reklama

Listopad 2009

reklama
maxwell ciagle zapominam Ci pogratulować żlobkowego dreptania Martusi. Gartuluję i przepraszam, ze tak późno ;-)

AniaSm gratuluję ząbków
a co to za farba do pasemek?
mnie Sawi usilnie namawia na pasemka i mam wielką ochotę je zrobic tylko się nieco lękam ale raz kozie smierc najwyżej będę zafarbowywac. Sąsiadka rzuciła sobie platynę oj kurde jak mi się podoba. Od 10 lat co najmniej mi się platynowe włosy marzą ale chyba nie byłoby miz byt ładnie no i mój by mnie z domu przegnał :-D chociaz po moim ostatanim zakupie butowym to nie wiem czy cos mu sie może bardziej niepodobac :-D
a jak juz przy butach jestesmy..kupiłam sobie trampeczki i wyszłam w nich na spcer dzisiaj po drodze tak mi nogi spuchły i trampki tak piły, ze myślałam, ze z bólu zemdleję :eek: a w końcu 3 razy rodzilam i ani azu nie zemdlałam, miętka się robię ;-)

Gosiulek &&&&&& owocnego dojrzewania
ja używam wyłacznie garniera, bo jest roślinny ale fakt, ze zawsze wychodza troche ciemniejsze niz sugerują.
Loreal swego czasu bardzo zniszczył mi łoasy a paleta lubi mylic kolory i czesto zamiast brązu wychodzi czerwony itp

bardzo Was przepraszam, ze ja nie na wszystko odpowiadam nie wiem ocb bo niby zytam uwaznie a później wiecznie nie w temacie jestem. czytam czytam i nagle ktos komus wspolczuje a ja nie wiem ocb, ktos gratuluje ja nie wiem czego. Chyba mi na mózg pada albo przysypiam w trakcie moze. :sorry2:


Wreszcie uporałam się z upraniem wózka. Masakra. Sklada się z miliona niedostepnych części;-). Trzeba było go rozkręcic by wyprac. No ale juz jest czysty tyle że mokry ale co tam, niech wiedzą, ze upralam ;-)
 
kilolek tutejsza palette -masz w środku czepek , pędzelek, szydełko i farbę ,
maxwell no widzisz twoja bezzębna za to drepta , wstaje itp , a moja chętnie się przemieszcza ale na pełzacza , bo inaczej nie chce , próbowała raczkować ale jej to nie pasuje , za to wszędzie nam klęczy , normalnie kolana ma sine :szok:
 
gosiulku, trzymam kciuki za kolejna ciaze.co do wlosow, po ostatniej przygodzie w lutym z farba garniera, ktora zamiast sredni braz wyszla super czarna, sciagnelam kolor i juz wiecej nie farbuje. posluchalam mojego, ktory nie mogl sie nadziwic,ze majac wlasne brazowe wlosy farbuje je na braz. widze,ze decyzja sluzy i mi i wlosom :tak:


u nas ok, nie pisze, bo nie mam o czym. bardzo wciagnelo mnie zdrowe odzywianie i leczenie naturalne i duzo na ten temat czytam, wiele stosuje,a planuje calkiem zmienic nawyki. gosiulku, chyba juz pisalam,ze w problemach z nieplodnoscia i donoszeniem ciazy bardzo pomaga dieta dr. dabrowskiej. wiem,ze jest dosc ciezka, jak dasz rade, to sprobuj. sama sie przymierzam,za jakis tydzien czy dwa

maxwell
, wspolczuje upadku marysi.
czy lotka juz rodzi? :-p
nic a nic.... porodu nie widac, siedze cicho i podczytuje ;-)
 
Ale fajnie się czyta o tych waszych maleństwach, pełzająco, raczkująco, ząbkujących:-)

Gosiulek fajnie że jesteś i nas czytasz, ale Ci zazdroszczę tych 3 kup:szok:
Ja obecnie czytam "Alibi na szczęście" już kończę i smutno mi z tego powodu:-(, wiem głupia jestem, ale zawsze mi smutno jak już się kończy książka:zawstydzona/y:.
 
Lotka no następna tylko podczytuje, ja widzę że tu trzeba każdą z osobna do tablicy wywołać, która jeszcze tylko podczytuje przyznać się - ujawnić się.
Uli mąż już pewnie zmienił stronę startową w komputerze:cool2:.
 
Kilolku to super że wózek "się wyprał". My mamy ten po Asi różowo-czarny i o ile gondola idealna, o tyle spacerówa do prania, ale boję się że czarny kolor puści na róż i co wtedy? Czy jednak zaryzykować? Sprzedać go nie chcę, ale z chęcią oddam komuś, przydałby się jeszcze jednemu dziecku... A czym prałaś?

Maxwell
Julce i Asi wyszły pierwsze zęby jak miały 9,5 miesiąca:tak: a do tego u każdej bezboleśnie, tyle, że u Asi towarzyszył zawsze ząbkom katar. Może ani się nie obejrzysz a Marta będzie miała pełną gębkę ząbków :-)

Ania Lenka pewnie niedługo wstanie i śmignie do przodu, z kolan na stopy już całkiem blisko:-D


Gosiulek u mnie w rodzinie większość dziewczyn same sobie farbują, ale właśnie tylko na ciemno. Z blondem, jak u mnie, czy z innym, jasnym kolorem nie ryzykowałabym raczej, choć bratowa mnie kusi :-D


Etna mi też zawsze smutno jak kończę książkę, dlatego często po kilku miesiącach do nich wracam :-D
 
cześć dziewczynki :)
Powróciłam :) chociaz widze że wcale nie tęskniłyscie ;)

Nadrobiłam dziś wszystko na telefonie, no ale niestety już zapomniałam co która pisała, musicie mi wybaczyć - odniose się tylko do tej strony.

Kilolku, z nowymi butami ja mam zawsze masakrę, w ogóle nie mogę żadnych butów poza japonkami nosić na gałe nogi. Kupiłam sobie baleriny takie skórzane i chyba musze komuś oddać bo nie dam rady w nich chodzić :(. Co do włosów to platyny ci nie polecam bo będziesz mieć odrosty po miesiacu i będziesz musiałą często farbować a taki rozjaśniacz bardzo niszczy włosy. Poza tym przy gromadce nie będziesz pewnie miałą zcasu na takie częste farbowanie wiec będziesz sie źle czuła z odrostami.

Etna, ja też zawsze się smucę jak książkę kończę. A nawet jak jakiś film ulubiony czy serial się kończy :) Jako dziecko strasznie płąkałam jak w ferie kończyły się takie stare angielskie opowieści z Narnii :)))) A teraz skończyliśmy zM ten Czas Honoru ogladać i już nogami przebieram na następną serię.
A co do dreptania, pełzania itd - Etna, nic nie stoi na przeszkodzie :-). Przyponę ci tylko, ze poza tymi słodkimi dźwiękami jest też jęczenie i wrzeszczenie :)

Nie bedę się rozpisywac tym razem mimo, ze mam mnóstwo do powiedzenia, ale potem znowu nie bedziecie ogarniać moich postów :-D.
W skróce, nad morzem było bardzo fajnie, pogoda nam się udała rewelacyjnie, ale:
- pakowanie doprowadziło mnie przed wyjazdem do takiej rozpaczy, że prawie plakałam. Spowortem pakowanie zajęło nam też 5 godzin więc... masakra.
- dzieciaki w nosie miały plaże :) to znaczy Ala kopała w piachu ale wody się boi i już. Wojtek darł się cały czas i wisiał mi na cycku wiec plażowanie zrobiliśmy raz, a poza tym spacery i rejs galeonem na Westerplatte. I dobrze bo ja plażować nie cierpię - polubię jak będzie można z dziećmi zakmki budować albo w piłkę pograć. Ala najbardziej z wyjazdu ukochałą place zabaw.
- pobyt z 3 małych dzieci na 50 metrach okazał się na szczescie znacznie łatwiejszy niż myslałam

Szkoda, ze nie udało nam się spotkać we 3, ale trochę trudno było mi zaplanować coś na konkretną godzinę, o Wojtuś niezbyt współpraował, a dodatkowo byliśmy dość "zwiazani" z naszymi znajomymi no i trodno było się pozierać z wyjściem itd. Spotkałyśmy się 2 razy z MArtolinką :). Raz na placu zabaw, gdzie udało się chwilę ppogadać, ale cóż - Wojtuś na cycku wisiał, dobrze, ze chociaż Alą M się zajął. Ala zaprezentowała się ze swojej najbardziej gburowatej strony - ani e ani me, także Marta już pewnie nie uwierzy mi nigdy w żadne moje opowieści o jej zachowaniu. A drugi raz spotkałyśmy się same na ławce pod moim blokiem i to był prawdziwy relaks, pierwszy mój taki swobodny wieczór (no nie przesadzajmy - 1,5 godziny) od narodzin Wojtusia.

No i cóż, chyba tyle.
Postaram się być teraz bardzij na bieżąco.. Ciężki tydzień przede mną. Jutro mój zespół z pracy się spotyka wieczorem i bardzo chcę iść chociaż na chwilę, a że M musi po urlopie nadrabiać w firmie to idę z całym inwentarzem. Zobaczymy jak to bedzie :)
We wtrek szczepienie Wojtka, w środę M ma urodziny i chcę zrobić tiramisu, w czwartek musimy z Alą upiec muffiny na pożegnanie żłobka i zrobić laurkę. A w piątek to pożegnanie, aż się boję...

Nie wiem czy wam pisałam ze 3 opiekunki ze żłobka zabierają 3 dzieci które odchodzą teraz do przedszkola w niedzielę do teatru i na lody - same to zaproponowaly :)

No dobrze, nie katuję już o mnie i pozdrawiam was cieplutko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry