• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

Martolinka, u nas Marysia w miarę sama zasypiała - po kąpaniu flacha mleka w łóżeczku i albo sama odlatywała, albo przy wspomaganiu (ja kołysanki albo S. bajka). Niestety Marta, mały cwaniak, nauczyła się zasypiać w foteliku samochodowym. Miała to być chwilowa odskocznia od noszenia i usypiania na rękach,a tu klops, w łóżeczku nie zaśnie..
 
reklama
Martolinka na samyym pocztu zasypial od razu przy piersi, a potem go zaczelam uczyc smodzielnego zsypiania. Ta metoda co sie wchodzi do dziecka najpierw po 2 minutach, potem 3, 5 i 7. Tyle ze on przy tym nie plakal tylko troche kwekal i udalo sie chyba w 3 dni. Cos kolo 4 miesiecy chyba mial.
Kube nauczylam samodzielnego zasypinia dopiero kolo 8 miesiecy, bo juz mi rece odpadaly. Ale na niego mialam inny sposob - wlasny patent - stopniowych zmian, tak po ok 3 dni, najpierw mniej bujalam, potem siedzielm tzrymajac na rekch, potem wkladalam do lozeczka ale trzymajac caly cas jk na reach itd. Zajelo to dlugo ale poszlo bezbolesnie i skutecznie raz na zawsze.
Zuzanka tez zsypia pry piersi ale Michał zasypial pod koniec jedzenia a ona juz na samym poczatku i nie sposob jej dobudzic, dojada juz calkowicie przez sen.
 
Kikolek - mnie wczoraj nie wzruszyły, za bardzo Gonia kursowała, by się wczuć :-D:-D a co do fryzjera - jak nie jesteś zdecydowana - to może jakieś kolorowe pasemka szamponem, jakaś wymyślna fryzura i będzie ok?
Maxwell - toż mają Twoje dziewczyny "do spanie wenę" jak widzę, jak się chcce pospać budzą. Ehhh
Martolinka - Gonię odkładałam do gondolki przymocowanej do stelaża od wanienki i tak sobie leżała czymś się zabawiała i zasypiała, Hankę próbowałam tak nauczyć, ale baba jedna mordę pruła i się domagała naszej obecności.
 
martolinka, moja Alicja zasypiała z cyckiem w buzi od razu tak jak Zuza kilolka i niestety często się rozbudzała jak ją odkłądałam. Szczególnie w dzień sporadycznie udawało mi się ją odłożyć do łóżeczka, przewaznie spała w wózku albo na kanapie tam gdzie ją karmiłam.
Na moje problemy z Ali spaniem założyłam cały wątek "jak usypiac maluszka" :-), na Ali żadna z metod się nie sprawdzała. Polożona w łóżeczku od razu płakała w niebogłosy, także żadnych metod z zostawianiem jej nie próbowałam.

Wojtek usypia przy piersi, albo czasem na rękach lub na ramieniu lub kołysany na moich nogach i póki co jak go odłożę to śpi ładnie. Ale jak wieczorem go usypiam to trwa około godziny przekłądanie od cycka do cycka i już mi trauma wspomnień powraca, bo z Alą tak 1,5 godziny siedziałam na usypianiu, a ona potem 1,5-2 godziny spała i znowu to samo :)
 
Witam:-)

MARTOLINKA u nas z Julią była makabra- usypiała albo na cycu albo w wózku:crazy: natomiast Igorek to rewelacja -od urodzenia po prostu possał cyca 5 min i był najedzony i odłożony byle gdzie a zazwyczaj w salonie na kanapie, spał w szumie i zamieszaniu 3 godziny minimum. Ale najlepsze było to że ciszy być nie mogło bo oczyska zaraz otwierał, a Julka musiała mieć ciszę i spokój i na śpiocha zawsze ją przekładałam od cyca do lóżeczka.:-)
 
Agrafka moja jak wisi na cycu to jej nie przekladam. Za rada poloznej cyca nawet godzine (czasem z przerwami, czasem nie) z jednego. DOpiero po godiznie prekladam (bo wisi czsam i 3)
 
Chciałam wam donieść że mój syn zamknął moja teściowa na balkonie, biedna bez telefonu, nikogo w domu krzyczała i sąsiad ją usłyszał í uratował a takie grzecznego miałam synka
 
Etna mnie mój synek też tak zamknął.Myślałam że zawału dostanę...
Kurcze jak trzeba uważać. Nie mam jeszcze nawyku żeby jakoś się przed tym ustrzec.

Sytuacja trochę komiczna ale będą w tym zamieszaniu można osiwieć z niepokoju.

Marta Kacper zwykle zasypiał przy cycu ale na początku wystarczyło że go odłożyłam od razu się budził i chciał na ręce. Jak się nauczył smoczka to było trochę lżej a potem mu przeszło.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam,

przepraszam, że tylko o sobie ale nadrabiać będę wieczorem.
bylam dzisiaj w szpitalu, mialam rozne badania robione i termin cc mam zmieniony z piątku na jutro
shocked.gif
shocked.gif
mam nadzieje, ze 13tka bedzie dla nas szczęśliwa
biggrin.gif
Bardzo prosze o kciuki
wink2.gif
jutro o 7 mam przyjechac do szpitala, zalatwiliśmy opiekę nad Kuba(dobrzy znajomi) bo mama w czwartek do poludnia przylatuje, lapie mnie stresik oj łapie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry