Oj biedne my jesteśmy z tymi kręgosłupami... Ja też mam problem, może jeszcze nie taki jak Wy, ale już jest. Ja jak cały dzień coś porobie to na prawą noge nie moge stanąć. Bardzo się boje, bo w pierwszej ciąży zanikły mi mięśnie brzucha, a przez 3 miesiące między ciążami ich nie odbudowałam. Jest teraz marnie, a najgorsze przede mną i nie wiem jak będzie dalej.
Mydocalm to bardzo dobry lek. Mama go brała jak ją bolał kręgosłup i mówiła, że bardzo pomaga. Mojego M ostatnio też dorwała rwa kulszowa i też dostał lek o podobnym działaniu tylko silniejszy. Brał go na noc, bo on poza tym, że rozluźnia mięśnie i działa p/zapalnie to ogłupia też troche, ale brał 3 dni i po rwie. Nazwę ewentualnie podam Wam później.