reklama

Listopad 2009

Cześć :-)

Moje zaś smarkato-kaszlate:-(:-( Normalnie wymiękam..ciekawe, co będzie, jak zacznie się przedszkole..Byłam z Marysią u pediatry po zaświadczenie do przedszkola, wypisała je bez żadnego ale, osłuchala młodą i stwierdziła, że kaszel od kataru (tak i ja myślałam)..bo własnie najgorzej Marysia kaszle w nocy, jak nie "smarka" i jej spływa z noska do gardła..to samo Marta..
Oki, już nie narzekam..
Kilolek idź na całość i zrob sobie te pasemka (najlepiej u fryzjera), zobaczysz, od razu poprawi Ci się humor..wózek sprzedany? Ja czekam, aż Marta wyrośnie z nosidełka i wtedy sprzedam całość (gondola+spacerówka+nosidełko)..
Etna, polecasz te"Alibi na szczęście"?
Agrafka, witaj po urlopie..:-) no i super, że udany!!!
BanAna, a Ty te siemie mielisz?
Polaa, chrzcinami się nie przejmuj, myśmy Martę chrzcili, jak miała dobre pół roku;-)
Ana, witaj także po urlopie..stęskniłam się za Tobą babo:-p współczuję samochodu..
Martolinka, super, że po chrzcinach oki:-)
Dziunka, oj, Marycha też męczy pytaniami, męczy:-(:-) a Asieńka wymiata z tymi tekstami swoimi:-D
Lotka, Maciuś chyba chce być punktualny:-p
Martolinka, to na ile kupujesz teraz Alutce?
Gawit, trzymam kciuki za mieszkanie!!!
Agrafka "Co to jest SOb" - nie no, wymiękłam:-D:-D
AniaSm- jak katary u dzieci?Lepiej?zdrówka..
Kilolek, ja tez Cię podziwiam, moja dwójka mi wystraczy w zupełności, a czasem mam takie dni, ze normalnie tylko wyjśc i nie wrócić..:zawstydzona/y::-(Jak wróciłam do pracy, to i mpje samopoczucie się poprawiło o bardzo dużo..
Mamajulii, powodzenia na tym usg piersi!!
Ana, jaki film oglądałaś, że sobie popłakałaś?;-) Pranie szczeka???:-D:-D
Aza, zdrówka dla Konrada!!!
BanAna, o, ja też nienawidzę kupować sobie spodni!!!Normalnie masakra!!! Do tego znaleźć rozmiar na słonia - szok:zawstydzona/y::zawstydzona/y:Oczywiście mam tu na myśli siebie:tak:
Kilolek, nieźle z tym pawiem i kupką..Ty to masz przeboje z Twoimi:szok:
Polaa..nie zazdroszczę męża kierowcy..no i faktycznie dzielny z niego facet-tatuś..a jak Twój humor kochana?
Martolinka, podziwiam za odwaloną robotę w kuchni!!!!!!
Kilolek, śliczniutkie to zaproszenie!!!
Etna pewnie ostro przygotowuje się "do sezonu";-)
Gosiulek, dobrze pamiętam, że jesteś kosmetyczką? mam"mały problem":zawstydzona/y::-(
I dojechałam do końca:-)
Aaaa, jutro mam na 15.00 pierwsze zebranie w przedszkolu..ciekawa jestem, co ciekawego tam sie dowiem;-):-)
 
reklama
maxwell wyto sie macie z tymi choróbskami.zdjęcia porobiła
Wóza jeszcze nie sprzedałam. Dziewczyna niby bardzo zadowolona była (sporo opuściłam) ale miała się z mężem naradzic i zadzwonic. Na razie jeszcze nie dzwoniła
 
maxwell, ale odwalilas posta :tak::-D
tak,miele siemie, mam taki dodatkowy pojemniczek w zestawie z blenderem, tzw chopper chyba i w tym tak chwile miele. siemie jest wlasnie dobre na gardlo i kaszel i ulatwia odkrztuszanie. jakbys chciala dla dziewczy, to wlasnnie takie zmielone siemie 2 lyzki na szkalnke cieplej,ale nie wrzacej wody, odczekac z 10 min, zrobi sie takie troszke kisielowate,ale nie bardzo i daj im to do picia. osobiscie mnie bardzo smakuje,aczkolwiek niektore osoby nie lubia wlasnie tej sluzowatosci
kilolku, piekne zaproszenie
martolinka, to super pracowita dzisiaj bylas :tak::-) podrzuc troche ciasta ;-)

pojechalam dzis na dzialke po 4 dniowej nieobecnosci i nazbieralam tyle ogorkow,ze musialam je ukisic w 20l beczce plastikowej :nerd: bo sloikow zabraklo. do tego 8 ogromych cukin- trzeba bedzie przerobic na dzem. pierwszy raz robilam i naprawde polecam,zwlaszcza zrobione na cytrynowo, agrestowo, pomaranczowo czy kiwi. bo wisiowy juz nie byl taki dobry (jaki chcesz smak - taka dodajesz galaretke)
lotka, zyjesz????
gosiulku, moja zaczela pic sok (nie syrop) z buraka i jablek, b o spodobaly jej sie czerwone wasy i zeby :tak: po wypiciu, i pila po to,zeby sie posmiac z samej siebie. zawsze to jakis sposob,wazne,zeby pila

reszte jak zwykle zapomnialam,wiec przepraszam,ze kogos ominelam
 
własnie dostalam maila ze zaproszenia juz do mnie idą. Pochwale sie Wam. ładne?
Zobacz załącznik 495330

śliczne
dzień bardzo udany....trzymam kciuki, żeby jutro już był lepszy

martolinka, aleś zaszalała....na drożdżówkę smak mi zrobiłaś:cool2:

polaa, Twój mąż jest wytrzymały. Mój po nocce śpi i śpi i nawet dzieci go nie zbudzą jak szaleją

maxwell, zdrówka dla dziewczynek
cleo, zdjęcia poproszę (obowiązkowo w ortalionowym dresie:blink: )

lotka, Ty już na porodówce ?

i co jeszcze???

miłego wieczoru
 
dziunka :szok::baffled: troche nie bardzo,wedlug mnie . dobrze,ze juz ci lepiej

mloda wystawia moja cierpliwosc na probe. ukradla mi z kuchni pol reklamowki brudnych ogorkow( po deszczu), i 3 slodkie ziemniaki, fasole szparagowa i rozlozyla to na scierce kuchennej na srodku salonu na dywanie, dorzucila pudlo klockow i twierdzi,ze kotki maja piknik
 
maxwell ,aza zdrówka dla dzieciaków , u nas niewiele lepiej ale Kuba do przedszkola poszedł i zadowolony wrócił że aż miło , tzn on ma się o wiele lepiej niż Lena
banana no twoja Amelka jest powalająca , wyobraźni jej można pozazdrościć :tak:
kilolek śliczne zaproszenia :tak:
martolinka ja to jak zostałam sama z Leną to się poszłam po sklepach powłóczyć , tym samym mam nową bluzkę (w końcu coś dla siebie) a dzieciakom kupiłam golfiki zamiast szalika i Kubie kapcie do przedszkola
pola podziwiam twojego ,mój to by pewnie marudził pół dnia że zmęczony ,albo by udawał że idzie Lenke położyć i sam by się przespał ;-)
i nie pamiętam co jeszcze chciałam :zawstydzona/y:
 
Biję się w piersi, w najbliższych dniach siądę do smaczków, bo mnie zdenerwowało kiedyś przesunięcie o jedną stronę, nie umiałam tego naprawić, teraz siądę i ... mam nadzieję wykonam robotę;-)
Moje padły koło 21:30 ( Hanka szybciej, Gonia miała drzemkę koło 17:angry: - histeria była i dziecko padło ).
Maxwell - już Ci piszę jaki to był tutuł - "Przyjaciele";-) zdrowia w taki razie, katar to okropna sprawa szczególnie nocą.
BanAna - Amelka ma "cudowne" pomysły...:szok:
Dziunka - tortem mnie rozwaliłaś.:-D Dobrze, że u Ciebie lepiej.
Ania - trzymaj się zdrowo;-), oby Lence coraz lepiej było.
Gonia dziś pobiła samą siebie, objechała 5 rund wokół osiedla, potrem dziko galopowała po placyku zabaw, wspinała się na zjeźdżalnię i zjeżdżała na tempo, ścigała się z Hanką, wdrapywała się na zamek, zwisała z metalowego prętas jak małpa.. Ile to małe ma w sobie energii.:szok::szok:
Mam nadzieję, że choć do 8 mi będa zalegać w wyrze, bom padnięta.
 
reklama
anian mój jak się położy to wtedy też nie jest w stanie Go nic obudzić. On nigdy nie kładzie się od razu po pracy, tylko jest z nami a idzie spać kilka godzin przed pracą bo twierdzi, ze jak czlowiek pracuje w dzien i wraca z pracy to nie idzie od razu spac tylko śpi przed sama pracą i On tak robi tylko, że w dzień:tak:

maxwell dzięki, humor spoko ostatnio:tak:
zdrówka!!

martolinka kawał dobrej roboty odwaliłaś nie ma co:-)

banana pomysł Amelki świetny:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry