• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

Kuba też znosi brzydkie. No ale to Jego skarby i ja nic na to nie poradzę. Mało tego wychodzę dzisiaj z domu a o dom oparte gałęzie. Jest ich kilkanaście. Jak wystawa. Wracam i pytam mojego co to jest i do czego mu potrzebne. A On do mnie: "kolejne skarby naszego syna" :-D aż się boje co jeszcze wymyśli.
 
reklama
Polaa poczekaj aż tak zacznie kolekcjonować kobiety i swoje skarby sprowadzać do domu. Może te kamienie lepsze:-p:-D
Ala cwaniara dopiero zasnęła a ja jeszcze mam trochę sprzątania .
 
Witajcie

Dobre z tymi kamieniami :-)

Dzis piąteczek więc po powrocie do domu tez czeka mnie sprzątanie, no ale ja ciagle sprzątam i konca nie widać. Teraz zbieram siły.

Wczoraj kupiłam w pracy kanapki z ciemnym pieczywem i teraz leżę i kwiczę, jednak moj żołądek nie moze pozwalać sobie na sniadanie z ciemnym pieczywem, co innego w ciagu dnia. Chętnie wskoczyłabym do łózka.

Pogoda za oknem nastraja tylko i wyłącznie do spania.
 
A u nas pełne słońce i zaraz wybieram sie z małą na spacer. Mam w planach upiec dziś całą kurę, do tego warzywa z pary ;-)zdrowo po wczorajszej zapiekance Pascala , ale muszę przyznać , że była bajeczna:tak:

Ala jest śmieszna w nocy jak sie budzi na mleko to gdy tylko widzi butelke w pobliżu nie spuszcza jej z oka i językiem wypycha smoczek. To dla mnie takie nowe ,. bo Antek ani smoka nie miał ani nie pił z butli. Mała poznaje się z kubkiem od jakiegoś czasu tak na całego , ale wciąż na zasadzie przypadku coś jej wleci. Kiedys zaskoczy;-)
Antek wczoraj po powrocie z przedszkola zrobiła aferę z rzucaniem butami włącznie... M patrząc na niego mówi do mnie "Dzwoń do Tuska - niech zrobią przedszkola czynne do 22":tak:
 
Martolinka dobre :-D

Tak w ogóle to witam,

U nas dzisiaj słońce i nie pada :szok: i w miarę ciepło

Popołudniu jadę z chłopakami do koleżanki.

Wojtkowi w nocy musiało się coś śnić strasznego. Przebudził się z takim płaczem, ze glowa mala. Nie mogłam Go uspokoić. Łzy jak grochy i cały się trząsł. No ale po 15 minutach zasnal i spokojnie przespał do rana.
 
Marta usmiałam się z tekstu Twojego męża :-D

Tak piszecie o mniejszych pociechach i właśnie sobie spominam jak to było, kiedy Oli byl mały. Niby to było tak niedawno a już pamiętam jak przez mgłę, pamięć ulotna bardzo, aż szkoda, że nie piszę pamietnika, na zdjęcia jak był maleńki ani na filmiki jakos człowiek głowy nie miał, a teraz chciałabym zobaczyć "na zywo" Oliska ktory miał 1 dzień.

Oj pamiętam jak Oli budził się z wielkim rykiem w nocy, ja podejrzewam teraz ze to były zeby, ktore się kluły przez długi czas. Ale co się wtedy namartwiłam i naczytałam fora i krzykach nocnych dzieci to moje. Wydaje mi się ze przy drugim dziecku o wiele spokojniej cżłowiek reaguje chociaż nie jestem az tego taka pewna, czy byłabym spokojniejsza przy drugim maleństwie. Z perspektywy czasu moge stwierdzić, że Oli był idealnym dzieckiem do 6 msc, jego placz moge policzyc teraz na palcach jednej ręki (jak mąz kichnął i sie przestraszył, jak był szczepiony, itp, było tego bardzo mało) a i tak ja ciagle w strachu byłam o kolejny dzień.
 
Martolinka dobre z tymi przedszkolami :-)Jestem za :-) U nas takie afery są ostatnio na porządku dziennym :-( normalnie mam już dość :-( każde wyjście do przedszkola i jej odbiór z to dla mnie koszmar :-(bo rano w domu nie chce się ubierać i płacze, a po południu w przedszkolu jest to samo :-(i generalnie musze na siłe, a to jest taki ryk, że mnie wstyd jak jasny gwint :-(
Ja dziś znów pracuję w domu więc zdązyłam już posprzątać, pranie się robi, obiad prawie też zrobiony, jeszcze mam górę prasowania ale mi się nie chce :-D no i co tygodniowe rozliczenie do pracy muszę zrobić ;-)też mi sie nie chce, ale muszę ;-)
 
Ja od rana robię listę zakupów P&G. Mam mozliwośc zakupów po naprawdę niskich cenach, więc lista długa i skrobię ja od 9. Przynajmniej możemy zaoszczędzić.

Gawit a Ty co robisz w domku?
 
Gawit a Ty co robisz w domku?
a prowadzę firmę :-) odbieram telefony, odpowiadam na e-maile :-) robię rozliczenia :-) wszystko to co mozna zrobić mając internet i telefon :-) czasem muszę skoczyć do biura, ale to na szczęście rzadko :-)czasem mam spotkanie z szefem, ale to jeszcze rzadziej :-) bardzo lubię tą pracę. mam mnóstwo swobody :-) szef ma pewne wymagania, zasady, ja się ich trzymam i dzięki temu fajnie się nam współpracuje. druga sprawa, że mam spoko szefa! ze świecą takiego szukać! normalnie po poprzedniej szefowej ten to wręcz anioł :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry