reklama

Listopad 2009

a tak mi sie przypomniało a propos urlopow macierzyńskich. U nas niektórzy lekarze nie chca dawac zwolnienia do końca ciąży i 2 tygodnie przed terminem porodu każą juz brać macierzyński. Mi tak moja kazała. Ale poszłam do lekarza rodzinnego i bez problemu dostałam zwolnienie. Całe szczęściie, bo urodzilam dopiero 2 tygodnie po terminie, więc zmarnowałabym 4 tygodnie urlopu macierzyńskiego.
Tez niestety o tym slyszalam:-(:-(:-(. Jesi moja gin nie da mi zwolnienia(a zawsze mam do ok 31-3go kazdego miesiaca, a porod na 15.11) to tez pojde do lekarza rodzinnego. A ze to wspaniala kobieta(nigdy nie robi z niczym problemu) to mysle ze da takie zwolnienie...ale wolalabym nie kombinowac i licze na razie na gin:tak:
 
reklama
Ach, zapomnialam Wam napisac jaka ostatnio mialam historie na poczcie. W poniedzialek poszlam odebrac dwie przesylki, a tam kolejka na 10osob i chyba jedno okienko. Stanelam grzecznie na koncu liczac, ze ktos mnie przepusci-ale bylam naiwna-bo nigdzie nie widzialam info, ze mam pierwszenstwo. Ale tak sie zlozylo, ze tuz za mna otworzylo sie okienko i pani mowi: kolejna osoba prosze do mnie. Wiec ja zrobilam obrot na piecie i juz podawalam avizo, gdy nagle slysze wsciekle: halllo, prosze pani, hallo jest kolejka, nie widzi pani!!! I z boku doskoczyl do mnie jakis facet ok 55lat. Wiec ja zbierajac sily na awanture(ja jestem ulegla i raczej pokorna osoba) obrocilam sie do niego, wypielam brzuch jak tylko moglam najmocniej(akurat mialam takie ubranie, ze nie byl on mocno wyeksponowany)spojrzalam na niego i wywarczalam(doslownie): ja jestem w zaawansowanej ciazy i nie zamierzam stac w kolejce! On tylko sie skrzywil cos burknal i odszedl, a ja uspokajalam sie (wewnetrznie)zadowolona ze zwyciestwa. Ale w pierwszej chwili myslalam, ze gotow mnie odciagnac od okienka...co za ludzie!
 
Tez niestety o tym slyszalam:-(:-(:-(. Jesi moja gin nie da mi zwolnienia(a zawsze mam do ok 31-3go kazdego miesiaca, a porod na 15.11) to tez pojde do lekarza rodzinnego. A ze to wspaniala kobieta(nigdy nie robi z niczym problemu) to mysle ze da takie zwolnienie...ale wolalabym nie kombinowac i licze na razie na gin:tak:

ja mialam problem ze zwolnieniem zreszta pisalam wam ale moj lekarz jakos bez problemu daje jak narazie tylko ze daje po 14-19 dni nie wiem czemu a wam daje lekarz odrazu na miesiac z góry?
 
ja mialam problem ze zwolnieniem zreszta pisalam wam ale moj lekarz jakos bez problemu daje jak narazie tylko ze daje po 14-19 dni nie wiem czemu a wam daje lekarz odrazu na miesiac z góry?
Mi zawsze daje na caly miesiac, w zaleznosci jak wypada nastepna wizyta. Ostatnio bylam 2go lipca a L4 mam do 31go.
 
Ach, zapomnialam Wam napisac jaka ostatnio mialam historie na poczcie. W poniedzialek poszlam odebrac dwie przesylki, a tam kolejka na 10osob i chyba jedno okienko. Stanelam grzecznie na koncu liczac, ze ktos mnie przepusci-ale bylam naiwna-bo nigdzie nie widzialam info, ze mam pierwszenstwo. Ale tak sie zlozylo, ze tuz za mna otworzylo sie okienko i pani mowi: kolejna osoba prosze do mnie. Wiec ja zrobilam obrot na piecie i juz podawalam avizo, gdy nagle slysze wsciekle: halllo, prosze pani, hallo jest kolejka, nie widzi pani!!! I z boku doskoczyl do mnie jakis facet ok 55lat. Wiec ja zbierajac sily na awanture(ja jestem ulegla i raczej pokorna osoba) obrocilam sie do niego, wypielam brzuch jak tylko moglam najmocniej(akurat mialam takie ubranie, ze nie byl on mocno wyeksponowany)spojrzalam na niego i wywarczalam(doslownie): ja jestem w zaawansowanej ciazy i nie zamierzam stac w kolejce! On tylko sie skrzywil cos burknal i odszedl, a ja uspokajalam sie (wewnetrznie)zadowolona ze zwyciestwa. Ale w pierwszej chwili myslalam, ze gotow mnie odciagnac od okienka...co za ludzie!

czytajac twoja historie przypomnialo mi sie jak w banku bylam wplacic kase na konto... przede mną chyba 5 osob i juz za mna zaczeli sie zbierac... dodam ze bylo duszno i zle sie czulam akurat ale ja naleze do takich osob ze wole postac niz wpraszac sie .... no i ci z przodu to jak ktos odwracal sie i widzial brzuch pozniej stal na bacznosc a zeby przypadkiem nie spokac sie z moim wzrokiem a natomiast z tyłu to gapili sie jak na jakis posąg dziwni ci ludzie naprawde ...
 
Ja tez mam od wizyty do wizyty. Ale chodze panstwowo, wiec wizyty mam co miesiac-nie czesciej:-(

ja tez państwowo chodze i wlasnie lekarz chyba tak dba o swoje pacjentki ze nie moze z nimi sie rozstac na dłuzej niz 2-3 tyg ;) hehe moze i dobrze przynajmnije caly czas pod kontrola jestem przy drugiej ciazy bede spokojniejsza pewnie bo juz bede wiedziala co sie dzieje z moim organizmem :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry