reklama

Listopad 2010

reklama
Cześć dziewczyny:)
Dziwnie się czuję-dziś poniedziałek a ja w łóżku jeszcze:) Nie powiem,nawet mi się to podoba,że budzik do pracy nie budził. A tak się broniłam rekami i nogami przed siedzeniem w domu. Zobaczymy jak sobie będę radzić z wolnym czasem. Dziś cały dzień z TŻ-tem bo on ma wolne i sie bardzo cieszę,bo dawno nie mieliśmy całego dnia tylko dla siebie.
Co do łzawych klimatów i płaczów to ja tak mam niestety cały czas.Płaczę ciągle i oo wszystko. TŻ mnie zawsze przytula i pociesza,rozśmiesza i cieszę się,że znosi dzielnie te moje huśtawki nastrojów.
Dziewczyny współczuję Wam tych skurczy-zaciśnijcie mocno nogi i trzymajcie się w dwupakach jak najdłużej.
Miłego dnia :)
 
A ja mam pytanie odnośnie prania. Bo otworzyłam dziś karton z rzeczami dziecinnymi od koleżanki. Musze chyba komodę na nie dokupić.
Dziewczyny do jakiego rozmiaru pierzecie, tzn żeby na start i chwilkę później mieć wsjo przygotowane? do 68 wystarczy?? Bo chyba rozmiar 74 to na troszkę później, nie?
 
podgrzybek ja wyprałam wszystko od razu, bo wydawało mi się że potem pozapominam co prałam a co nie, i tak wszystko wylądowało w komodzie i szafie, a wiadomo że potem w warunkach już posiadania dziecka może zdarzyć się że zapomnimy co było prane a co nie :)
A poza tym miałam cały czas pralkę pełną, a tak to pewnie byłaby w połowie zapełniona np. kolorowymi ciuszkami.
 
Witam

Ja już dziś zaliczyłam pobranie krwi, przy okazji odebrałam wynik z wymazu na paciorkowca i całe szczęście jałowo :)

Violet może jakieś gołębie albo inne zwierzę tam się dostało i stąd takie dźwięki. Wiem jak to można nakręcić się, sama jeszcze dwa lata temu mieszkałam pod strychem i czasem jak mąż był na wyjeździe to niezłe stany przechodziłam, jeszcze dodatkowo wpierane fantazją moich dzieci ;-)

Ja całe szczęście nastrojowo się trzymam. Trochę ciężko bywa i powodów do płakania to bym znalazła trochę na pewno, ale radze sobie jeszcze. Za tydzień mój mężuś powinien mieć odbiory budowy i może koło środy już będzie z nami i będę mogła dopuścić do siebie myśl, że poród już niebawem.

Monik trzymaj się !
 
Hej dziewczyny!

Ja dzisiaj pobudka o 7 rano na badanka, potem zakupy i jeszcze o lumpka zahaczyłam. Nic fajnego dla dziecia nie upolowałam tym razem :/ Za to dla męża się udało :) Zrobiłam też ostatnie zakupy dla dziecka- podkłady do przewijania, waciki. I dzisiaj mogę się już pakować do szpitala:)

Violett- do mnie w tym roku do pokoju wleciał nietoperz w nocy!!! Zaplątał się w reklamówkę i się w niej szamotał, bałam się z łóżka wyjść, masakra... Ale mój małż na szczęście dzielnie sobie z nim poradził i na drugi dzień od razu zamontowaliśmy moskitierę w oknie.

MałaAnka- robiłam badanie na przeciwciała u ciężarnych- co 2 miesiące mi gin kazała je robić, to już jest ostatnie. W środę mam wizytę i wypytam ją o szczegóły przy porodzie (podanie immunoglobiny itd.) Przez cały czas wynik był: przeciwciał nie stwierdza się. No i nie wiem czy jak tak pozostanie to będą podawać tą immuno czy nie. W środę wszystkiego się dowiem to dam znać.
 
daissy wspolczuje tego nietoperza. Ja nie mam pojecia co jest na tym cholernym strychu nawet nie chce o tym myslec, bo zabardzo bede sie nakrecac. Mam nadzieje ze to bylo tylko jednorazowe walenie. Ale zastanawia mnie jeszcze to pukanie do drzwi. No coz. Nie na moja glowe to dzisiaj.

Dziewczynki ile czekalyscie na wyniki wymazu na paciorkowca?? Bo ja kurka bylam zapisana jak bylam w szpitalu i przepadla mi wizyta i potem cholernie o tym zapomnialam. I dzisiaj sobie przypomnialam:P Zadzwonilam jszcze raz i uprzejma pani wcisnela mnie na jutro :) Ale kurcze wizyte mam 14. wiec raczej i tak sie nie wyrobie no.
 
daissy wspolczuje tego nietoperza. Ja nie mam pojecia co jest na tym cholernym strychu nawet nie chce o tym myslec, bo zabardzo bede sie nakrecac. Mam nadzieje ze to bylo tylko jednorazowe walenie. Ale zastanawia mnie jeszcze to pukanie do drzwi. No coz. Nie na moja glowe to dzisiaj.

Dziewczynki ile czekalyscie na wyniki wymazu na paciorkowca?? Bo ja kurka bylam zapisana jak bylam w szpitalu i przepadla mi wizyta i potem cholernie o tym zapomnialam. I dzisiaj sobie przypomnialam:P Zadzwonilam jszcze raz i uprzejma pani wcisnela mnie na jutro :) Ale kurcze wizyte mam 14. wiec raczej i tak sie nie wyrobie no.


pobrany wymaz miałam 30 września ok 16 tej - a na wyniku mam datę 4 pażdziernik

edit: widzę, że na wyniku mam napisane że pobrano 1 października, może gdzieś wożą
no i po drodze był weekend, może da się szybciej
 
Ostatnia edycja:
reklama
Troszke mnie nie bylo i jak zwykle tak duzo sie wydarzylo !

Wszystkim ktorym dokuczaja skurcze bardzo wspolczuje, mam nadzieje ze to tylko przygotowania i oby byly jak najmniej bolesne! :*

Lenna sie troszke pospieszyla, mam nadzieje ze juz wszystko sie unormowalo z dzieciaczkami i tuli oboje :)

Violett moj P. by od razu na ten strych polecial zobaczyc co sie dzieje i juz mialam wizje przed oczami jak sie z nim kloce ze ma nie isc :D Rzeczywiscie mialas 'rozrywkowa' noc.

Ja wam sie ostatnio poskarzylam na P. i powiem wam ze chyba pomoglo, bo na drugi dzien zadzwonil do mnie (w sobote) i powiedzial zebym pojechala z mama i babcia po wyprawke dla Hani i zamowic meble :D taki milutki byl, ze az bylam zaskoczona. Pokupowalam troche i od razu mi ulzylo :) a jak wrocil z pracy zamowilismy łóżeczko i zestaw startowy aventu. W sklepie byl za 129 a na allegro ten sam za 69 :|
Ide zaraz Hankowe ciuchy prasowac, bo pewnie juz wyschly od wczoraj. Juz nie moge sie doczekac az bedzie stalo lozeczko gotowe, i pokoj bedzie umalowany i umeblowany :) ahhh milego dnia dziewuszki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry