reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2010

Melduję, że je też nadal w dwupaku!! Termin na 24.11 i bardzo bym chciała do tego czasu już mieć dzieciątko na świecie ale jakoś mu się nie śpieszy :-( Mały mógłby już kombinować nad wyjściem na ten świat bo z moim samopoczuciem coraz gorzej.
Jeszcze do tego ostatnio nie mogę się dogadać z moim M i co chwila płaczę. teraz kiedy go najbardziej potrzebuje to on się zajmuje sobą i mam wrażenie, że wcale go nie obchodzę :-(

Pozdrawiam wszystkie mamusie te rozpakowane i te 2w1.

Mam nadzieję, że nastroje u was lepsze niż u mnie.
 
reklama
Melduje, że i ja w dwupaku :-) i jak nic nie ruszy to zostanę w nim co najmniej do terminu czyli 24.11 bo jednak nie ma potrzeby wywoływania :-)
ja właśnie sobie wymyśliłam, że dobry dzień na poród dla mnie to weekend 27-28 listopada bo 26 listopada mam imprezkę pożegnalną znajomych z pracy i baaardzo chciałabym pójść :-)



Tygrysek - u mnie wczoraj nastrój był fatalny, przepłakałam pół dnia i nic nie zrobiłam ... dzisiaj już całkiem ok ... staram się spędzać czas aktywnie (tzn. w sumie to muszę bo mam cały czas remont na głowie) i jakoś nie mam czasu na myslenie o dołkach ...
 
Cześć dziewczynki :) Ja tylko na chwilkę wpadłam się przywitać. Jesteśmy już w domku razem z maleństwem. Na szczęście mam pomoc męża i mamy, bo bym sobie nie poradziła. Dziękuję wszystkim za gratulację. Od jutra postaram się troszkę nadrobić a teraz muszę wypocząć :)
 
Kasiu_B ja też cały czas staram się coś robić ale czasami to już nie mam pomysłu co.
Jak sobie znajdę zajęcie to nie myślę o tym wszystkim i się nie dołuję. Najgorzej jest jak nie mam nic do roboty to wtedy różne dziwne myśli mnie nachodzą i łapię doła.

Wielkim pozytywem jest to, że w poniedziałek spakowałam torbę do szpitala więc teraz już się może poród zaczynać (tylko jakoś nie chce :rofl2:).

i jeszcze od początku tego tygodnia wszyscy (rodzina, znajomi) męczą mnie telefonami czy już się coś dzieje i czy urodziłam. Też tak macie??

Oj czasami kobieta w ciąży potrafi być drażliwa :-)
 
Ja mam taką jedną panią sklepową, która też się dopytuje, ale cóż, one już tak mają. Myślałam, że sprawię mojej mamie prezent na 68 urodziny (wczoraj) w postaci wnusi ale jak widać nic z tego. Następna szansa jest w niedzielę 69 urodziny mojego taty. Może, może....
A tak apropos-to kiedy ta pełnia w listopadzie?
U nas w SR położna mówiła, że jak jest pełnia to położne biorą dodatkowe śniadanie na dyżur, bo tyle dzieci się rodzi.
 
Ja mam lepszą akcję :-) Urodziłam trzy tygodnie temu a panie w sklepie i kwiaciarni pytają mnie kiedy rozwiązanie ;-) A przecież schudłam już ponad 16kg :angry: I to naprawdę widać - kwestia pewnie w tym, że ze względu na wygodę wciąż noszę tuniki i tego typu ciuchy... Tak to sobie tłumaczę przynajmniej... ;-)
 
reklama
Witam popołudniowo!

Edytka - zbieraj siły, niczym się teraz nie przejmuj,dobrze że masz pomoc :-)
Tygrysek - końcówka zawsze jest kiepska emocjonalnie. Dwa ostanie dni to dla mnie był koszmar, a dziś jestem "na fali"
Mnie niektórzy pytają dlaczego jeszcze w ciąży jestem. A ja im na to, ze dzieci zawsze miałam z charakterem i ten się niczym nie różni - postanowił jeszcze posiedzieć w brzuchu.
Aduśka - mówię, że powiem jak się urodzi, bo co komu po tym, że dowiedzą się, że sie coś zaczęło...
Dziś wymieniłam przewijak na mniejszy, byłam u dwóch koleżanek na herbatkach. Korzystam jeszcze z tego, że jeżdżę z jednym deckiem a nie z dwójką. I jeśli nie urodzę do poniedziałku, to w poniedziałek będę z koleżankami robiła wieńce adwentowe w celach charytatywnych :-)
Holly - no to super taktowne te panie, nie powiem...
 
Do góry