reklama

Listopad 2009

Witajcie,

na dzień dobry powiem Wam , że wizja jajek w kartonie rozbawiła mnie do łez. Mam nadzieję ,że nie doczekam tego w Polsce;-)
Ana i jak ruszyłaś z praniem?:tak:
Agrafka wiesz co nie zauważyłąm żebyś była jakaś zapuszczona i niezadbana więc bez biadolenia prosze;-) szafę sama chętnie bym uzupełniła;-) szykuję się jednak żeby schudnąć minimum 5 kg a najlepiej 10;-)na wiosnę zamierzam sie wylaszczyć. Póki co kamię;-)

Anian a już myslałam , że nam zniknęłaś;-)jak nastawienie przed rokiem szkolnym?

Dziunka, Etna wyłazić z krzaków;-)
 
reklama
witam porannie
zastanawiam sie gdzie by tu sie ukryc przed cała trojka
rano przez godizne próbowalam złapac mocz Zuzi do analizy (z posiewu wyszły coli ale ogolny miala bardo dobry wie gdzies jest bład)i w końcu po godzinie zrobiła siku... ale ja ziewałam akurat i nie zdążyłam złapac :wściekła/y: teraz drzemie. Prześpi się troche i zaczynamy cyrk od nowa.
Mam dzis zamiar ic do przedszkola po listy wyprawek i przy okazji przypomniec Michasiowi jak tam wszytsko wygląda, spróbbowac skorzystac z kibelka
 
No hejo!
Ja na nogach w sumie od 7:20, więc pranie weszło do szafy, następne się pierze..;-), dzieciaki układają puzzle
Ania - to nieźle z tymi warzywami :szok:
Agrafka - mam nadzieję, że Wojtuś nocą również spokojny.
AZA - zdrowia życzę.
Lecą te dni jak głupie, także idę kawci się 2 napić...
Budzić się do życia kobitki;-)
 
hej, witam sie niewyspana.
wczoraj bylismy na urodzinach synka znajomych i jak zwykle u nich impreza jak male wesele:tak: towarzystwo super wiec wrocilismy do domu przed 10. na koniec imprezy mmaly jubilat jechal na wstecznym w samochodzie na naped nozny i walnal w stol zwalajac 3/4 tortu:szok: ale dzeci ladnie sie bawily, pogoda dopisala,wiec impreza w ogrodku i wszyscy byli zadowoleni.
mloda spi,a ja musialam wstac z rana domalowac sciane, bo przesunelismy kredens w inne miejsce,a tam ma isc regal. regalu jeszcze nie kupilam,bo wczoraj nie zdazylam, wiec wszedzie walaja sie ksiazki i jest wielki balagan,na ktory nie moge patrzec :baffled: gawit, wspoolczuje tego remontu, bo mnie jeden pokoj doprowadza do szalu,a u ciebie cala kamienica do zrobienia :cool2:
co do ciuchow, to u mnie tez szafy pekaja w szwach,a ja oczywiscie wiecznie mam problem w co sie ubrac :happy2: a zakupow nienawidze,zwlaszcza spodni, bo tez mi zawsze na plecach odstaja,albo na udach zbyt obcisle,albo na lydkach..... i pozniej zawsze mam dola. postanowilam jakis czas temu,ze jak trafie takie, co sa dobre, to biore od razu 2 pary.
agrafka, tez nie znosze sciagac prania po suszeniu, bo w szafach malo miejsca i trzeba to jakos upchac :-p
kilolku, udanego polowania na siuski :cool2:
 
Witajcie
Anian a już myslałam , że nam zniknęłaś;-)jak nastawienie przed rokiem szkolnym?
zniknęła wena twórcza;-) Ja się cieszę, że już po wakacjach i wracam do pracy (po pierwszym tygodniu będę już psioczyła), a Patula zachwycona, a Arek już nie może się doczekać przedszkola

kilolek, złapałaś?

przyjechałam z pracy, odebrałam dzieci, przeczytałam trochę neta to i obiad trzeba zrobić.

miłego
 
Hejka
my już po spacerze, Biedronce i praniu garów -zabawowych na balkonie, teraz przyjemniej w domu;-)
Kikolek - udało się złapać? Też mam ochotę przed moimi zwiać, szczególnie, że wieszają się na mnie i oplatają jak bluszcz.
BanAna - cieszę się, że impra udana. Co do kupna ciuchów dokładnie mam tak samo.. :baffled:
Anian - też mi już w domu nudno, choć dopiero od pon siedzę...;-)
Po raz pierwszy piekę mięcho,,:zawstydzona/y: i nie wiem co mi z tego wyjdzie, niby wiem jak, ale ... :-D kucharka ze mnie taka jak moja znajomość chińskiego ;-):-D
 
Witam,

nie uwierzycie ale u nas od rana pada:baffled:
aa przepraszam jak się obudziłam przed 8 to słonko było, które dosłownie w 5 minut zamieniło sę w ciemne chmury i tak pada i pada, już mam dość:-(
dzieciaki śpią, Wojtek zaraz się pewnie na mleczko obudzi, Kubę przed chwilą położyłam, ale się upyskował:szok: że On już duży, ze tylko małe dzidzie śpią w dzień:-D zamknęłam drzwi do pokoju, poszłąm za 5 minut zobaczyć co robi a On śpi słodko na boczku, powinnam Go obudzić i powiedzieć, że tylko małe dzidzie śpią w dzień:-D

banana super, że imprezka udana:tak:

kilolku i jak? Mam nadzieję, że się udało:tak:

Ania a jak Wasze zdrówko? lepiej coś?

mój dzisiaj wróci taki wykończony z pracy, że poszedł od razu spać, powiedział mi, że pierwszy raz od 7 lat jak pracuje na nocki i jeżdzi to oczy się mu zamykały i musiał się zatrzymać. No ale tak jest jak mówię, żeby już się położyl bo c to 3 godziny snu w dzień przed 15 godzinną trasą a On wtedy: "No ale Kuba będzie smutny", trudno niech będzie, mi by było smuto jakby jego zwłoki zbierali z autostrady
 
Banana dobre z tym tortem

Anian jak ja bym poszła do pracy!! Tyle, ze na bank po tygodniu bym wyła, ze juz nie chce :-D

Niestety moczu nie udąlo się złapac. 4 godziny walczyłam a ona nic. Raz z samego rana lekko siusneła ale ziewałam akurat i cholera przez to za mało złapalam :wściekła/y: Zuzia już zmęczona wiec zapakowąłam do wózka i pojechałysmy do przedszkola po liste potrzebnych rzeczy (cholera zupełnie inna niz w poprzednim roku, wiiec źle pokupowąłam) i zapoznać sie z budynkiem. Po drodze plac zabaw w parku i cycus. Niestety dzieci jakos nie chcialy sie zgubic za to dostałam olbrzymiego pawia na przodzie tuniki i kupę w paklankę (Michal po drodze zrobił), której nie miałam gdzie wywalic wiec sżłam uwalona i smierdzaca ale niezbyt mnie to wkurzalo. Pradziwie wpienia mnie obiad który trwa juz 40 minut a z talerzy nie znikneła nawet 1/4 :wściekła/y: zrobilam sobie kawke bezkofeinowa, wziielam szmatke i czyszcze kolczyki (musze zrobic wprzedarz, bo mi po katach zalega) i udaję, ze tu nie mieszkam. To cudze dzieci rzucają sie makaronem i walczą na dinozaury w sosie serowym. tylko spokój nas moze uratowac...

polaa masz niesamowicie dzielnego tego męża ale faktycznie niebezpieczne to bardzo
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry