reklama

Listopad 2009

dziunka a idźźźź ,po co denerwujesz kurkami
ja chce grzybków :angry:
chce wybrać się na zbieranie
uwielbiam łazić po lesie i zbierać ale w tym roku to raczej tylko kupnymi się zadowole....
zjadłabym duszonych...się obśliniłam:-D
 
reklama
Kilolku nie, no ja na siłę też nikomu nie wciskam ;-)

Aza mam nadzieję że wypad do zoo się uda i szkoda że nie udało się nam spotkać :-(


ILONKA odezwij się :-) nie mogłam Tobie odpisać, wiesz dlaczego ;-)



Mój A ma tydzień urlopu. Miały być Dębki, potem Karwia, a potem chcieliśmy wpaść do Ilony, a tu chyba nic z naszych planów nie wyjdzie :-(
Dziś A z Asią chrapali a ja wzięłam się od rana za porządki, trzy pralki już się suszą, zakupy zrobione, teraz dopijam drugą kawę, młoda się bawi u siebie w pokoju a A majsterkuje ;-)


edit. spójrzcie na te t-shirty
488323_425604587478336_2144958496_n.jpg
oo muszę teściowi taki zakupic

Witajcie,

po raz drugi zostawiłąm zupę na kuchence na noc i mi skisła, ale jestem zła. Zostały mi mrożone pierogi!!

Aza dobrze , ze dojechaliscie cali i zdrowi:tak:
Dziunka przez moment myslałam , że to A kuca tam pod tym zlewem;-)

Jak Wam mija dzień?
martolinka ja ak skisłam rosól na chrzciny Michała. Goście wchodzą do domu, ja próbuję czy się zagrzał a on skiśnięty :baffled:

gawit a byla już o to mieszkanie zastepcze się dowiadywać?

Wreszciie Michał przed chwilą zrobil kupę. jaki spokój zapanował w domu! Dzis wieczór to już był koszmar. Biegał w kółko i wył, a ja miałam ochotę wyskoczyć przez okno.
Generalnie dziaisj przedpołdnie spędziłam miło z sawi i jej dziewczynami ale popołudnie do bani. Kręcilo się wokół kupy. Rozleciały mi się baleriny, a że pantofle musiałm oddać do szefca to zostały mi na dziś japonki a tu 13 stopni. Po południu jeszcze lunęło, więc nie dość, ze zimno to mokro a ja w japonkach. Do tego Kuba niedobry, nic się nie słuchał. Zablokował paczkomat. Paczka w środku a ten złom mi pisze "ups, coś poszło nie tak..." aaaaa grrrrrr :wściekła/y: no tylko trzasnąć takiego w ekranik

słuchajcie, myślicie, ze to normalne, ze ja wciąz mam opuchnięte nogi tak, że w większośc butów się nie mieszczę? choć oczywiście nie aż tak jak w ciązy.
 
Hej,
wreszcie normalny dzień, dzieciaki zdrowe, Wojtkowi już w sobotę przeszła gorączka po szczepionce ale Kuba do dzisiaj się męczył, mało tego jakaś ropa zebrała się mu w buzi i ledwo co je:-( żal mi Go jak nie wiem bo widzę ze cierpi, płukamy wodą z solą ale mało co to daje, jak nie przejdzie jutro lekarz:wściekła/y: gorączka juz mniejsza, 37 cały dzien więc suiper. dzisiaj odwiedziła nas Marta (anadri) z Krystiankiem:tak: także dzień minął bardzo miło:tak:
dzieci już w łózkach, zaraz muszę mopjego budzic do pracy. a ja piję sobie drinka:zawstydzona/y: moj ulubiony kokosowy:-)
 
Kilolku Słuchaj a moze to zakrzepica lub coś takiego skoro nogi opuchnięte a palce drętwieją.

Pola ale to takie pleśniawki? Aśka miała tak od żołądka, na koncu "choroby" właśnie pleśniawki powychodziły, biedactwo nic nie jadło, ale Aphtin pomógł:tak: zdrówka
 
Witam dziewczynki:-)
Ta pogoda to mnie wykończy- zimno i leje i leje, wiadomo deszcz potrzebny ale dlaczego taka zimnica:crazy: Nawet dziś zakupiłam Igiemu dwa ciuszki na chłodniejsze dni.:-p

KILOLEK chyba nie masz wyjścia i musisz iść do lekarza.

POLA dokładnie tak jak pisze DZIUNKA to raczej pleśniawki, lub zapalenie jamy ustnej. U mnie sąsiadka córce smarowała takie świństewka nadmanganianem potasu w płynie i zawsze pomagało.:tak:

Rany, moja Julia ma znowu fazę na chisterię- normalnie o wszystko i o nic- koszmar. Powiesz jej nie wyje, powiesz ok też wyje i ciągle coś jej nie pasuje. Słysze tylko NIENIENIE:crazy:
 
o matko polaa a moze to angina ropna?

no chyba faktycznie nie mam wyjscia i musze iśc do lekarza. Zwlaszcza, ze ciśnienei mam wprost "fantastyczne" . Tylko jakoś nie mam kiedy.
 
MamaJuli nie chcę Cię dołować, ale 1) chyba wszystkie Julki takie są, 2) zaczęło się :-D Moja Julia w styczniu kończy 8 lat a im dalej tym gorzej :-D co prawda histerii jest mniej, ale za to obraża się o wszystko i nic, jest rozkapryszona i opryskliwa :-D
 
DZIUNKA już nawet pogodziłam się z myślą że ona taka jest ale czasem oczy i uszy mi z orbit wychodzą jak widzę i słysze co ona wyczynia.:szok: Czasem to nawet wieżyć mi się nie chce że 5 latka może być aż tak wyrachowana i przebiegła. Choć są dni że jest kochaną córeczką i siostrzyczką ale to tak zazwyczaj do popołudnia:baffled: bo póżniej to już choćbym na głowie stanęła to i tak nigdy nie będzie tak by jej pasowało.
 
A do tego człowiek myśli że wychować nie potrafi, że to wszystko jego wina... nie da się czasem lubić własnego dziecka...mówię Wam dziewczyny, te nasze 2-latki, prawie 3-latki to sama słodycz, cieszcie się póki możecie :-p:-D
 
reklama
Dziunka no nie strasz :szok::szok::szok:
To ja sie boje co bedzie potem :nerd:

Czasami to mi aż przykro. Wiecie młody jest strusiem pędziwiatrem, straszną gadułą, dzieckiem z motorkiem w dupce, wszystkiego ale to wszystkiego chcące spróbować. Woli brykać ze starszymi chłopakami bo mają ciekawsze zabawi i pomysły aniżeli równolatki. Młody w słuchaniu się i w brykaniu lubi przeciągać strunę i wystawiać na próbę reakcję innych............ ale to tylko ruchliwy prawie trzylatek!!!!!!! A NIEJEDNOKROTNIE USŁYSZAŁAM [od obcych, sąsiadów, nawet dziadków] ZE JEST NIEGRZECZNY, NIEUSŁUCHANY, SZATAN WCIELONY itp. Czasem odbije mu korba i własi na głowe [nieraz dosłownie:-p] - to fakt no ale ych :( Wole takie rozbrykane niż miałby mi siedzieć dniami w koncie i patrzec sie w sciane - wtedy to bym sie martwiła.


ps. wiem ze w nawale narzekania tez czasem powiem ze jest nieusłuchany itp ale z innych ust to jakos inaczej "boli" - jesli rozumiecie :p
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry