reklama

Listopad 2009

Witajcie,

kobiety zyję;-)wczorajszy dzień to był luzz tylko z małą. Dziś trzeba było nieźle się nagimastykować żeby wszystko ogarnąć , ale obiadek zjedzony , byliśmy 3 godziny na placu zabaw . Aktualnie oboje śpią więc mam chwilę dla siebie;-)
dziękuję za kciuki!!!
Kilolek pewnie sobie myśli , ze panikara ze mnie ;-)ona z dwójeczką świetnie daje sobie radę , szykuje się trzecie a ja panikuję;-)

Cleo brawo dla Igora!!
Etna zdrówka!!
Aza powodzenia w rekrutacji do przedszkola!!
Maxweel faktycznie Marysia przeszła sporą metamorfozę

Anawawka trzymam kciuki za "klarowanie sytuacji";-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Martolinka - my w Ciebie wierzyłyśmy, że dasz radę;-)
Co do klarowania ... oj klaruje się i to jeszcze będzie trwało kilka dni, mam jednak nadzieję, że wreszcie będzie wiadomo co się dzieje i będzie można temu zaradzić;-)
Ehh a ja zaraz wybywam po młodszą, potem starszą i zobaczymy co będziemy robić. Wczoraj szukaliśmy kałuż i kobiety po pas wróciły mokre.:-D Dobrze, że mam odpowiednie spodnie, bo inaczej to tyłki by miały przemoczone :-D
 
Witam,

byalam dzisiaj na spacerze z Kubą i tak sobie idziemy w najlepsze az nagle myslalam, ze umrę z bolu
shocked.gif
i czuje jak Mały naciska na pecherze, ledwo wrocilam do domu bo chyba bym sie posikała
embarrassed.gif
no ale Kuba sie upera zeby z powrotem iść na spacerek wiec poszlam z Nim bo lepiej sie poczulam i po 5 minutach to saamo, przestraszylam sie bo aż mnie "złamało w pół", i czuje normalnie jak sie Maly pcha
shocked.gif
dzwonie po męża ze chyba zaraz urodzę, przyszedl po nas, ledwo doszlam do domu, tak mnie bolalo ale teraz leżę i jest ok, matko mam nadzieje ze jeszcze to nie to, nie chce jeszcze, tyle rzeczy mam do zrobienia...Ja chc wytrzymac do 15 czerwca bo 14 pomoc do nas przylatuje
yes2.gif
biggrin.gif


martolinka kto jak kto ale Ty wiadomo bylo, ze dasz radę;-)

Ania ja sie nie wymoczylam, wielorybów nie wpuszczaja na baseny:-D
Mlody był z mężem:tak: ja w domu mialam co robic przez ten czas:tak:
 
Cleo super że w przedszkolu wszystko się udało, Igi to dzielny chłopak :-)

Kilolku gratuluję lepszych wyników!

Aza trzymam kciuki za przedszkole :-)

Maxwell super fryzurka, jak Marysia to zniosła? Ja na swoje dziecko już na serio patrzeć nie mogę, a fryzjera mam dosłownie na przeciwko domu a ciągle mi nie po drodze:baffled: panicznie boję się że Asia odstawi tam niezły teatrzyk:baffled:


Etna to zdrówka! No i dobrze ze zmniejszycie te dawki leków młodemu. Od kiedy Asia jest w domu ani razu nie miała nawet katarku (nie licząc ospy ale to inna para kaloszy), więc i Xyzalu ani nic innego nie daję od 1,5 miesiąca. U mnie alergia się już zaczęła, a u Asi na razie spokój.

Agrafka muszę Ci powiedzieć że mi to zostało po ciąży z Asią. Hefalumpy też oglądałam i wczoraj i parę dni temu i wyłam jak bóbr za każdym razem:cool2::-D:baffled::-D masakra co?

Martolinka a Ty co mi na smsa nie odpisałaś? Foszek?:-p:-D Tylko o co...
No wiedziałam że sobie z maluchami poradzisz :-) no i podziwiam za te 3 godziny na placu zabaw. Ja byłam dziś na spacerze łącznie 2-godzinnym, na końcu zaliczyłyśmy plac zabaw ale wymarzłam tak (mimo swetra i kurtki), ze do teraz się zagrzać nie mogę. No ale dziewczyny szalałyby jeszcze i jeszcze...

Pola to zaciskaj nóżki mocniuteńko!



Dziewczyny, najpóźniej pod koniec miesiąca będę na stałe z powrotem u Was :-)

Co do rozhisteryzowanych dzieci to im się nie dziwię, ale niektórym matkom (w tym tej o której pisze Cleo) bardzo. Wzięłabym z huśtawki i koniec, a dzieciak niech histeryzuje ile wlezie;-) Tak jak Marta pisała - trzeba uczyć tych naszych maluchów.
Ale, ale mam coś takiego jak automatyczne wyłączenie słuchu gdy moje dzieci zaczynają wyć:-D nie wiem jak udało mi się to wypracować :-D


A tu teraz dwie opowieści na poprawę humoru.

Idziemy z Asią na autobus, który niestety uciekł. Patrzę na młodą, a ona idzie szurając nogami, głowa w dole i nagle wypala "Kulwa mać nie ma autobusiu":-D:baffled::-D Kurcze gdybyście jeszcze słyszały ten jej akcent, idzie się posikać.

A co do sikania, jesteśmy wczoraj w kościele na mszy za teściową i trzeba było klęknąć. Klęczę, cisza dookoła i młoda na cały kościół "Co robiś mama? Sikasz tu?" Nie odpowiedziałam a ona dalej "Mama sikasz tu? TAAAAK? SIKU ROBIŚ?".
Płakałam ze śmiechu z połową babć dookoła.

Oj to moje dziecko jest niewychowane;-)
 
Moje już śpią obie - jestem w szoku!!!Mam już wolne:szok::-)
Polaa, poczekaj jeszcze troszkę, nogi do góry i wypatruj 15-go czerwca!!!
Dziunka, dobra Asieńka:-D:-D:-D A co do fryzjera..ja też się bałam tej wizyty, ale moja mama wzięła ją na sposób i powiedziała, że pani zrobi jej fryzurkę na księżniczkę - po pół godzinie takiej gadki, młoda się zgodziła i nawet była grzeczna na fotelu (chyba była w szoku:-D:-D, bo ja byłam..)
Ma ktoś jakieś wieści od Kilolka??
Lotka, a co u Ciebie???
 
hej, jestem. Do południa przespalam, dobrze ze mam sie zlitowała nade mna i o 10 wziela Michałą na dwór, b byłam zupelnie ne[rzytomna a mlody siedzial mi na glowie (doslownie) i jeczal ze chce sie bawic. A po lekarzu nie dane mi juz bylo wejsc do domu, bo chlopaki calusienkki dzien na dworze, wiec musialam ich pilnowac. Oraz sasiadki, ktora mamusia bezczelnie przesadzila mi przez plot nawet nie pytajac czy moze :wściekła/y:

etna moj Kuba tez po lekach jest niesamowicie niedobry. Im wiecej lekow tym gorzej.

Martolinka, no cos ty! ja 2 lata temu panikowałam straszliwie ale okazalao sie spoko. Tylko na poczatku Kba bardzo duzo bajek ogladal, bo sie balam ze inaczej nad nim nie zapanuje :zawstydzona/y: ale jak przestalam sie bac to nawet okazalo sie ze umiem i to nawetlatwiej mi niz z brzuchem ;-) a teraz tez panikuje straszliwie. Jeszcze póki A. pracy nie zmienil to myslalam sobie luuz. Jesczez mialam nadzieje,z ecalkiem przejdzie na wlasna dzialalnosc i bedzie pracowal w domu to spokojna bylam i zadowolona a jak on wymyslil sobie kolejny etat to wpadlam w taka panike ze nogi sie pode mna uginaja jak sobie pomysle.
Wiedzialam ze dasz rade :tak:

Dziunka
Asia jest niepowtarzlna!
 
Ja tak na szybciocha bo za pół godzinki lecę do pracy. Konradek już sobie lula a ja szykuję kolację dla mojego.

Martolinka nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie mogłabyś sobie poradzić. Kto jak kto ale Ty? :PPPP

Etna kuruj się ładnie...

Dziunka ale się uśmiałam. Asia jest the best!!!

Maxwell fryzurka pikna :))) Ja na szczęście mam znajomego fryzjera i już 2 razy Konradka opytolił bo mi to średnio wychodziło :)))
 
reklama
Marysia ma sliczna fryzurke !!!!! super, ja biore Pawła zawsze (dodam że on musi czesto chodzic) do mojej fryzjerki i obcina go w domu. Więc jakoś tak mniej się stresujemy oboje :tak:.

Dziunka witaj!!!

Martolinka pewnie zabiegana

Twoja Aśka to ładny numerek ;-)przynajmniej macie wesoło.

Ja dostałam od Pawła pediatry sól emska :szok: do picia i dziewczyny wierzcie lub nie ja juz jestem zdrowa:szok:. powiedziala ze mam tylko wysuszona sluzowke i musze nawilzyc gardlo (zbadala mi jeszcze tylko cukier z palca:szok:bo to tez moze byc przyczyna wysuszonej sluzowki - wynik 81 na czczo wiec ok). Moja zabytkowa pani "doktor" wtrynilaby mi na bank antybiotyk niezaglądając wcale do gardła:no:. Najbardziej jestem zszokowana tym, że nie mam już drgawek (z zimna) i stanu podgoraczkowego. Chyba zmienie lekarza ja Paweł się podzieli swoim ;-).

Cleo ale Igorek jest dzielny!!! Jeszcze troche i wpadniecie w rytm:tak:

Aza ale ten twój mąż ma sobie z Tobą dobrze :-) - wie o tym???

Kilolku, Pola trzymajcie się kobietki jeszcze trochę, Agrafka Ty też!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry