Dziś rano histeria -Hankownik podniósł ją, że nie słyszy, czyszczenie uszu i jękiem stękiem płaczem "Nie róbcie mi krzywdy"...
Faktycznie nie słyszała?
Wykończysz się kobieto....masz chwile tylko dla siebie? Twoje posty wręcz emanują zmęczeniem. Kiedyś jednak tego nie było.
Hej dziewczyny. Znowu nie było mnie pare dni, ale już jestem i sie poprawiam. Wziełam sie w końcu za dokończenie pokoiku dla małej, i już prawie, prawie koniec. Dziś bym chciała kupić dywan i firanki, wiec jak sie uda to pokaże Wam efekt końcowy, jeśli macie ochotę zobaczyć ;-) Tak poza tym to bez zmian, zdrowie nam dopisuje, korzystamy z ładnej pogody i spacerujemy bardzo dużo
Oczywiście że mamy ochotę!
A internet najpóźniej do końca maja
hej dziewczynki
jak u Was zdrówko? bo u nas wszyscy chorzy
jakaś wirusówka panuje
kaszel straszny i katar
siedze w domu i śpie razem z dziećmi....
ZDROWIA!!!
U nas jedno szczęście wirusówek brak, w dużej mierze dlatego że Asia nie chodzi do żłobka, a Julia to ma taką odporność że prędzej koniec świata będzie niż wirusówka u niej;-)
Chociaż muszę powiedzieć że Asia latała ostatnio w weekend na samej bluzeczce (za nic nie chciała się ubrać bo cytuję "MI JEŚT GORĄCIO"

), po mokrej trawie się tarzała, mi było zimno a miałam na sobie kurtkę i grubą kamizelkę a ta bez czapki, a na końcu jeszcze zmokliśmy jak kury bo złapał nas deszcz w drodze do domu, no i NIC. Zero kataru, gorączek...
Dziś zrobiłam Julce wagary, wiem, nie powinnam, ale tak mi się nie chciało, ten jeden dzień w roku szkolnym jej nie zaszkodzi.
Do tego dzieciaki mają koniec roku dopiero 28 czerwca!

dobrze ze nie w połowie lipca
Lecę bo śniadanie się kłania, Asia się właśnie obudziła, Julia jeszcze chrapie.