reklama

Listopad 2010

m3onika mojemu Leosiowi w trzeciej dobie wyszła już żółtaczka z krwi, i był naświetlany, więc nie wiem nic na temat co robić jak nie wychodzi, wiem tylko ze największy "skok" bilirubiny jest pomiędzy 5 a 7 dobą i rzeczywiście w 6 dobie życia miał największy poziom bilirubiny.....Dziwne trochę bo potem jak już mu przeszła z krwi to i tak nas nie wypuścili bo był jeszcze żółty na twarzy i oczywiście potem był jeszcze jeden skok i znów naświetlanie.
Więc może chodzi o to żeby zeszła ze skóry żółtaczka i dlatego to przepijanie wodą?
 
reklama
m3onika ja już jestem żółtaczkową weteranką :)
mi tez kazali dopajać wodą- samą bez glukozy pomiędzy karmieniami, żółtaczkę się wysikuje dlatego im dziecko więcej wypije, tym więcej wysika i szybciej żółtaczka przejdzie. Mojemu dalej nie przechodzi, wody pić nie chce, z karmieniem mam bardzo duże problemy a co dopiero z wodą... jak poczuje co mu daje robi minkę jak po cytrynie i wypluwa wszystko. Nie zmuszam go, nie chce to nie. Pediatra kazał też wystawiać go do słońca- naturalne naświetlanie, przesz szybę tylko oczy ma mieć zasłonięte. Tylko słońca nie ma :(


A mój siedział z nami od porodu do dzisiaj i strasznie mi go brakuje. Przyzwyczaiłam się do dobrego, że śniadanko mam zrobione, obiadek i w ogóle co chwile przytulenie a teraz cały dzień sama z małym który itak śpi cały czas i tak smutno jakoś
 
co do husteczek zielonych to my je uzywamy i Malej nic nie jest, natomiast nie moge tego sameog powiedziec o johnsonie :wściekła/y: bo od tamtych Mala miala czerwona pupe

za nami dzisiaj bezsenna noc, to znacyz za mna i Amanda bo tata to spal w najlepsze.. cala noc biedactwo strasznie harczalo :(
juz sama nie wiem od czego to, rozwiesilam mokre pieluchy na lozeczko, ogrzewanie zmniejszylam.. zastanawiam sie cyz to nie przez elektryczny kominek? w dzien nie ma tego problemu, spi sobie spokojnie juz 3 godzine i nic nie slyszac, a w nocy przez sen harczala a ja od razu na rowne nogi czy sie nie krztusi.. :(

zamowilismy nawilzacz powietrza, mam nadzieje ze szybko przyjdzie, juz nie wiem co robic z moim biedactwem..

je normalnie (apetyt ma duzo), w dzien spi dobrze, nie ma goraczki, moze jeszcze temp w pokoju zmniejszyc? w dzien spi jak jest 19 stopni..
 
dziewczyny wiadomość od Trusi:
Chwilę po porodzie karmiłam, teraz śpi. Cewnik, operacja nic strasznego. Teraz zaczyna boleć, zasnąć z wrażenia nie mogę, Wiki jest super.
 
dziewczyny, u mnie nie za ciekawie.. P. dzis stracil pracę. Pracowal tam od maja i wszystko bylo ok, a dzis szef powiedzial jemu i jeszcze 5 osobom, ze koniec budowy i dzis ostatni dzien. A on sie tak cieszyl, ze dzis juz im zostalo sprzatanie i jeszcze w tym tyg na nową budowe ida i napewno gdzies blizej, a nie 50 km od domu :/ Strasznie sie zdenerwowal i powiedzial ze ludzi tak sie nie traktuje. Mogl im chociaz wczesniej powiedziec ze np jeszcze tydzien i koniec. Jak tylko im to powiedzial rano, zorganizowali sobie transport i o 10 byl juz w domu.

Komputer do tego mi się psuje, wiec nie wiem jak czesto bede zagladac, jakby cos sie dzialo poinformuje smsem Holly.
A wy dziewczyny sie nie licytujcie, która bedzie ostatnia, tylko biegusiem rodzic, bo ja zamierzam zrobic to 30 i tym samym zamknąć listopad ;) Takze zaklepuje sobie ostatnie miejsce i grzecznie przepuszczam reszte w kolejce. Buziaki
 
reklama
Aduśka jak byś wiedziała jak ja panikowałam przed moim wywoływaniem....to coś innego niż termin CC, bo jak się ma termin CC to wiesz że dadzą Ci znieczulenie, położą, potną, 30 minut i po sprawie, a indukcja to jednak jest świadomość kilku(nastu?) godzin.....
Ale będzie dobrze, wierzę w to i trzymam kciuki :))

Aniu
współczuję, wiem co czujesz, i to w takim momencie stracił pracę jak każdy grosz się liczy....musisz być dzielna, wszystko się jakoś ułoży....

Jak ja zazdroszczę Trusi że już po porodzie od razu karmiła Wiktorię, mi zabrali Leosia na noc a rano był już po butli więc dupka była zbita....
Nie wiem jak inne dzieciaczki, ale nasz Leoś dzisiaj tylko je i śpi, aż mi się nudzi normalnie....może odreagowuje wczorajsze 50-te urodziny dziadka, nie spał nam od 12 do 19 praktycznie. Nie płakał, ale też zasnąć nie mógł.
No i nazbieraliśmy mnóstwo prezentów, mimo że to były urodziny dziadka, to i tak każdy coś kupił dla małego :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry