reklama

Listopad 2009

BOZE!!!!!!!!!!!!!
Czy nam tak chormony szaleja czy z tymi facetami na prawde nie idzie wytrzymac??!!! Od wczorajszego wieczoru i dzis rano jestem chodzacym, placzacym kłębkiem nerwow...:-( Z tego wszystkiego nie czuje dzis dzidzi, a było juz tak fajnie. Mam nadzieje, ze pojmie ze nie robie z igly widly.

Za mamuski z problemami trzymam kciuki, zeby sie wszystko dobrze skonczylo!!
 
reklama
Heh dziekuje dziewczyny za gratulacje :-) Postaral sie ten moj przyszly maz. Sama bylam zdziwiona ze az tak romantycznie :szok: a ogolnie nie nalezy do romantykow :-):-) Szok normalnie

A ja dzis juz nie w przenosni ale naprawde topie sie w soim pocie! TAK GORACO! 30 stopni w cieniu i żarówa na zewnatrz.
stopy mnie pieka... masakra... a tu trzeba jakis obiad jeszcze ugotowac.. taki len mnie zlapal ze chyba podam dzis zupke chinska hehehe
 
przeczytałam o dudziakowej i .... żal mi Ciebie strasznie bo wiem jak to jest kiedy się tak leży i leży w szpitalu z brzuszkiem :-(
trzymaj się mocno dużo cierpliwości i wiary
musi być dobrze
 
a dzisiaj to pogonilo mnie z rana ttylko a teraz tylko wieci w brzuszku :(

zauwayzlam ze maleństwo bardzo sie rusza ostatnio :) a i dla swojego samopoczucia scielam swoje długie czarne włosy hehehe teraz mam wloski do ramion i jest mi o wiele lzej w tych upalach :)
 
patrze ze u nas to córek duzo bedzie chyba w listopadzie :) w sumie ja sie nastawiam na syna i tak jakos juz sie przyzywczailam choc lekarz mi nei mowil jeszcze no i bede miala niespodzianke jak wyjdzie jednak córa :)
 
Dziewczynki...ja wróciłam z usg 4d...jestem zaskoczona jak pięknie wszystko było widać...dzidzi zdrowa to najwazniejsze...no i będziemy mieć CÓRECZKĘ:-D tak bardzo się cieszę!!!!!!!!!!!!
 
Faktycznie cisza:tak:
U nas jest parno, ale i tak sie ciesze bo choc cieplo:)
Ja tez juz zmykam, moze wieczorkiem zajrze:-D
ja przez tą pogodę nie mam siły ani czytać ani pisać. Także melduję się tylko, że żyję.
I donoszę, ze należę od dzisiejszego popołudnia do "podtopionych". W 20 minut ulewy z niemal bezchmurnego nieba zalało nam mieszkanie, podwórko zmienilo w bagno, a ulicę w rwący potok. Pół godziny późnej znów był skwar.
 
ja przez tą pogodę nie mam siły ani czytać ani pisać. Także melduję się tylko, że żyję.
I donoszę, ze należę od dzisiejszego popołudnia do "podtopionych". W 20 minut ulewy z niemal bezchmurnego nieba zalało nam mieszkanie, podwórko zmienilo w bagno, a ulicę w rwący potok. Pół godziny późnej znów był skwar.

O rany!!! :szok::szok::szok: Wspolczuje:-(:-(:-(
Jak dobrze, ze ja mieszkam na 8pietrze..;-), chociaz podtopienie nam nie grozi;-):tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry