I ja nadal nie rozpakowana. Mati walcz o swoje, należy Ci się to zwolnienie bez dwóch zdań. U mnie jest tak, że miałam zwolnienie do 20.11 (termin porodu na 18.11). Dzień po terminie czyli 19.11 przyjęli mnie na OCP. Nie leżę tam fizycznie tylko jestem na stanie szpitala i dojeżdżam na badania co drugi dzień. Wypiszą mi zwolnienie przy wypisie po porodzie (jeśli w końcu nastąpi;-)). Jeśli do jutra nic się nie zadzieje to mnie już zostawią w szpitalu, bo po ukończeniu 41 tygodnia zostawiają.
Współczuję Ci bardzo, bo wiem, że samo czekanie jest bardzo stresujące a tu jeszcze problem zwolnienia. Ja na Twoim miejscu poszłabym do swojej gin i kazała jej pokazać przepis zabraniający wystawiania zwolnienia po terminie z OM. Przecież wszyscy wiedzą, że 2 tygodnie po tym terminie nadal jest w terminie. I kto jak kto, ale ona najlepiej powinna to wiedzieć a foch za zmianę szpitala nie przystoi pani doktor. A to, że nie przyjęli Cię na OCP to przecież nie Twoja wina.
Pozdrawiam wszystkie oczekujące i mamusie, które cieszą się już maleństwami.