reklama

Listopad 2009

kilolku, faktycznie minelas sie z powolaniem :tak:zdrowka dla was i gratulacje z okazji udanych zakupow
dziunia, zdrowia, i wspolczuje dziecka z bojowym charakterkiem, podczas gdy ty oslabiona choroba :-(
etna, u nas oliwki na porzadku dziennym od miesiaca albo dluzej. zjada pol sloika dziennie a moglaby i caly,ale nie daje jej tyle
ana, moja tez niejadek taki,ze czasami rece opadaja...
pola, mi sie wczoraj masakrycznie dluzyl dzien, tym bardziej,ze wstalam o 4 rano, bo mialam isc do pracy
zrobilam dzis z malej dynki zupe z mlekiem i zacierka - bardzo polecam, z kotlet tv. a mam 2 takie duze dynie na halloween i mloda dzis toczyla ta wieksza po domu :wściekła/y: i urwala ten zielony dzyndzel no i okazalo sie,ze chyba mi przemarzla,bo w srodku taka ciapa jest. do jedzenia sie nie nada,ale na wycinanie powinna byc ok. martwie sie troche, bo 2 rozdalam znajomym i jak one tez takie, to troche wstyd :-(:confused:
mialam dzisiaj przeglad gazu (raz na rok chyba robia) i takich 2 panow przyszlo, od 3 lat przychodza ci sami. mloda zaczela na dzien dobry nawijac i wzieli ja do salonu, posadzili na kanapie, dali latarke i kazali swiecic, a sami rozebrali gazowy kominek i tam sprawdzali, odkurzali itp, i mowili mlodej,ze szykuja kominek dla mikolaja na swieta,zeby sie zmiescil bez problemu, jak przywiezie jej prezenty. :-) tak sie smialam,widac,ze sam ma syna w podobnym wieku, bo z mloda dogadywali sie bez problemu. a na koniec poradzili jej,zeby uderzala taka zabawkowa metalowa patelnia i garnkiem(miala obok siebie na sofie) z calej sily, najlepiej, jak mama jeszcze spi, bo mama bardzo to lubi:tak: :-D i poszli. a rano wlasnie wojna o to byla, bo mloda tak trzaskala,ze mnie glowa rozbolala i nie slyszalam wogole mamy przez telefon :baffled:
 
reklama
Banana super miałeś robotników:-D:-D:-D

No a ja myślałam, że oliwki są niejadalne przez dzieci, a jednak się myliłam:dry:.


Dziunka
żyjesz????? Biedaku dużżżżżżżo zdrówka
 
ETNA stesknilam się, stęsknilam :tak: i to nawet bardzo. Mój Kuba też lubi bardzo oliwki, często robię mu sałatkę, w której są oliwki, papryka, pomidor, ogórek, sałata, kapary,czyli to co lubi najbardziej :tak:

Właśnie położyłam Małego spać i czekam na resztę :tak:
 
Żyję, żyję. Tak zachwalałam zachowanie Asi a tu chyba zaczyna nam się bunt. Rano afera a spodnie, a teraz najpierw nie chciała się umyć, a potem ubrać w pidżamę. Ogólnie nie zmuszałabym jej gdyby nie to że ma ostatnio wrażliwą pupę, no i w domu zimno. Popłakała u siebie, zapytała czy może wyjść, ubrała się i teraz leży, czyta książkę po swojemu i nawet A wymięka, bo młoda ględzi i ględzi i ględzi i buzia jej się nie zamyka.

Żeby było śmieszniej to ja nie mogę spokojnie pochorować, bo A przyszedł znowu opuchnięty od zęba a jak był na spacerze z Asią to próbował podnieść młodą i gruchnęło mu w plecach. Na szczęście chodzić może więc nie jest tak źle, ale jednak.


edit. zapomniałam dodać że ja nienawidzę oliwek i moje dzieci również ;-)
 
Hanka kiedyś też miała fazę oliwkową:-D:-D, potem kaparową, więc nie jest z nią aż tak źle.;-)
Ufff moje śpią, ja przysnęłam również i dalej mi się chce spać.:szok:
Kikolek - to gratuluję trafnej diagnozy;-), zdrowia oczywiście , kurujcie się.
Dziunka - skoki temperatury na zewnątrz i wewnątrz zapewne osłabiły Twój organizm. A histerie Asi z czasem opanujesz ponownie.;-)Małżona zchorowanego nie zazdroszczę, bo to gorzej jak z dzieckiem. ehhh ..
Etna - jak tam Twój rozkład zajęć ? Masz chwilę wytchnienia?
Polaa - to miłego wieczoru za stęsknionymi chłopami;-)
No i znów niemoc pamięciowa mnie dopadła.
 
Anawawka no wiesz jak to jest... teraz jestem zasypana w domu, w pracy makulaturą i tym podobnymi pierdołami bo 15 listopada organizuje kiermasz świąteczny. Już mi się mikołaje i choinki po nocach śnią. Przez ten co roczny kiermasz święta zaczynam już pod koniec października:baffled:.

Czekam na termin rozpoczęcia studiów podyplomowych i coś się chyba szykuje na 24-25 listopad. jeszcze nie wiem jak to Martolince powiedzieć, bo zorganizowanie urodzin dla naszych chłopaków to wyczyn ekstremalny w takich warunkach życiowych i nie wiem co nam z tego wyjdzie:wściekła/y:.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry