reklama

Listopad 2010

reklama
Inez - i jak Ci się podobało w Medicover? My się jeszcze wahamy, ale się poważnie nad tym zastanawiamy. W czerwcu chcę się wybrać na spotkanie informacyjne, żeby się trochę dowiedzieć i szpital zwiedzić ...

Kasia, jeżeli chodzi o warunki to nie ma porównania ze szpitalem państwowym. Podwyższony standard w szpitalu państwowym nie jest tym co tutaj podstawowy. Pokoje do porodu są jednoosobowe wyposażone w fotel do porodu, kanapę, wannę w pokoju (ale nie ma u nich porodów w wodzie ponieważ jak powiedziała nam położna kierowniczka oddziału nie jest do końca przekonana o tym czy to jest dobre dla kobiety i dziecka ale w zasadzie do samego końca można w wannie siedzieć), toalete z prysznicem, ktg, miejsce do umycia i zbadania dziecka, drabinki i worek sako. Dziecko badane jest przy matce i zostaje w pokoju, chyba, że kobieta chce odpocząć to dziecko zabierają.
Sala poporodowa również jednoosobowa. W pokoju oczywiście łazienka, szafa, fotel, telewizor, telefon. Osoba towarzysząca może przychodzić w odwiedziny 24h/dobę.
Po porodzie naturalnym zostaje się 2 doby, po cesarce 3.
A teraz to, co dla mnie było najważniejsze. Rozmawialismy z położną (pierwsze wrażenie baaardzo pozytywne). Nie chcę być nacinana bez potrzeby i chce rodzić w pozycji w jakiej mi będzie wygodnie. Tutaj dbają o krocze i jeżeli nie ma ku temu wskazań, nie nacinają. Wskazaniem jest zbyt duża główka dziecka w porównaniu z kanałem rodnym, spadające tętno i sytuacje w których długi ucisk na główke jest niewskazany. Przed ncięciem położna o tym informuje i to kobieta podejmuje decyzję.
Położna powiedziała, że ok 70% kobiet rodzi u nich bez nacinania. Te 30% to wskazania i kobiety, które same w trakcie porodu każą się ciąć, żeby było szybciej.
Dla porówniania w sobote rozmawialiśmy z położna ze szpitala bródnowskiego, której zdaniem każda kobieta, która rodzi pierwszy raz powinna byc nacięta a pozycja leżąca jest najwygodniejsza.
My też się cały czas zastanawiamy, chociaz moj P. juz się chyba nastawił na poród tam. Patrzyłam na pakiety na Madalińskiego, to poród w "normalnych warunkach" z położną kosztuje 3400 i nie masz gwarancji, że znajdzie się dla Ciebie miejsce. Jakby do tego doliczyć prywatne wizyty u ginekologa co miesiąc, usg i dodatkowe badania to wyjdzie prawie tyle co pakiet w Medicoverze.
 
U nas w Gdańsku porody w prywatnych klinikiach to koszt ok 5,5 tys zł. Po pierwszym porodzie zastanawiałam sie z mężem czy nie wykupić sobie takiego porodu ale jedno mnie zaniepokoiło...W razie komplikacji nie ma w prywatnych klinikach oddziału wczesnej interwencji noworodków wiec w razie czego dziecko jest przewożone do zwyklego spzitala z odpowiednią aparaturą...Stwierdziliśmy, że wolimy od super stnadardów, szpital ze sprzętem i opieką medyczna dla naszego dziecka...Każda minuta w niektórych przypadkach jest ważna a czas przetransportowania dziecka do innego szpitala mógłby być zbyt długi...
 
W razie komplikacji nie ma w prywatnych klinikach oddziału wczesnej interwencji noworodków wiec w razie czego dziecko jest przewożone do zwyklego spzitala z odpowiednią aparaturą

Niestety to rowniez dotyczy matki, oraz w ogole calego procesu porodowego. Jesli pojawia sie jakiekolwiek komplikacje w trakcie porodu, pacjentka zostanie natychmiast przewieziona do pierwszego wolnego szpitala panstwowego. Nie wiem na ile to prawda, ale slyszalam tez, ze nie podejma sie nawet wykonania naglej cesarki jesli porod naturalny zostanie zatrzymany.
Nie wiem, ale ja bym chyba wolala nie przezywac takiego stresu w czasie porodu.
 
Witam wieczorowo :)
Dzięki dziewczyny za miłe przyjęcie. Właśnie relaksuje się przy kompie. widzę że pojawił się już temat gdzie rodzić. Ja rodziłam w państwowym szpitalu i nie mogę narzekać, wszystko przebiegło sprawnie jak na 10 godzin hihi. Także wybór padnie na to samo miejsce. Zresztą jak pisała Modlisia wszystko może się wydarzyć i nie ma co się nastawiać na daną położną czy lekarza. Takie bynajmniej są moje odczucia. Grunt pozytywnie nastawić się do porodu.
 
Tak Anbar, ale niektóre szpitale są już wykfalifikowane w przeprowadzeniu porodu do końca ale jeśli chodzi o komplikacje to umywają ręce...Nie z powodu braku chęci tylko z powodu braku sprzętu...
 
modlisia, anbar, jeżeli chodzi o szpital Medicover, to mają tutaj Oddział Neonatologii i Intensywnej Opieki Noworodka i Oddział Ginekologii i Patologii Ciąży. No i jeżeli jest koniecznośc zrobienia cesarki, to robią.
Zrobimy jeszcze objazd po państwowych spitalach i wtedy podejmiemy ostateczną decyzję.
 
reklama
Już i zdjęcie udało mi się wrzucić.

Ja też rodziłam w państwowym szpitalu i powiem że byłam bardzo zadowolona.Poród trwał jedyne 6 godzin.Wyspaliśmy się na porodówce sale mielismy wykupioną taką z łazienką,sprzętem do ćwiczeń i całą resztą.Uszykowali mi prysznic pomogli poćwiczyć i sam poród trwał 40minut.W ogóle był super.A zapomniałabym nie miałam położnej tylko położnika.Tak wypadło na zmianie i powiem szczerze że teraz tez chciałabym żeby to on odbierał poród.Ale zobaczymy na kogo trafimy.
Co do prywatnych szpitali i umywania rak jak robi się ciężko.U mnie w okolicy nie ma szpitala z oddziałem neonatologii.Maja sprzęt do przyjęcia porodu ale zaraz przewożą do wojewódzkiego.Dlatego ja rodziłam w wojewódzkim choć nie ciekawe miał opinie.Ale dużo się zmieniło przez ostatnie lata.Nie mogę doczekać się porodu będzie super.
Uciekam spać.Spokojnej nocki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry