reklama

Listopad 2009

reklama
witam sie i ja! ;-)
i nadalc zekaaam na to słońce, oby prognoza weekendowa sie sprawdzila, bo inaczej bieda......

Witajcie,

śniło mi się dziś , że szłam z Kilolkiem na spacer. Pchała przed sobą wózek , chłopców miała powiązanych do niego sznurem. Ja szłam z Antkiem i ... brzuchem.. masakra;-)


Lotka faktycznie napisałam to dość komicznie:-D


Ubieracie jeszcze dzieciom rajstopy?
ja juz dawno Tomowi nie ubieram rajstop. ale nas nie ma co porownywac, bo w Mogilnie mielismy taka "zime" ze butów zimowych nie musielismy w tym roku nosic.... serio. no i my juz dawno w skarpetach.
 
Witamy i my. Zawiozłam męża na badania bo ma okresowe z pracy. Jasiek od 5 dni nie śpi w dzień, bo nie ma czasu :sorry: cały dzień na dworze, więc zapomniał co do drzemka. Efekt wczoraj zasnął o 20 prawie na siedząco i spał do 8.30 dziś.

Ja tak jak Lotka od dawna nie zakładm rajtek. Skoro już panicz w bluzie śmiga po dworze to rajstopy są zbędne, tak myślę.

MARTOLINKA podziwiam za zapał.
 
Hejka:-)
Oj, jaka jestem niewyspana..wczoraj mój był na delegacji w Rzeszowie, wrócił późno i ja usypiałam oba diabełki..a obie miały gdzieś spanie..jak w końcu padły, to padłam i ja:zawstydzona/y::-)
Aza-zazdroszczę...dlatego też chciałabym wrócić do pracy, bo jeszcze trochę i będą mnie kulać..:baffled::wściekła/y:
Martolinka - jesteś moim idolem!!Skąd Ty tyle siły w sobie znajdujesz??:szok::-)
AniaSm - powodzenia w przedszkolu, daj znać, jak Kubusiowi się podobał..
Ana - to udanego "ponudzenia":-D:-D oby Ci wyszło..
Cleo- biedna teściowa..zdrówka dla niej, a ZOO w końcu musi wypalić;-)
Martolinka - sny extra:-D A rajstopy, to różnie..jak fest wieje, to zakładam Marysi..
 
Mały zażyczył sobie oglądanie "Rajdka" i zaraz idziemy w trasę;-)tym razem zaliczymy nieuczęszczane przez nas sopockie rewiry . Tam nas nikt nie zna i nie bedzie głupich pytań;-)
 
Martolinka, podziwiam cię naprawdę!!! Może ja też takiego powera na koniec dostanę, na razie jednak boję się męczyć, bo nie chcę żeby coś się zaczęło dziać.
I tak obiecałam dziś Ali plac zabaw, więc lekko nie będzie, jakoś mnie dziś dół brzucha boli...

Co do rajstop to nie zakładam już ostatnio, albo same portki albo rajstopy ze spódniczką do żłobka.

Dziś kolejne pranie po przyszedł rożek z allegro, pieluchy, ręczniki itd. M wreszcie zwolnił mi półkę w szafie więc zacznę tam układać rzeczy dla małego.

----------------------

cos mi się jeszcze przypomniało..
wczoraj Ala zobaczyła taki spotk fundacji TVN z dziewczynką na protezach i oczywiscie zapytała co to. Powiedziałam jej (jak zwykle próbując się nie poryczeć przy tych spotach), że dziewczynka miała chore nóżki, nie mogła chodzić i pan doktor dał jej takie plastikowe nóżki. Na to Ala, ze dziewczynka ma takie nóżki jak "gadający robot z Kopernika" - no rzeczywiście to prawda, nie sądziłąm, ze tak zapamiętyała jak wyglądał robot.
A potem wieczorem jeszcze opowiadała tacie, ze dziewczynka miała takie plastikowe nóżki, ale niedługo jej urosną takie jak ma Ala.
Jak się słyszy coś takiego w ustach dziecka to normalnie to po prostu wyć sie chce ... :|
 
Ostatnia edycja:
Martolinka hehe dobry ten sen. Moze faktycznie powinnam te moje dzieci powiazac hehe.
No ale tak powaznie mam nadzieje ze nie urodze przed tobą :baffled:
Mi tez sie snia takie glupoty, ze sozk po prostu, zwykle zwiazane z ciz i porodem. Któregos dnia snilo mi sie ze Michalek jest w ciazy i mu wody odeszly :szok:


Ja rajstop nie zakladam juz bardzo dawno. Dzisiaj na spacerze Michał był w dresikach i trampkach

Dzisiaj pogoda sprzyjajaca. Troszke popsrzatalam, usmarzylam mielone, zaraz z reszty miesa zrobieklopsiki w sosie pomidorowym. Byliismy na spacerku. Tylko wsyztsko pomalutku i na raty.
Jeszcze tydzien dziewczyny i musze cos ze soba zrobic, bo obawiam se, ze ja nie bede miala sily urodzic. Kondycja zerowa. Tylko szczerez mówiac nie wiem jak sie do tego bezpiecznie zabrac.
Wczoraj miałam takiego doła ciazowego, ze tylko ryczalam

A Michał rozrabia na maxa. Własnie urwal firanke. Wczesnij, skladalam pranie a ten maly smark zabawil sie drzwiami od szafy, a jest zakaz dotykaia, bo jendo skrzydlo wypada jak sie je za daleko przesunie (tesc mial naprawic tylko jakos mu sie nie sklda :angry:) zlapal za too skrzydlo i tak machnal ze nie zdazylam zareagowac wylecialo prosto na mnie i przytluklo mi kolano do krawedzi lozka :eek::wściekła/y:
a specjalnie przystawiione łóżeczkiem żeby nikt ich nie ruszal :wściekła/y:
 
Martolinka my już od jakiegoś czasu nie nosimy rajstop, zakładałam mu tylko w tamtym tygodniu bo było zimno a jak jest tylko powyżej 12 stopni to lata w skarpetkach.

AniaSm daj znać jak Kubusiowi podobało się w przedszkolu.

Cleo szkoda, że Wam Zoo nie wypaliło ale jeszcze będzie tyle ładnych dni więc co się odwlecze... ;))

Kilolek nie dziwię Ci się, że czasem masz dość. Trzymam kciuki aby wraz z wiosną naszły Cię siły. Trzymaj się ładnie i grzecznie czekaj w kolejce...
 
reklama
kilolek u mnie też kondycja zero, jakoś damy radę. Rodzą dziewczyny które całą ciąże leżą więc nie jest z nami tak źle :)
Pocieszam się tym, że na szczeście to nie tylko od moich sił zależy i jak już się zacznie to nic małego nie powstrzyma przed wyjściem ;)

mam dziś klapnięty dzień, objadłam się na śniadanie: buła z wędliną i pomidorem, do tego serek wiejski, kubas herbaty, potem wielka porcja lodów i ledwo się ruszam... no ale ukłądam ubrania i ubranka w szafie, zaraz idę po Alę, muszę zahaczyć o przychodnię umówić ją na szczepienie na ospę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry