hej dziewczyny,
mam okropne wyrzuty sumienia, ze nie mam nawet chwilki zeby cos podczytac

z Hani sie zrobil maly diabelek w nocy. Budzila sie co 3 godz. na jedzenie, a teraz spi jak wrobelek i np od 2:30 do 5 potrafi rozrabiac. Mam nadzieje, ze jej sie znowu przestawi, bo teraz zeby byc w miare przytomna, musze spac w dzien razem z nia. Wlasnie mi zasnela, takze mam chwilke. Zaraz poczytam co tam u was
Amerie, napisalas w ktoryms poscie o masażu stópek. Odkąd to przeczytalam, to zrobilo sie naszym codziennym rytuałem

Mała to uwielbia, do tego schodzi jej troche skórka, więc mleczkiem intensywnie nawilzajacym jej nacieram i jest wtedy przeszczesliwa.
Do tego zauwazylam, ze jak nie moze mi w dzien usnąć, to jak juz jest naprawde marudna i wykonczona (a ja razem z nia) rozbieram ją do pampersa i owijam w bardzo mięciutki kocyk tak, ze jej tylko twarzyczke widać. Wtedy mi śpi 3 godz. bez przerwy.
Od 2 doby zycia probowalam jej dawac smoczka. Nic z tego. 3 rozne firmy przetestowalam. Dopiero wczoraj po dlugich próbach zdecydowala sie zaakceptowac Avent.
U was tez juz powoli goraczka swiateczna sie rozkreca?