reklama

Listopad 2009

Dziunka juz zapewne po obiedzie ale u mnie była pomidorowa a później ziemniaczki, buraczi i mielone a jutro będzie barszcz czerwony z buraczkami a później klopski w sosie pomidorowym z kaszą jęczmienną.
Zimno dzisiaj okropnie, przemarźlismy na spacerze ze hej.
 
reklama
Wow, ale tu jakoś pustawo, szybciutko nadrobiłam, ale i nie pamiętam, co chciałam..jakaś zakręcona jestem ostatnio:sorry::zawstydzona/y:
Zdrówka dla wszystkich chorowitków (Ana, jak z tym kaszlem małej??)
Dziunka - podziwiam za te pokłady energii..na ostatnią część Sagi też się wybieram, ale na początku grudnia dopiero, bo czekamy z koleżankami na inną koleżankę, która miała wycinane wczoraj migdały - ponoć potem jakiś czas nie wolno do kina..
Martolinka - udanej imprezki urodzinowej!!!- my robimy podwójne za tydzień:tak::-)

Dzisiaj S. przywiózł teściówkę, żeby jej pokazac nasze nowe mieszkanko - była hm..zachwycona:szok::szok: (albo podlizać się chciała:-D)..
Teraz już moje M&M-sy śpią (obie ciąpate), a my dychamy..
 
Kilolek, "ciąpate", czyli zakatarzone...niestety:-( a z tymi migdałkami - gdzieś tam koleżanka wyczytała (podejrzewam dr Google'a:eek:), że tak mniej więcej 2 tygodnie po narkozie nie powinno się chodzić do kina, bo grozi żygankiem (jakie "ż"??:confused2:):tak::-D

Ja "dzięki" teściowej zmobilizowałam się i zrobiłam rosół, a na drugie roladę wieprzową, ziemniaki i brokuł (moje obie uwielbiają)..
 
Uff wredna sobota się kończy, mam nadzieję, że choć niedziela za oknem nam sprawi radochę.
Maxwell - zatarzenia współczuję, super, że teściowej się podobało. A Hanka z kaszelkiem w dzień może z 3-4 razy kasznęła, zobaczymy jak nocą, bo czuję że może być gorzej. Wietrzymy, dostała antykaszlowy syrop nakleimy te plastry by nos nie zatykał się i zobaczymy...
U nas dziś po najmniejszej linii oporu obiad czyli kebab, a Hanka miała kotlet, którego nie ruszyła...:no:
Dziś wszyscy jacyś byliśmy wykończeni.., oczywiście Gonia zasnęła dopiero po 20:30...ale spokojniejsza była w dzień:-D
 
reklama
Cze
ja już na nogach, znów godzina 3 i szczek Hankowy, jak oddychała to strasznie rzeźbiła gardłem.. więc pojechali właśnie do przychodni...
Etna - super, że Pawełek się wybawił i taki szczęśliwy;-)
Znikam , bo Gocha rodzynki chce i pociągnęła krzesło do kuchni.... jenyyyy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry