Aza, kobieto stalowe masz nerwy!
Pola, Kubusiowi przedszkole na 100 % dobrze zrobi, to już duży chłopiec, myślę że moze troszkę mu się już nudzi w domu, tam zawsze będzie mial coś nowego, a i tobe bedzie łatwiej.
Ja za to strasznie przeżywam ten cholerny żłobek - nie dlatego ze uważam ze coś jest w nim nie tak - nie, wsystko wygląda naprawdę bardzo dobrze. Ale po pierwsze nie taki był plan, bo do pracy i tak wrócę dopiero we wrześniu i teraz chciałabym być z Wojtusiem i źle że go tam posyłam nawet jeśli to będa tylko 2 godziny i to nie co dzień.. Dziś M z nim pojechał bo ja z Alą u nefrologa bylam, a panie powiedziały M, ze już byłoby dobrze gdyby Wojtusia zostawił dziś samego. No to obejrzał sobie wszystko i zostawił. Podobno wszytsko było dobrze, deserek Wojtuś zjadła a płakac zaczął jak jedno dziecko przyszło i zaczęło płakać no i był efekt domina. Jak przyszliśmy po niego to spał skonany w leżaczku, myślałam ze się poplaczę jak mi go pani przyniosla. No nie mogę, serce mi pęka normalnie. A z drugiej strony wiem, ze dla niego po pewnym czasie te panie w żłobku beda bliższe niż którakolwiek babcia czy ciocia bo bedzie z nimi spedzał znacznie wiecej czasu.
No nic, mam nadzieję, ze Ala się nie rozchoruje bo jutro mam zabranie w żłobku i nie bedę miała co z nią zrobić.. Wykonczona jestem..