reklama

Listopad 2010

Mnie nikt nigdy nie przekona do bloku... Mieszkałam 13 lat jako dziecko teraz mieszkam w domku z rodzicami ale wcześniej po 8 latach spędzonych w domku wynajelismy z mezem mieszkanie w bloku... NIGDY WIĘCEJ! Muszę sprostować też jedną rzecz... Mieszkanie w domku jednorodzinnym nie oznacza wcale mieszkania na wsi :) Ja buduję się w cudownej okolicy zaraz obok lasu a jakieś 15min. spacerkiem jestem w centrum miasta jedno z drugim absolutnie nie koliduje...
 
reklama
Ale sa jeszcze podmiejskie tereny gdzie mozna sobie wybudowac piekny domek z ogrodkiem gdzie do miasta jest naprawde blisko ::)
Moj P.mieszka dokladnie 47 km odemnie i jest to juz wies, i nie mieli problemu nigdy z dojechaniem gdziekolwiek. Lekarze, szpitale i inne potrzebne instytucje tez sa :)

No tak tak Paulinka109 bardziej mi chodzilo wlasnie o takie miejsce gdzie mozna wybudowac dom i miec troche spokoju, swierzego powietrza :) Nie musi to bys wies:)
Ja mieszkam do tej pory w bloku i nikomu nigdy nie uda sie przekonac mnie domieszkania w bloku nie wazne czy to byloby najlepsze osiedle..
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli chodzi o dom to strach mnie ogarnia jak my ze wszystkim się wyrobimy do listopada.
Zanim zamieszkałam z P. mieszkałam razem z rodzicami. Moi rodzice mają dom. Niestety dom w Warszawie na Mokotowie, to nie to samo co domek za miastem. Działka jest malutka, ledwie grill i piaskownica się zmieści ale fakt, rano można sobie zjeść śniadanko na świeżym powietrzu. Postanowiliśmy z P. że docelowo zamieszkamy z moimi rodzicami, a na razie wynajmowaliśmy sobie dwupokojowe mieszkanko. U rodziców będziemy mieli osobne wejście, piętro i strych. Piętro jest wykończone, bo tam mieszkałam, trzeba tylko kuchnię zrobić ale na strychu nie ma nic, gołe cegły, a chcielibyśy tam trzy pokoje i łazienkę. Mamy plan, żeby do porodu tam się przeprowadzić.

A co do mieszkania na wsi...niby jakoś specjalnie imprezowa nie jestem ale sama świadomość, ze mieszkając w mieście w każdej chwili mogę gdzieś wyskoczyć jest dla mnie istotna. Mój P. mieszkał pod Warszawą i często wspomina, że w czasie studiów jak spotykał się z kolegami, to jak właśnie się zaczynała dobra zabawa, to on musiał się zbierać bo miał ostatni pociąg do domu.
 
Meryan to widzisz jak się przydał temat o domkach :)))) Nie wiem na jakim etapie jesteście z budową ale my jak zaczynaliśmy to zamówiliśmy bezpłatnie chyba z 10 katalogów różnych firm :) Było w czym wybierać :D Jeśli chcesz mogę podać Ci namiary gdzie mozesz zamówic bezpłatne katalogi. Wejdź sobie jeszcze na www.quattrodomy.pl tam zakochaliśmy się w PIANO i GRANAT ale były problemy z zmieszczeniem ich na działce. Wiec został Z33 :)

kochana,jestesmy daleko w polu......bo papiery nietknięte:baffled:,szukamy fajnego projektu, dom ma być niewielki,bardziej nam zależy na fajnej i przestrzennej aranżacji na zewnątrz,
narazie mamy dosyć duże i wygodne bo 93 m2 mieszkanie,ale żeby posprzątać całość, uf.........teraz ze względu na moje leżenie, to nawet nie ma mowy bez pomocy, dlatego domek max do 130 m2,
jezeli możesz to prześlij mi namiary na te bezpłatne katalogi, dziękujemy z góry:-)
 
No tak twoj P. ma racje bo tak czasem jest, ale ja poprostu chce domek, i zeby byl ogrodek i moze byc troszeczke za miastem, niekoniecznie musi byc to wies. Ale w sumie tez kazdy ma inne wyobrazenie o wsi bo jedni jak slysza slowo wies to widza od razu obory, wielgachne pola uprawne i takie tam :) A ja sie przyzwyczailam do takiej wsi jak moj P. mieszka jest to nazwane wsia ale nie ma takich pol, obor, i innych. w okolicy jest duzo szkol, sa szpitale, lekarze i wszytsko. taka wies ktorej mozna przypisac nazwe misteczko :)
 
No fakt .. .z tą wsią tob spore uproszczenie :-)

ale właśnie domek dla mnie ma urok tylko jak jest w jakimś spokojnym miejscu na sporej działeczce, a jak sąsiad 3m za płotem to już niekoniecznie ...

ja niestety z racji mojego zawodu i zawodu mojego P. jestem skazana na pracę w Warszawie, albo innym bardzo dużym mieście ... wiadomo jakie ceny działek są w Warszawie i okolicach ... a znajomi, którzy mieszkają pod miastem naprawdę nic tylko narzekają na korki, komunikację (a raczej jej brak), na to, że z każdej imprezy muszą się urywać bo na pociąg/autobus nie wyrobią, a taksówka wiadomo ile kosztuje :-). Pewnie mam trochę inną perspektywę, bo jakbym mieszkała tak, że w ciągu pół godziny mogę dostać się z mojego domku do centrum miasta to bym się nad tym zastanawiała :-).
 
Ja żyję chyba w innym świecie niż Warszawa :) Jak słysze o tych korkach to sie zastanawiam jak to możliwe :D A jest mozliwe bo to w końcu miasto gigant w dodatku życie tam chyba nie jest najtańsze i do tego stolica... Nie ma to jak na Śląsku :))))) Bez urazy dla kogokolwiek :) :*
 
No własnie poprostu domek jest o wiele wygodniejszy, ale tez ciezkie sa dojazdy jak sie znajduje gdzies daleko :) Ale wlasnie urok ma to ze mozesz sobie zjesc sniadanko na tarasie, zrobic grila i nikt ci nie mowi ze za glosno. Ja terazjakmieszkam w bloku to jak mam cos zrobic to musze chodzic po sasiadach i im mowic, saludzie tolerancyjni ale i nie.
Np. z narzeczona mojego brata organizowalismy mu niespodzianke urodzinowa i zrobilysmy mu mala "imprezke" poszlysmy do sasiadkow ich uprzedzic ze bedzie troche ludzi i ze moze byc troszke glosniej niz zwykle ale nie bardzo glosno. I jedni mlodzi sasiedzi z dzieckiem malym powiedzieli ze nie ma problemu ze w takim ukladzie pojada sobie do rodzicow a my zebysmy sie bawili dobrze a drudzy powiedzieli ok, tylko jak bedzie za glosno, to wezwiemy policie wiec sie zastanowcie nad impreza. I tak bylo przyszli goscie, choc nie bylo 22 nasi kochani sasiedzi wezwali policie no i przeyjechala ale stwierdzila ze tu jest bardzo cicho i powiedzieli ze do 22 to mozemy sie bawic jak chcemy nawet z najglosniejsza muzyka :) Wiec sami widzicie jak sie mieszka w bloku
 
Ja żyję chyba w innym świecie niż Warszawa :) Jak słysze o tych korkach to sie zastanawiam jak to możliwe :D A jest mozliwe bo to w końcu miasto gigant w dodatku życie tam chyba nie jest najtańsze i do tego stolica... Nie ma to jak na Śląsku :))))) Bez urazy dla kogokolwiek :) :*

Tak tam masz kochana racje, ja bardzo cierpie z tego ze mieszkam w Warszawie, fakt dobrze jest miec wszytsko pod nosem ale wole sobie dojechac i miec wlasne pieknie gniazdeczo z ogrodkiem niz duze mieszkanie w Warszawie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry