reklama

Listopad 2009

Witam wieczorkiem :))) Nareszcie chwilkę odpoczywam bo już mi nogi wchodzą do d... Konrados lula, ja popijam Argusa malinowego a Jarosław szykuje się na nockę.

Dziunka no widzisz stara już jestem hehe... Co do jabłek to widzisz ja bym chętnie wzięła ale chyba mam za daleko :)))

Martolinka rozwaliłaś mnie... 12 rocznica... dobre :)))

Kilolek oj masz się z tymi choróbskami, niech Ci wszyscy szybko zdrowieją...

Anawawka zmieniłam przedszkole bo zwolniło się miejsce w państwowym, taniej o jakieś 150 zł i dużo więcej miejsca. Co do @ to łączę się w bólu :)))

Etna mam nadzieję, że odrobaczanie pomoże i wreszcie przejdzie ten dziadowski kaszel...
 
reklama
Oj to kilolku, żeby szybko przyszedł:tak: mi ostatnio się spóżniał prawie trzy tygodnie:szok: nigdy nie miałam regularnie ale tym razem pobił rekord.

AZA no właśnie Ty masz pojutrze 12 rocznicę 18tych urodzin jak to Martolinka napisała:-D 9tego, co nie? Z tego co pamiętam to masz urodziny wtedy co mój Kuba
 
nic nie mówcie o @ bo ja już chyba nigdy nie będę miała regularnych
teraz popijam ziółka żeby wywołać @
ale jak sie nie uda to musze do gina iść po tabsy (duphaston,luteina) ale cieżko będzie bo do neigo zapisy odległe są
a prywatnie tez nie wiele krócej sie czeka......
niepotrzebnie po drugiej ciaży wyrzuciłam duphaston teraz przydałby się
 
Etna no ja się pytałam pediatry Miłka, bo też mi zależało na tym odrobaczaniu i powiedziała że absolutnie bez powodu się nie odrobacza, jedynie jak się ma pewność potwierdzoną badaniami, bo te leki mimo że "przelatują" przez układ pokarmowy nie pozostają obojętne na organizm i wyjaławiają go.
No ale pewnie ile lekarzy, tyle opinii, jak ze wszystkim.



Mój kolega był z końca 6 miesiąca, jego brat tak samo, a najmłodszy z siódmego i wszyscy zdrowi:tak:



U nas mżawka non stop, do tego silny, mroźny wiatr ze parasole wyrywa. Super.
 
Hej dziewczyny, melduje się córa marnotrawna:zawstydzona/y: Tęskniła któraś?:-p;-)
Nawet nie próbuję nadrobić, ale postaram się w miarę na bieżąco znowu być..
Przeprowadzka - masakra!!!do południa ulewa, po południu śnieżyca:wściekła/y::tak: Ale daliśmy radę..
Masa kartonów, wielkich worów na "śmieci", torby podróżne, plus auto przeprowadzkowe z częścią mebli..Dziunka, tu biję pokłony w Twoją stronę, że tyle razy się przeprowadzaliście..:tak:
Oki, zmykam poczytać;-)
 
Hej,

Maxwell wczoraj o Tobie myślałam, ze coś długo się nie odzywasz :tak: fajnie, ze juz po przeprowadzce :tak:

Kilolku co się dzieje??

Mama to rzeczywiście szybko pchalas się na ten świat, ja za to czekałam jak najdłużej :-D początek 43 tygodnia :szok: i to jeszcze nie bardzo mi się spieszyło bo mama prawie 40 godzin się meczyla i tak miałam to wszystko gdzieś bo dupka wychodziłam :tak: oj dałam jej popalić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry