• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

Ania - to miłej i sympatycznej niedzieli.
Etna - u nas też szklanka, może do jutra postarają się coś z tym zrobić. Mam nadzieję, że i Paweł nie zmieni barw;-)
Znikam, bo regeneracja potrzebna. Liczę, że w końcu "przejdę mutację" i mi wróci głos.:-D:-D Bo małżon się śmieje, że pieje jak kura. A jak mam coś ostrzej powiedzieć, to mi się łamie, wychodzi niezła komedia.:-D:-D
Także do juterka.
 
reklama
Oj, widać, że weekendowo;-):tak:
Ale i u nas weekend mija dość absorbująco (za chwile ruszamy do moich rodziców na kawkę);-)
Wczoraj stroiliśmy choinkę, piekłyśmy z Marysią pierniczki, w końcu byliśmy na sankach pierwszy raz..i z nadmiaru wrażeń Marysia nie umiała zasnąć:-(;-)
Miłego popołudnia dziewczyny:*
 
Hej laski!

Nie nadrobię, wpadłam do dziadków tylko pocztę sprawdzić i na sekundę tutaj.
Bez internetu to jak bez ręki.

Asia kiepsko, już trzecią noc nie śpimy, choć każda kolejna noc lepsza, młoda rano odsypia - wstaje ok. 11-12, a ja już rano spać nie mogę i tak się męczę :/
Dzisiaj jak wstała miała już taki mocno odrywający się kaszel więc mam nadzieję że zbliżamy się do końca infekcji :/

W końcu rzuciłam w kąt wszelkie leki i stosujemy tylko psikacz do nosa (jakiś nowy, teraz nazwy nie pamiętam, ale REWELACYJNY, lepszy od Marimeru), inhalujemy solą - młoda siedzi grzecznie kilka razy dziennie po conajmniej 20 minut, sama przychodzi i sama się "obsługuje", i już kończymy trzeci syrop z cebuli i cukru pudru, który Aśka o dziwo uwielbia, szok jak dla mnie ;-) Na noc mleko z miodem i czosnkiem a w termos herbata z cytryną.

Po pulmexie baby, a potem plastrach Aromaktiv czy jakoś tak było jeszcze gorzej, a syropy na kaszel w piewszych dniach pomagały, a potem już wcale więc odstawiłam.

Na szczęście oskrzela i gardło czyste, samopoczucie i apetyt bardzo dobry. tylko te nocki tragiczne:baffled:


U nas biało było z tydzień czasu (i pewnie przez tarzanie w śniegu młoda się też załatwiła), a od wczoraj odwilż więc nieciekawie.
Atmosfery świąt nie czuję i czuć chyba nie będę, jedyne co mamy na święta to majonez :-p


Pozdrawiam Was kochane, tęsknię okropnie, mam nadzieję że u Was wszystko w porządku i dzieciaczki zdrowe! Buziole!!!
 
Hejo!
Maxwell - super masz , że na kawcię możesz do mamy wlecieć;-)
Cleo - pogoda dziś jeszcze gorsza niż wczoraj... koszmar.
Dziunka - to spokoju i wracaj do nas, bo bez Ciebie pustki.;-)
Zmiana pogody u mnie znów zaowocowała pogorszeniem samopoczucia, więc włączył mi się leń.;-)
 
Witajcie,
udało mi sie wypucować kuchnię całe szczęście. Na ten tydzień łazienka i pokój dzieci. M wczoraj kupił choinkę z Antkiem. Jak co roku mamy małą w donicy. W tygodniu będziemy robić z Antkiem ozdoby. Ala niestety dalej kaszle. Apetyt ma , gorączki brak , ale czasem jak zakaszle to strach.. już sama nie wiem co ta lekarka wymysli. na razie nic jej nie pomaga w 100%
Antek wczoraj podzielił się z małą kabanosem, wystarczyło spuścić go z oka.. ona sobie ssała w najlepsze i był zrozpaczona jak jej zabrałam.
Etna Ty to dobra ciocia jesteś , bo prezenty robiłaś zawsze wypasione i to nie dla jednego dziecka. Teraz już daj sobie na luz. Masz na kogo wydawać . Dzieciaczki ucieszą się drobiazgami
Ania jak urodziny się udały?
Maxweel Marta też była na sankach? Myślałam , ze Ala się załapie w tym roku , ale jeszcze nie siedzi
Dziunka zdrówka:tak:
 
Hej kochane.

Mój dziadek na pogotowiu, teraz czekam tu u babci na info od niego czy po niego jechać, czy może zostaje. Na razie badania mu robią, ma bóle w klatce piersiowej, ciśnienie baaardzo wysokie. Od wczoraj tłumaczył że te bóle to od nowego leku wziewnego i upierał się że przejdzie, no i dzisiaj masz babo placek, tak się wystraszył że sam na przychodnię pojechał a tam już wezwali do niego karetkę.
Oby to faktycznie było od leku, a nie sercowe.

Asię wczoraj pilnowała nam siostrzenica A i zabrali ją do siebie na dwa dni bo u nich ciepło, u nas w domu zimno, może tam szybciej do siebie dojdzie. I faktycznie, w nocy kaszlała ale już nie wymiotowała.

Chlapa na dworze niesamowita, po kostki, buty mam przemoknięte na wylot, a przecież nie są dziurawe ;-)

Cisza tu u Was, może uda mi się trochę ponadrabiać :-)
 
Hejka:-)
Dziewczyny przetrwały pierwszy dzień w żłobku/przedszkolu po tygodniu przerwy, tylko ja jakaś niepozbierana dzisiaj w pracy byłam:zawstydzona/y::-)
Dziunka dużo zdrówka dla Was wszytskich!!!
Martolinka tak, ładnie nawet siedziała na nich - podobało się jej..pamiętam jak Marysia pierwszy raz na sankach była - to zwiewała z nich:-D
 
hej
imprezka udana , dzieciaki dostały kolejną porcje zabawek ,no i się wyszaleli za wszystkie czasy , babcia szczęśliwa bo cały dzień u nas spędziła z dzieciakami a ja mogłam coś zrobić na spokojnie , Lenka nawet nie przeżywała potem w nocy tylko zasnąć nie mogła
dziunka fajnie że się odezwałaś , zdrówka
maxwell fajnie że Marcie się podobało na sankach , ja miałam w planie kupić teraz drugie dla Lenki ale się ociepliło i śnieg topnieje , Kuba pierwszy raz jak był na sankach to się wychylał i rękami śnieg zbierał ale cieszył się bardzo :tak:
Martolinka no dzieciaki uwielbiają to co my jemy ,Lenie do picia daję przeważnie wodę ale jak tylko Kuba zostawi swój bidon w zasięgu ręki to moment jest pusty :-D
 
reklama
Witajcie,
umówiłam się dziś do fryzjera na 16- trzeba rudy odświeżyć , potem na kawe z koleżanką także mam dziś miły dzień. M przejmuje stery;-)wstawał dzis w nocy do małej za każdym razem więc czuję się jak bogini;-)

W sklepach nie zauważyłam jeszcze zakupowego szaleństwa. U Was też?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry