tak to zmiotką pozamiatam i jest ok bo dywanik tylko 1 mamy ze względu na moją alergię i skazy i azs dzieciaków, w kuchni muszę mieć czyściutko bo chyba bym umarła( moja obsesja to zlew-zawsze musi być powycierany do sucha, zero plam po wodzie:zawstydzona/y:).Co do zabawek mamy z dziećmi umowę że jak się bawią i są w domu to mogą rozwalać,ale jak wychodzimy to choćby ściany s..ły trzeba zbierać i koniec.

CLEO masz rację każdy kiedyś traci nerwy i myślę że każdy jest tego świadomy, ale cóż to tylko życie:tak: Ja kiedyś aż wstyd się przyznać jak Julia była mniejsza dałam jej klapsa pod PROKURATURĄ tak mnie wkurzyła:zawstydzona/y: mąż do dziś to mi wypomina, bo nie dość że uderzyłam dziecko to jeszcze w jakim miejscu:-( :zawstydzona/y:Ja to dopiero zła matka, ale żeby nie było żałuję tego bardzo:happy:
ja juz sobie miejsca nie moge znalesc, tak mnie ciagnie w tamte okolice ;-) a tu jeszcze prawie miesiąc... no ale bedzie juz pewnie zielono, wiosennie, bedzie mozna pogrilowac(normalnie to mieszkamy w blokowisku i nie ma jak). potem balony w Krosnie ;-) ale wypoczniemy :-)
no ale z ta prokuratura to dałaś popalic ;-) heheheheh
 
Witajcie,

dziś chyba pierwszy wiosenny dzień.. ciepło , słońce, bez wiatru. Małego wezmę na spacer , ale muszę się powstrzymać przed lekkim ubieraniem go , bo dopiero co ozdrowiał. Basen też jutro odpuścimy..

Lotka dobrze , ze macie takie miejsce , gdzie czujesz się jak w domu:happy2:
 
AAAAAAAAAAA ja tylko wpadam przelotem by się przywitać... i lecę tworzyć znów pisemka... jak tak dalej pójdzie będę miała full pracy 24 godziny na dobę tylko nie wiem jeszcze kiedy. :szok::szok: Ogólnie extra, ale... cóż taki life.
Pozdrawiam serdecznie trzymam kciukasy za ciężarne, aby toczyły się dalej w 2-paku bezproblemowo, chorowitkom życzę zdrowia i do następnego. ;-)
 
hej

Etna, spoko - jak znajdziesz to bedzie fajnie, ale nie ma pospiechu :)

Ala od wczoraj kaszle, a po nocy smarka jak nie wiem - bagno w nosie miala straszne. Zaraz sie bedziemy inhalowac przy swince peppie.
 
reklama
hej

niby 7 stopni i kurde nie wiem jak ubrać Igiego.Mądry D wczoraj mnie zle zrozumiał i Igi poszedł na dwór bez szalika...świetnie i chrumka teraz.ale czapke znalazłam wiosenna to zaloże kurtke chyba zimową i jedna bluza bo już nie wiem...kurde :-/jak ubieracie??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry