reklama

Listopad 2009

anaw spólczuję.
Az wstyd przyznać ale gnilismy dzis do 9. Od jutra koniec, bo Kuba do przedszkola. /jak ja wstanę o 6 po takim byczeniu to nie wiem.
Na razie zalatana jestem, mialam 1000 rzeczy na dzis do zrobienia, cud bedzie jak uda mi sie zrobic 2. Na 14 idziemy na teatrzyk a póxniej nie wiem czy nie bede miaa gosci i to mnie wpienia, ze nie wiem :wściekła/y: jakby nie mozna było uprzedzic
 
reklama
no ja nie mam weekendowego leniuchowania
czy to w tygodniu czy w weekend wstajemy o tej samej porze
dziewczynki śpią max. do 7:30
ale standardowo o 7 pobudka
 
Kilolku, Sawi, Maxwell podziwiam za dwudaniowe obiady:tak: mi by się nie chciało;-)

Maxwell toż mnie zszokowałaś tą narkozą i kinem;-) a co do migdałków to jak koleżanka przechodzi? Bo ja przez dwa tyg prawie nic nie jadłam i leżałam w łóżku. To było straszne, myślę że mnie tam poparzyli tym prądem w środku i dlatego tak cierpiałam.


Nie wiem co komu jeszcze, przepraszam.
U nas niedziela jakiej nie lubię. A śpi, a my z Asią działamy w kuchni, ona obiera jabłko aktualnie :-D Julia przyjeżdża po południu od taty.
 
Witam,

wstałam dzisiaj w takim humorze, że szkoda gadać:wściekła/y: Ot, tak bez powodu:zawstydzona/y: chce już wieczór a najlepiej jutro, może będzie lepiej.
Wszystko mi działa na nerwy, dosłownie wszystko, aż wstyd.
Mąż pojechał z Kubą na basen, Wojtek śpi ale jeść znowu coś nie chce, masakra. Niech ten dzień się już skończy - tyle co mogę dzisiaj tylko napisać :zawstydzona/y:
 
Kikolek - mam nadzieję, że dzień będzie przyjemny.
Etna - no właśnie Hanka dalej szczeka ale ma czysto w płucach i gardło ma ok, także inhalujemy , syropkujemy... ehh. Masz z tą pracą...
Dziunka - to nie tylko my mamy taką dziwaczną niedzielę;-)
Polaa - poprawy humoru życzę.
U nas też tak dziwnie, mnie ścięło z nóg, padłam, zasnęłam nie mogłam się zwlec, dziewczyny obrażają się o byle co...
 
Dołączę do dziwnych niedziel ....... czepiają sie mnie dzisiaj o nie wiadomo co :( Nawet o to ze pojechałam do apteki dziecku Lipomal kupić bo ma stan podgorączkowy i od czasu do czasu na sucho zakaszle ..... Wg nich (dzisiaj) jestem durna bo latam po głupie syropki. :( No i chyba dzisiaj wszystkim coś na nos usiadło, tylko czemu obrywam za to ja ... smutno i tyle.
 
mama wspolczuję, jutro bedzie lepiej

my bylismy na teatrzyku, lipa i tyle ale w sumie czego sie spodziwac za 10zł?
chlopaki wysiedzieli a potem im szajba odbila. Zaczęło sie od tego, ze Kuba właczył alarm w toalecie dla niepełnospranych :baffled: ehh
a teraz siedzę i się zastanawiam czy goscie przyjadą czy nie przyjadą :wściekła/y:
 
Kilolku a zadzwoń do nich?

Mama ech :/

Pola poprawy humoru życzę!



Moje dzieci mnie wykończą. Asia ciągle gada i gada, a Julia śpiewa i śpiewa (żeby to jeszcze angielski znało :sorry:).
A nie mówiłam Wam chyba - wczoraj na spacerze Julia ciągle coś tam nuciła i mruczała i śpiewała i mówię "Julka błagam cię, 5 minut ciszy!" a Asia na to "No właśnie Julka, cicho bo ptaszki się ciebie boją";-) nie wiem skąd to wzięła :-D przemądrzalec.
 
reklama
I co, goście się zjawili?

Moje mieszkanie jest lekko mówiąc w przerażającym stanie. W kuchni czeka zmywanie, a u dzieci totalna masakra. Chyba muszę jakąś tablicę z obowiązkami założyć czy coś bo jest z tymi dziewczynami coraz gorzej. Asia ma wszystko totalnie w nosie a Julia nie daje rady i nawet nie zaczyna sprzątać bo bałagan jest za duży. A dopiero co porządek zrobiłam.

Ja rozgrzebałam wczoraj u nas w pokoju wszelkie karty, pionki, części od gier planszowych, ciastoliny i inne duperele żeby posortować ale to jest jeszcze pikuś.... na środku leży wielka kupa puzzli, a Asia dołożyła jeszcze te z pudełek i zupełnie nie wiem co mam z tym zrobić i czy to wogóle jest do ogarnięcia.

Także w domu wszechobecny burdel. Jak mi A jutro nie pomoże to chyba wyjdę na dwór i tam będę siedziała, bo tu nie jestem w stanie:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry