reklama

Listopad 2010

Hej

u nas jakoś leci. W pracy strasznie mi sie nic nie chce i zmuszam sie okropnie do wszystkiego. Gdyby nie to że nikt za mnie nie zrobi napewno bym sie lenila caly dzien. Szykujemy sie do komunii. Juz drugi tydzien biegamy CODZIENNIE do koscioła.
Ruchy mojej myszki czuję coraz częściej, nawet teraz jak to piszę, ale nie są mocne, myślę, że nie wyczuwalne jeszcze ręką, ale jestem pewna że to są ruchy mojego dziecka, po prostu wiem to napewno.
Zastanawiam się ostatnio nad płcią. Czuję, że będzie chłopiec. Nie wiem czemu. Zastanawiam czy to przeczucie czy pragnienie. Oficjalnie jest mi to obojętne, ale podśwadomość bywa przewrotna...więc kto wie.

DObra moje moje głodomory czekają na kolację. Pozdrawiam
 
reklama
Dziewczyny wpadlam tylko na chwilke!
USG w sumie ok, NT 2,2 wiec w normie ale moglo byc lepiej. Nosek jest!
Za to wyniki PAAP-A zle :((((((( Razem z L podjelismy decyzje o amniopunkcji i idziemy jutro.
Cale popoludnie plakalam i jestem poprostu zalamana, w jednej chwili swiat mi sie zawali. Niby narazie wszystko jest ok, ale boje sie strasznie.
 
Kochana trzymaj sie :* Wszytsko wyjdzie napewno ok pojutrzejszych badaniach :* Trzymam kochana kciuki :*

Wynik jest zazwyczaj uznawany za dodatni, gdy ryzyko choroby płodu przekracza 1:300 (ryzyko wyższe - np. 1:190, ryzyko niższe - np.: 1:500). Około jedna na 20 kobiet, które poddały się testowi PAPP-A znajdzie się w grupie podwyższonego ryzyka. Większość kobiet z grupy podwyższonego ryzyka rodzi zdrowe dzieci.
 
Ostatnia edycja:
mama2010 -bardzo mi przykro, że wyniki nie są uspokajające ... ale nadal jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że Maleństwo jest zdrowe ... trzymaj się ciepło i myśl pozytywnie ... na pewno będzie dobrze, a my wszystkie nadal będziemy trzymać kciuki

a ja Was wszystkie bardzo proszę o mocne zaciskanie kciukasów za moje jutrzejsze USG - strasznie się boję, już mam 158 czarnych scenariuszy ...
zamelduję się około 9:30 jak już dotrę po badaniu do pracy ... mam nadzieję, że z dobrymi wiadomościami
 
Witajcie Kobietki :-)

mama2010 spokojnie kochana! Wiem że nie jest łatwo...ale mi ostatnio ginek też powiedził że będą dzwonić z wynikami i jakby czasem coś było nie tak to nie wpadać w panikę, bo często tak właśnie jest. Trzymaj się dzielnie. Przed Wami bardzo trudna decyzja, ale jak będziecie trzymać się razem to na pewno wszystko przetrwacie.

KasiaB trzymam mocno kciukasy &&& czekamy na dobre wieście.

Ja wczoraj po wizycie u siostry do domu ściągnęłam dopiero o 23... i padłam. Byłam na zakupach ale niestety nie udało mi się kupić sukienki na sobotnie weselę więc pójdę chyba w tej którą mam i nie będę się przejmować.

Na dzisiaj planów brak...pojadę może na jakieś zakupki i zrobię jakiś dobry obiad. W. już wyjechał do firmy.

Miłego dnia Wam życzę!
 
hej rptr to nick mojego meza bj to panienskie inicjały a 1978 rok mych urodzin. nie bardzo umiem wkleic suwaczka . jestem z kielc i to jest moje pierwsze maleństwo. teoretycznie mam termin na 22 listopada ale jakos nie jestem do niego przekonana a w sobote usg!!!
u mnie pani doktor twierdzi ze jestem w 13 tygodniu
 
hej rptr to nick mojego meza bj to panienskie inicjały a 1978 rok mych urodzin. nie bardzo umiem wkleic suwaczka . jestem z kielc i to jest moje pierwsze maleństwo. teoretycznie mam termin na 22 listopada ale jakos nie jestem do niego przekonana a w sobote usg!!!
u mnie pani doktor twierdzi ze jestem w 13 tygodniu

A kiedy miałaś ostatnią @ ?
 
reklama
hej....
Mama2010 trzymam kciuki,żeby wszystko było dobrze, w teście wychodzi tylko prawdopodobieństwo, a często zdarza się,że dzidziuś jest zdrowy,jest prawidłowy wynik badania, nosek do góry

a my wczoraj wieczorkiem ok 20, bylismy w spa, posiedziałam trochę na ławeczkach masujących stopki i łydki, popływałam w basenie dla dzieciaczków....na resztę atrakcji nie miałam odwagi, poza tym...nawet chyba nie można,
mają tam nawet fajne zabiegi kosmetyczne dla kobiet w ciąży,ale nie wiem, czy nie jest to przypadkiem pic na wodę,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry