reklama

Listopad 2009

reklama
Jeszcze nie, ale nie wywołuj wilka z lasu!!! Jak nie byłam w ciąży, to miał teksty: "chyba masz kochanie ruję"... Teraz wg niego jestem "wysokocielna" , a czasem masuje mi "grzbiet"...:confused::baffled::-D Jak mnie cycunie bolały to naprawdę przyniósł mi masć łagodzącą do wymion!!! Bardzo skuteczna!!! Wcześniej oczywiście sprawdził skład dokładnie!!!:-D
 
To i ja się pochwalę.
Właśnie wróciłam z USG.

Wszystko jest w porządku.
Dzidziuś waży 450 g , olbrzym co? Prawie 0,5 kg żywej wagi :biggrin2:
Wygląda na to, że wszystko ma na miejscu.
W sumie to dalej leży sobie na pleckach, głowę ma z mojej prawej strony, a myślałam, że ma po lewej, bo w prawą stronę zazwyczaj kopie i sądziłam, że tam muszą być nogi .
A tu niespodzianka i wygląda na to, że wali głową i rączkami w mój prawy bok :biggrin2:
Widziałam serduszko, dwie komory, przedsionki i takie tam.

O płeć nadal nie pytam-jestem twarda :biggrin2: :-D:tak::-p
Powiedział, że skoro nie chcę się napalać to jeszcze warto z tym trochę poczekać żeby mieć pewność na 99 % co do płci .

Mam powtórzyć toksoplazmozę i cytomegalię IGM, zrobić morfologię i mocz i przyjśc z wynikami 18.07 (czyli już w następną sobotę) do szpitala jak będzie mój doktorek miał dyżur.
Wówczas zrobi mi USG 3D tylko muszę przynieść płytkę żeby mi to nagrał .
Fajowo !!!! Bardzo się cieszę !!!

A najbardziej cieszy się mężuś, bo on biedny teraz w delegacji przez 2 miesiące i wpada tylko na weekendy i był załamany, że nie może teraz ze mną chodzić na usg, które mam zawsze w tygodniu, a tu doktorek zrobił nam nieświadomie niespodzianke i każe przyjść w sobotę czyli jak mężuś wróci do Wrocka na weekend :) Więc śmigniemy razem na to USG 3D . YUPI !!!!!!!!!!!!!!!
 
Jeszcze nie, ale nie wywołuj wilka z lasu!!! Jak nie byłam w ciąży, to miał teksty: "chyba masz kochanie ruję"... Teraz wg niego jestem "wysokocielna" , a czasem masuje mi "grzbiet"...:confused::baffled::-D Jak mnie cycunie bolały to naprawdę przyniósł mi masć łagodzącą do wymion!!! Bardzo skuteczna!!! Wcześniej oczywiście sprawdził skład dokładnie!!!:-D
Ale sie usmialam! Cay dzien mialam jakis melancholijny, a teraz usmialam sie do lez! To sie nazywa zboczenie zawodowe:-D:-D:-D:-D
To i ja się pochwalę.
Właśnie wróciłam z USG.

Wszystko jest w porządku.
Dzidziuś waży 450 g , olbrzym co? Prawie 0,5 kg żywej wagi :biggrin2:
Wygląda na to, że wszystko ma na miejscu.
W sumie to dalej leży sobie na pleckach, głowę ma z mojej prawej strony, a myślałam, że ma po lewej, bo w prawą stronę zazwyczaj kopie i sądziłam, że tam muszą być nogi .
A tu niespodzianka i wygląda na to, że wali głową i rączkami w mój prawy bok :biggrin2:
Widziałam serduszko, dwie komory, przedsionki i takie tam.

O płeć nadal nie pytam-jestem twarda :biggrin2: :-D:tak::-p
Powiedział, że skoro nie chcę się napalać to jeszcze warto z tym trochę poczekać żeby mieć pewność na 99 % co do płci .

Mam powtórzyć toksoplazmozę i cytomegalię IGM, zrobić morfologię i mocz i przyjśc z wynikami 18.07 (czyli już w następną sobotę) do szpitala jak będzie mój doktorek miał dyżur.
Wówczas zrobi mi USG 3D tylko muszę przynieść płytkę żeby mi to nagrał .
Fajowo !!!! Bardzo się cieszę !!!

A najbardziej cieszy się mężuś, bo on biedny teraz w delegacji przez 2 miesiące i wpada tylko na weekendy i był załamany, że nie może teraz ze mną chodzić na usg, które mam zawsze w tygodniu, a tu doktorek zrobił nam nieświadomie niespodzianke i każe przyjść w sobotę czyli jak mężuś wróci do Wrocka na weekend :) Więc śmigniemy razem na to USG 3D . YUPI !!!!!!!!!!!!!!!
Cieszymy sie razem z Toba! Ja w pierwszej ciazy tez bylam twarda i o plec nie pytalam!:tak::-):-):-) W szpiatlu jak urodzilam to mi nie powiedzieli bo byli pewni ze wiem-sama sie dopytywlam!!! Ale teraz to bylo dla mnie wazne-nie najwazniejsze, ale wazne:tak::-D:-D:-D
 
reklama
wiecie co dziewczyny ja byłam dzisiaj lekko przerażona....
a to wszystko przez mojego M. Przyszedł z pracy, zjadł obiad, siadł przed kompem (ja się uczyłam) i wyskoczył z tekstem że "gdyby nie to że tylko on pracuje i jest jedna wypłata to w przyszłym roku zrobiłby sobie jeszcze jednego dzidziusia"..... zamurowało mnie.......
Nawet przez głowę by mi taka myśl nie przeszła, bo żebyśmy się zdecydowali na to dzidzi to musiałam mu pół roku tłuc do głowy że już pora, a tu takie wyznanie. Jeszcze jedno się nie urodziło a on już o następnym... cieszę się ze tak myśli, ale bez przesady ja jeszcze ciągle pamiętam te wymioty i inne nieprzyjemności i raczej nie wyobrażam sobie za pół roku być z kolejnym w ciąży :)) na koniec powiedziałam mu że SAM to raczej sobie dzidzi nie zrobi :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry