reklama

Listopad 2010

reklama
witam.aj mało sie udzielam ale ciągle was podczytuję.
najpierw nie miałam sił przez mdłosci a teraz byłam w szpitalu z powodu plamienia.
plamienie pokazało sie na godzinke ale jednak było.
mam zapisana luteine i wizyte 27maja.
najprawdopobniej bedzie synek ale poczekam jeszcze do 27 na potwierdzenie.
mam tez lekkie kucia po bokach brzucha np.jak sie przekrecam z boku na bok
albo jak szybko wstanę,dokuczaja mi tez bóle kości ogonowej :baffled:
no i wkońcu dobra wiadomośc bo zaczynam czuc ruchy maluszka narazie delikatne ale
i tak to świetne uczucie i odrazu mnie uspokaja,ze jest dobrze.
pozdrawiam.
 
Dzień dobry wszystkim cioteczkom :*:*:*

mama2010 - ten pomysł z dniem ojca jeszcze lepszy!!! :) Już widze minę mojego meżusia jakby dostał taki prezencik :))) Ale by się ucieszył :)

oleńka, Inez79 - baaaaardzo się cieszę ze z Waszymi maluszkami wszystko dobrze :) Cieszę się Waszym szczęściem :*

Skorpionica - ja też będę rodziła w państwowym szpitalu i nastawiam się bardzo pozytywanie :) Tam rodziły moje obie siostry i wszystko przebiegło bardzo sprawnie :)

Ja Wam opowiem co wczoraj się wydarzyło... Miałam dosyć cieżki dzień bo mocno posprzeczałam (to troche za lekkie słowo) się z siostrą z którą obecnie mieszkamy. Cały dzień okropnie bolał mnie brzuch :( Strasznie się bałam i martwiłam. Starałam się uspokoić ale ciężko czasami tak na zawołanie... Wieczorem już byłam tak zestresowana bo leżałam chyba z mężem dobre pół godz w łóżku, trzymałam się za brzuch i nie czułam nawet drgnięcia... Wtem tak spontanicznie powiedziałam "Kochanie kopnij mamusie, bo strasznie się martwi o Ciebie"... Nie mineło 15 sekund i był kopniaczek!!!! :))) Potem szybko mąż przyłożył i też dostał (co prawda mocniejszego ale nie byłam zazdrosna) :))) I potem znowu cisza :) COŚ NIESAMOWITEGO :D Moze to tylko zbieg okoliczności ale same przyznajcie ze nieprawdopodobne :)
I co najważniejsze... PODJELISMY DECYZJĘ O PRZEPROWADZCE :)))) Cieszę się jak głupia!!! Niestety w domu gdzie teraz mieszkam atmosfera jest tak toksyczna ze boję się o siebie i maleństwo... Już znaleźlimy mieszkanko na wynajem (w szoku byłam że tak tanio nam się udało) i niebawem się przeprowadzamy :)))
 
Witam! Nie było mnie od środy, ale nadrobiłam już zaległości na wątku głównym. Zostały mi jszcze pozostałe tematy.
Cieszę się, że były same pozytywne wiadomości przez ten tydzień. Pozdrawiam Was wszystkie!
Ja jestem teraz na etapie przygotowań do ślubu. Możliwe, że będziemy musieli przesunać termin. Poza tym bez większych zmian. Wizyta 25 maja, brzuszek delikatnie rośnie. :-)
 
To masz przeżycia Paulinko:-) nie wiem jak ty myslisz ale ja mam wrażenie,że będziecie mieć synka,choć nie wiem czego mam takie myśli. moje dziecko to raczej spokojne, przekreci sie i jak leże to widze jak górka z prawej stony zmienia sie na lewo, moze raz na tydzień dostane kopa tak żebym byla spokojniejsza. W poprzedniej ciązy było inaczej Moja Alicja używała jak mogła po moim pęcherzu,nie raz podczas badania ginekologicznego kopneła lekarza a na usg skakała góra-dół trzymając pępowinę a moja mama sie śmiała,że gra w ''gumę'':-D
A co do przeprowadzki to uciekaj,mieszkaj sama z mężem.Osobiscie nie wyobrażam sobie mieszkać z siostrą lub z mamą ( z siostrą mieszkałam przez rok i to był koszmar) od 19 roku życia jestem na swoim i nic nie da tyle spokoju co mieszkanie samemu.
 
Hej Dziewczynki :)
PRzepraszam, ze tak dlugo mnie nie bylo ale Noemcia sprawia ze nie mam juz na nic sily.
Paulinka Prawda ze fajowe uczucie?? :D ja przy pierwszej ciazy poczulam ruchy w 152 dniu ciazy :) teraz jeszcze nic nie czuje...

Mam ogromny problem... od paru lat mam problemy z kregoslupem, jak nie bylam w ciazy bralam nimesil i tolperis na bole i zlagodzenie obrzekow, mam jeden kreg w ledziwiowym i jeden w szyjnym mniejszy niz reszta poza tym zwyrodnienie kregoslupa okololedzwiowego (takie wypustki po obu stronach kregosłupa). teraz nie moge brac kompletnie nic. Noemi coraz ciezsza, Łosiek w pracy cale dnie, wiec sama musze sobie radzic. Wczoraj z bolu plakalam bo promieniuje mi juz do kosci biodrowych az po kolana. szukam w necie jakichś leków ale wszyscy tylko o ćwiczeniach, a weź znajdź tu czas.
Nie wiecie nic o lekach przyjaznych dla kobiet w ciąży (poza paracetamolem, który NIE DZIAŁA)
Mam wszystkie skierowania na rehabilitacje ale niestety nie moze byc przeprowadzona w ciazy bo do tego dochodzi farmakologia.
 
kokotka - hehe Ty nawet wirtualnie to czujesz :D Jak narazie jesteś najlepsza :D Powiem Ci ze każdy dookoła mówi mi że będzie chłopiec :) I ja odkąd dowiedziałam się o ciąży myślę o dziecku ON :) Wizyta w poniedziałek to będzie 18tydz więc myślę że już co nieco podejżymy ;) A co do przeprowadzki to cieszę sie bardzo! Troszkę się tylko obawiam czy podołam sama w nowym miejscu z takim maleństwem tym bardziej ze to nasze pierwsze dzieciątko... Rozmawiałam z mamą i trochę mnie uspokoiła. Powiedziała ze zawsze mogę na nią liczyć i nawet o 2:00 w nocy przyjedzie jak będzie trzeba :) Cieszę się ze mam też tutaj poparcie :*
 
reklama
Paulinka mysle ze dobra decyzja o przeprowadzce, ja rowniez nie wyobrazam sobie mieszkania z rodzina, ale wiem ze niektorym sie udaje. My tez za 2 tyg sie przprowadzamy, jeszcze nie do swojego domku, ale na wieksze mieszkanko. Troche mnie przeraza cala akcja pakowania, ale potem jak sie juz urzadzimy bedzie fajnie :)

polacaespanola wspolczuje bolu, wiem ze apap tez mozna brac, ale on tez z tych slabych lekow.

Ale zazdroszcze kopniaczkom wszystkim mamom, ja juz czekam i czekam i mam nadzieje ze za jakies 2 tyg juz malutkie pukniecia w brzuszek beda :)

Ja czesem mam ze jak gwaltownie poderwe sie z lozka to lapie mnie taki bol z boku i juz teraz sie pilnuje i wstaje mniej spontanicznie.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry