My ostatnio pojechaliśmy na wesele, a Ola zostawiliśmy u dziadków na całe 24 godziny. Babcia matka czworga dzieci doszła do wniosku, że wnuczek nie najada się mlekiem modyfikowanym ( ja też odnosiłam takie wrażenie, bo potrafił wypić nawet 340 ml) i ugotowała mu kasze manną na mleku. Wypił 250 ml, spał całą noc. Dość sceptycznie do tego podchodziłam. Fakt kiedyś dzieci tylko kasze jadły, ale mleko było inne. Teraz to co my pijemy to może stac 2 tygodnie w lodówce otwarte i się nie psuje.
Jednak Olkowi smakuje ta kasza więc już przy niej zostałam. Gotuje 500 ml wieczorem i daje mu 250, a 250 mam na rano. Mleko modyfikowane dostaje w dzień ( jeden raz). Już wcześniej dawałam mu przetwory mleczne ( jogurty, serki) i było ok. Zobaczymy jak bedzie dalej, ale napewno jest to duża oszczędność.