reklama

Listopad 2009

Ehh witajcie, my od 6 nie śpimy... a ja wczoraj miałam cichą nadzieję... wezmę zawieszę grubą zasłonę to może moje pośpią do 8:baffled::wściekła/y::zawstydzona/y: wrrrrrrrrrrrrr za głupie pomysły.. przed zaśnięciem im poopowiadałam, że pójdziemy szukać pierwszych oznak wiosny i tak to do serca wzięły, że szok.:angry:
Przesilenie dalej mnie dopada, zasnęłam z moimi, potem też szybko się przeniosłam i padłam, za to nocka... z pokoju do pokoju latałam..
Dziunka - aż tak źle? Nie macie forsy czy coś innego wyszło?
Agrafka - ja jak jestem w domu latam ciągle i coś sprzątam, jak pracuje mam inne podejście;-)
Ania - super, gratulacje przedszkola

No i nie wiem co komu.. znikam dalej.
 
reklama
hej

ale pogoda sie zrobiła cudaśnaaaaa:-)Igi wybył z tatusiem na dworek :-)
dziś dzwonilismy do teściowej i kumpel D przywiezie rowerek biegowy po synku chrzestnego hihi.Dziadek nawet podobno zamontował jakiś dzwonek głosny ...fiu fiu...mały już gada jak njety że bedzie miał rowerek:-)

Dziunka bidulo :-( kurde racja wszytsko jest niesprawiedliwe...szukacie znowu innego mieszkania?bo nie zrozumiałąm za bardzo :-/ na pomoc Waszch rodzin nie możecie liczyć?a co z mieszkaniem po "teściowej"? współczuje Wam naprawdę,ja byłam przecież w tamtym roku a takiej samej sytuacji i musieliśmy wrócic do teściów...ale jak było to sama wiesz...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hej
Dziunka życzę by wszystko się rozwiązało najlepiej dla Was...
Mama juz na bank zostawiła męża?
Cleo to super

Pogoda dzisaj cudna.17st. Chłopaki byli na spacerze.Młody teraz śpi,stary na zakupach a ja od rana myję okna:-)Jeszcze dwa zostały.Myślałam że tylko na dole umyję a tu chyba uda się w całym domu.
Wstałam dzisiaj z bólem głowy ale całe szczeście ketonal pomógł więc śmigam po domku.:tak:

No dobra,lecę dalej.
 
Witajcie,

Udało sie nam dziś upolować fajne sportowe buciki dla małego , ma jeszcze jedną kurtkę wiosenną cieplejszą , kamizelkę puchową i chyba do lata damy radę;-)Załatwiliśmy szybko zakupy , bo galerie handlowe działają na mnie frustrująco. Jestem tam nerwowa i drażnią mnie ludzie wałęsający się bez celu.. rodzinne wypady do galerii - tego nigdy nie zrozumiem. Nie znoszę zakupów;-)
Kilolek ciekawe ile ta przyjemność będzie kosztować;-)fajnie sie zapowiada ten park
Cleo koniecznie wklej zdjecia małego na rowerku!!
Ania gratuluję przedszkola!!
 
Martolinka mam dokladnie taki sam stosunek do galerii

Moi tak mi dali w tym tygodniu w kosc, ze z ana wykoczylam na regulacje brwi i jakos 1,5 h mi sie zeszlo :-D
A pozniej to dopiero byl koszmar. Michal od srody miala "zatwardzenie" ale takie, ze jeszcze czegos takiego nie przeszlismy. Dzis bylo apogeum. Straszliwie wyl i nic nie pomagalo, zadne czopki, no doslownie nic. Ja juz chcialam do szpitala jechac ale maz zazadzil wyjscie - spacerowlaismy po okolicy mimo, ze mlody mial w nocy goraczke, co jakis czas poplakiwal ale w wiekszosi chodzil i tak jakby nie pamietal. W koncu jak przyszlismy do domu to zrobil ale tez po strasznych wrzaskach. W dodatku kupa bardzo luzna, wiiec nie wiem w czym tkwil problem. Zjedli obiad i padli wszyscy na 3 godziny. ja troszke pospalam a potem sobie na balkonie posiedzialam rozmyslajac co tam powinnam posprzatac :dry: opronilam 2 doniczki (z 5) i przykrecilam zamek w drzwiach, bo mi w reku zostall hihi czyli dosc malo produktywnie
 
Mój mąż zabalował dzisiaj z kolegami, ale na szczescie juz smacznie śpi w naszym łóżku ;-), jutro rusza ok4 rano na dorsze kutrem wiec z niecierpliwoscia bede czekac na rybke (tylko znowu czeka mnie samotna niedziela :-(- ale juz my cos z Pawłem sobie wymyslimy.

Dziunka najwazniejsze ze jestescie razem i sie kochacie. W miłosci siła "Na dobre i na złe, w bogactwie i biedzie". Gdy mysmy mieli dół finansowy to caly czas sobie to mówiłam. No i udało się, ktoś tam u gory nad nami czuwał, Wy też dacie radę, musicie. Będę trzymac kciuki.
 
Hey! Ja niestety miniony tydzień mam wycięty z życiorysu przez 2 zmiany i problemy rodzinne. Powiem szczerze, że nawet nie wiem co mam napisać... Konrad zdrowy, niestety dalej mówi tylko kilka słów. Nadrobiłam tylko listopad i więcej nie dam rady.

Cleo dobrze, że złapalaś małego a co do krzyku to naturalna reakcja.

Polaa dobrze, że z dzidzią wszystko ok i tak ma być dalej...
 
hej
aza nie przejmuj się mój też nie chce mówić , czasem mu się coś wymknie ale tak to dalej jedzie chińszczyzną :tak:, ja myślę że on umie tylko nie chce bo widzi że i tak go rozumiemy
etna na pewno wymyślisz coś ciekawego na spędzenie niedzieli ;-)
kilolek złota rączka ;-) , coś przykręci , coś przybije :tak: - a poważnie to miałaś się oszczędzać
moi panowie dzisiaj po południu poszli razem na drzemkę , więc ubrałam Lenkę i śmignełyśmy na sklepy :-) , no i ja mam nową bluzkę a Lenka czapkę :-) , mój do mnie dzwoni po jakimś czasie gdzie jesteśmy i wsadził młodego na rowerek i do nas doszli i razem wróciliśmy sobie do domku :-)
kupiłam też sobie farbę do włosów ,kolor fioletowy ale że mam swoje ciemne to pewnie mi tylko połysk taki wyjdzie (mam nadzieje chociaż kolorek na zdjęciu śliczny)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry