reklama

Listopad 2009

Hej,

kilolku ja Ciebie i tak podziwiam i zawsze będę podziwiać:tak: ja przy dwojce czasami mam serdecznie dość, są dni, że robię wszystko bo muszę a nie, że mi się chce i sprawia mi to przyjemność:zawstydzona/y: czasami też jak powiem w nerwach coś Kuby to szkoda gadać, wstyd:zawstydzona/y:
nie dołuj się Kochana;-) jestes super mamą

Aniaa uuu zdrówka dla Was:tak:

jeju jak mi się nudzi, oczywiście mąż w pracy, jak młodzi poszli spać to poprzątałam dom i ugotowałm zupę na jutro, a teraz nie mam c robić, najchętiej bym coś zjadła ale nie mogę bo dietka:-(
 
reklama
Dobra idę spać bo padam, a jutro na 2 dni wybywam do mamy:tak:, bo muszę coś pozałatwiać no i zrobić wreszcie USG piersi, bo już dawno miałam zrobić tylko raz że jeszcze mleko miałam, dwa że zawsze coś innego jest ważniejsze no i ciągle mi nie podrodze.:zawstydzona/y:A w ogóle miałam iść do babki, a pani w rejstracji wpisała mnie do pana a raczej bardzo potężnego pana, o moim ukochanym imieniu BORYS.:tak::-)
No nic spadam, będę tęsknić.Do zobaczenia.
 
Jaaazuu obejrzałam film, popłakałam sobie, no żesz beksa ze mnie, nic nie było na tv, więc vod poszedł w ruch;-)
Anian - ja czasami moje pleciuchy bym oddała, za ciszę w domu;-), ale rozumiem, że czasami chce się z synkiem pogadać..
Ania - życzę spokojnej nocy.
Mamajulii - to miłego pobytu.;-)
Polaa - mój małż koło mnie, a też mi się nudzi.:cool2::-D
Kopię się w tył i zasuwam spać, pranie jutro na mnie szczeka z fotela;-)reszta w koszu się przewraca.:-D A takie dwie małe zwinne pannice nabierają sił, by jutro matkę przefroterować.;-)
 
kilolek są tutaj pomidory , ogórki (ale tylko szklarniowe) , papryka, kapusta biała ,pekińska,ziemniaki , marchew ,no i wszystko jest myte i pakowane i to mnie też denerwuje , rzodkiew w woreczkach albo szczypiorek w doniczce :tak: , a i jeszcze nie ma stoiska żeby kroili wędliny czy sery -wszystko jest gotowe w sensie pokrojone i spakowane na regałach w lodówkach
ana to się wyśpij porządnie żebyś jutro dobrze froterkę zrobiła ;-):-D:-D:-D
 
Ana rozwaliłaś mnie tym praniem :))))))))
Ja dziś się zebrałam do zebrania z dwóch suszarek bo już przejść nie było jak, nienawidze tego chyba jeszcze bardziej niż odkurzania.

Kilolku ja ciebie doskonale rozumiem, mimo, ze mam tylko dwoje. Dopiero od paru dni rozumiem co to znaczy jakoś czasu poświęcanego dzieciom. Osiągnęłam stan w którym ilość czasu poświęcanego jest odwrotnie proporcjonalna do jakości.
Dziś w ogóle był jakiś dołowy dzień, mnie jakieś smutki łapały że dzieci mi rosną mimoże jeszcze wczoraj myślałam ze zamknę dzieciaki w mieszkaniu i ucieknę. Co do kasy kilolku to u nas jest dokłądnie identyko - niby nie jest źle, ale jedziemy teraz na mojej pensji która w grudniu się skończy, a mąż się realizuje w firmie.. Wiec siedzi do wieczora w robocie a kasy z tego na razie za wiele nie ma, w tym miesiacu przez wyjazd i przez wesela musieliśmy nadgryźć oszczędności, ja sobie nie kupuję nic i naprawdę mnie to frustruje.
Chciałabym wreszcie zacząc wyglądać fajnie, mieć ładne ciuchy, zadbać o siebie, ale finansowo się na to nie zanosi.

Ania o ja też starsznie takich "przygotowanych" warzyw nie lubię, a te w folii to już w ogóle są szkodliwe bo jakieś zwiazku azotu się przez tą folię wydzielają :/. A a propos "pzygotowanych" rzecz to w USA widziałąm jajka w kartoniku (to znaczy bez skorupki już, przelane) i ajka na twardo do kupienia... :-)

Padam. Wojtuś po szczepieniu, na razie śpi spokojnie oby tak dalej.
 
Agrafka co fakt to fakt, daleko nie trzeba sięgać. W Niemczech można kupić właśnie nie tyle co ugotowane jajka co nawe tpoobierane a nawet ugotowane ziemniaki. Tylko do mikrofalówki i sruuuu.......
 
reklama
Witam nocną porą. Nadrabiam Was od 40 minut, nie było mnie 2 dni a tu tyle do czytania... Ostatnio u nas chorobowo. Mnie w niedziele tak rozłożyło, że z łóżka prawie nie wychodziłam. Dobrze, że Jarosław latał koło małego. Dziś zaś Konrada rozłożyło, mam nadzieję, że mu szybko minie. Jarka też już złapał katar więc jakieś wirusisko. Ja w tym tygodniu mam 2 zmiany więc prawie cały dzień poza domem.

Kilolku widzisz, ja ciapa gdzieś przeoczyłam Twój post, że byłaś u lekarza. Muszę poszukać :))) Trzymam kciuki za fajne mieszkanko zastępcze.

Anawawka, Agrafka witam po urlopie :)))

AniaSm widzę, że razem przechodzimy choróbska. Zdrówka dla Was...

Dziunka Asia jest rozbrajająca. Ciekawe kiedy ja się doczekam takich tekstów hehe... Póki co korzystam ze spokoju i braku pytań typu: dlaczego i po co... hehe...

Martolinka cieszę się, że chrzciny udane...

Lotka trzymam kciuki za szybki i bezproblemowy poród. Czekam też na poród mojej kuzynki bo miła termin na 26 sierpnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry