reklama

Listopad 2009

anadri
Z ta historią tej znajomej z pracy - to dopiero przerażające!!! :szok:
Zastanawiam się - że tez ona się nie boi...? Mówiła coś kiedyś na ten temat?? - tak z babskiej ciekawości pytam bo ciekawa jestem czy ona w ogóle wie co robi??:confused:
Ja tak wczoraj analizowałam to co jem i sobie myślę że chyba nie jest najgorzej... poprawcie mnie jeśli się mylę;
7:00): musli+płatki kukurydziane z mlekiem + słaba kawa
11:30 - bułka z philadelphią i pomidorkiem + jakiś owoc
2:30 - zupa (z reguły z warzywami) + sałatka (pomidory, ogórki, sałata) + jogurt lub owoc LUB ziemniaczki z warzywami i kawałek mięska
6:30 - kanapka lub jakaś przekąska no i lody na patyku :-p
 
reklama
mary_mary alez ja mu ciagle tlumacze i tlumacze i nic walkujemy to juz od 4 lat jak mu mowie zeby wiecej ze mna rozmawial na przyklad to mi mowi przeciez wiedzialas ze taki jestem od poczatku i na tym sie konczy:baffled: ach szkoda slow
 
Mary ja z nią na ten temat ie rozmawiałam, bo jak sie zaczyna jej coś tłumaczyć delikatnie to ona od razu się denrwuję. Należy do osób, które "wiedzą wszystko najlepiej". Po co ja mam sobie jeszcze psuć nerwy...

jadłospis prawidłowy :)
mój wczorajszy to jest dopiero masakra:
śniadanie - groszek zielony
2 śniadanie - 2 chlebki z miodem i 3 szklanki mleka
obiad - sałatka z marchewki, groszku, bobu, pomidorów w puszce na ciepło
2 obiad - mcdonald (mąż mnei wyciągnął) - frytki zjadły kaczki nad rzeczką
deser - trochę czereśni, misiowe żelki
kolacja - dużo groszku zielonego, 3 szklanki soku jabłkowego
 
anadri czy ta kolezanka to angielka ? z tego co napisalas co je to normalny jadlospis takiego np. angola moja kolezanka je czasami bagietke z jakims tam serem np + wsypuje w srodek paczke czipsow:-p
 
anadri czy ta kolezanka to angielka ? z tego co napisalas co je to normalny jadlospis takiego np. angola moja kolezanka je czasami bagietke z jakims tam serem np + wsypuje w srodek paczke czipsow:-p
Taaaaaa, znam to z obserwacji.... i kolejna masakra to irlandzki sos gravy - pakują to wszędzie i na wszystko ziemniaki, mieso, warzywa - cały obiad PŁYWA W SOSIE!- tzn spoko, można czasem sobie dodać do obiadu ale to sama sól (trochę podobny do naszego sosu pieczeniowego). No i pierwszy raz dopiero w Irlandii spotkałam sie z tym żeby frytki jeść z sosem (gravy właśnie) zamiast ketchupu lub majonezu.
 
Ostatnia edycja:
Weri
To faktycznie nie masz z nim lekko... no ale na pewno ma jakieś zalety prawda?? ;-)
Teraz tak mówi, ale ludzie jednak się zmieniają więc trzeba być cierpliwym i upartym... Może spróbuj trochę sprowokować te rozmowy... No nie wiem, sama zacznij mówić dając mu przykład - nie chcę sie wymądrzać ;-)
Wiem tylko że mój tata jest takim zamkniętym typem - zawsze taki był - ale dla rodziny to dałby się powiesić, ale fakt faktem że kontaktu z nim nie mam odkąd przestałam być dzieckiem; Wszystkie nasze rozmowy sprowadzają się do tego "co słychać, jaka pogoda i co w tv" - teraz jeszcze temat chorób doszedł bo moi rodzice już w podeszłym wieku są...
W naszym związku to znowu raczej Ł. jest ten co nawija bez przerwy... Ja mam w zwyczaju, krótko i konkretnie, a ten zanim dojdzie do sedna to - olllaboogaaa :-D
A do tego lubi takie bezsensowane gadki uskuteczniać pt "co by było gdyby + absurdalny pomysł" :sorry2:
Tak więc jak widzisz u nas tez 2 przeciwieństwa się spotkały :blink:
 
anadri czy ta kolezanka to angielka ? z tego co napisalas co je to normalny jadlospis takiego np. angola moja kolezanka je czasami bagietke z jakims tam serem np + wsypuje w srodek paczke czipsow:-p

to polka, wiec raczej to nie jest normalny jadłospis. :szok:

i co do tematu dietowego to musze się przyznac, że dziś apetyt mnie przerósł... właśnie zjadłam piątego pączka :sorry2:
 
Mi ostatnio lekarka powiedziała, że jak będę dalej tyła w takim tempie to nie będzie prowadziła mojej ciąży...Na co moja mama jak to usłyszała, to stwierdziła że babka za przeproszeniem pieprzy głupoty. Powiedziała, że przytyłam w trakcie 2tyg o 1kg i to źle. A z tego co czytałam to w drugim trymestrze tyje się właśnie średnio 05,kg na tydzień co na 2tyg wychodzi dokładnie 1kg...A od początku ciąży przytyłam jakieś ok 7kg z czego jak dla mnie połowa to biust(oczywiście lekarka nie wzięła pod uwagę, że przez miesiąc z 75C zrobiło się 75D, a teraz po kolejnym miesiącu to D powoli robi się za małe...:dry:).Brzuch mam duży(jak ktoś mnie przypadkowo spotyka to dają 6msc...). Więc proszę was dziewczyny, nie przejmujcie się. Jeśli jecie zdrowo i nie robicie tego z przerwami co 10min, staracie się kontrolować to co jecie itd. to znaczy, że taka wasza natura. Moja mama wyliczyła, że jeśli przez dalszy okres ciąży przytyje tyle samo to będzie 14-16kg - czyli tyle co ona z moim bratem.

anadri wiem co przeżywasz, bo ja z tymi plecami mam tak od 6tyg. ciąży. Już przyzwyczaiłam się z tym żyć, i mam nawet opracowane techniki wstawania :-D
Nie byłam z tym u lekarza ale teraz będe musiała iść, bo zauważyłam że nie mogę : leżeć na prawym boku, "grabić się" za długo, schylać itd, siedzieć za długo w jednej pozycji - w plecach pod prawą łopatką mnie wtedy coś boli i trace w tym miejscu czucie, nawet dla sprawdzenia mój P mnie w to miejsce szczypał i nic nie czułam...

acha! a co do siary z cycków to ja regularnie co noc mam "moczoną" piżamę(już tak 2msce temu się zaczęło). Wkurza mnie, że zostają ślady jak po lądowaniu ufo ;D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marta_szc przytyłaś dokładnie tyle ile ja. Przed ciążą 67 a teraz 74,5 i moja lekarka mówi że to idelanie , a jestem teraz w 20 tygodniu. I cycuś mi też urósł ogromnie, bo ja miałam takie liche 75B a teraz 80c już jest za małe :szok:. I brzuch też u mnie zjawiskowo duży.... A z resztą do jasnej cholery:wściekła/y: kiedy mamy sobie trochę podogadzać?:wściekła/y: Jasne że wszystko z umiarem, ale przeciez potem odzyskamy formę... :confused: no przynajmniej taką mam nadzieję...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry