reklama

Listopad 2010

Co do Madalińskiego, chyba właśnie otwarto oddział noworodkowy.
Co do Medicoveru, nie interesowałam się tym szpitalem, ale ostatnio czytałam gdzieś artykuł gdzie sami przyznali, że tak naprawdę przyjmują tylko porody bez powikłań i jeśli istnieje cień podejrzenia, że będzie coś nie tak, nie przyjmują takich pacjentek, a w razie problemów wiozą gdzie indziej. Nie wiem, może ten artykuł był napisany na podstawie starych informacji.

A my dzisiaj rano byliśmy w sądzie złożyć wniosek o możliwość zawarcia związku małżeńskiego. Sądy w Warszawie są na jakimś totalnym zad.upiu, więc podróż zajęła nam prawie trzy godziny zaś składanie wniosku dziesięć minut. Jak się uda to może się pobierzemy jeszcze we wrześniu. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że decyzja o uznawaniu dokumentów jest zależna od wojewody, więc np. w Warszawie nam dokumentu uznać nie chcą, ale nie jest wykluczone, że na ten sam papier dostalibyśmy ślub w innym województwie. Powiedzieć, że ten kraj jest pop*** to naprawdę mało :baffled:
 
reklama
anbar - jejciu Wy to macie przeboje z tymi sądami, urzędami :/ Człowiek chciałby tylko wziasc ślub a tu takie cyrki :/ Tu zachęcają młodych ludzi do zawierania małżeństw a tu co chwilę kłody pod nogi rzucają :/ Wierzę, że jakoś przez to przebrniecie bez większych nerwów :)
 
anbar - jejciu Wy to macie przeboje z tymi sądami, urzędami :/ Człowiek chciałby tylko wziasc ślub a tu takie cyrki :/ Tu zachęcają młodych ludzi do zawierania małżeństw a tu co chwilę kłody pod nogi rzucają :/ Wierzę, że jakoś przez to przebrniecie bez większych nerwów :)

Paulinka, dzięki. Ja się już tym nie denerwuję, bo w zasadzie dlaczego mam szkodzić swojemu dziecku z powodu głupoty innych, ale tak naprawdę jest mi strasznie głupio i wstyd przed moim chłopakiem i jego rodziną. Bo tak go zachęcałam do przyjazdu do Polski, bo nam się wydawało, że będzie nam łatwiej, a teraz praktycznie na każdym kroku muszę świecić oczami za takich idiotów. Jeszcze bym rozumiała, że mówimy o kraju gdzie wiadomo, że za pieniądze każdy dokument można przygotować, albo o ślubie mającym znamiona ślubu pozornego... Ale jestem pewna, że ten cały wojewoda tu szykanuje Chorwatów, a potem jedzie tam na wakacje i im wszystkim w d*** włazi.

A nasze państwo i jego polityka prorodzinna... Cóż... To chyba każdy wie, że ostatnie co się w tym kraju opłaca to zawarcie związku małżeńskiego. Rozliczając podatek lepiej się rozliczyć z dzieckiem będąc samotnym rodzicem, pierwszeństwo w przydzielaniu miejsc w przedszkolach i żłobkach blisko domu też mają samotni rodzice, a do tego dodatki na dziecko z socjalu przysługują. Oczywiście samotny rodzic może spokojnie mieszkać z drugim rodzicem, nawet pod tym samym adresem.
My też byśmy się nie pobierali gdyby nie fakt, że po prawie roku szukania pracy, okazało się, że barierą nie do przeskoczenia jest pozwolenie na pracę. Kolejny kretyński przepis w naszym kraju, który mówi o tym, że to pracodawca ma wystąpić o pozwolenie na pracę, a nie chcący pracować. Efektem tego znaleźliśmy pracę w czterech firmach, z których wszystkie zakończyły rozmowy kiedy się dowiedziały, że mój chłopak nie ma pozwolenia na pracę. Rozwiązania sa dwa: praca na czarno albo małżeństwo. Najwyraźniej naszemu państwu się bardziej opłaca, żeby ludzie pracowali na czarno i nie płacili podatków niż zmiana przepisów.
 
Witam!
Ja tez mam takie kłucia w brzuchu ale wlasnie ostatnio gin mi powiedział ze to normalne bo wszystko sie rozciąga.Tym bardziej przy jakims szybkim wstawaniu czy przerzucaniu sie z boku na drugi bok.

Zazdroszczę wam tych kopniaczków ale oczywiscie w pozytywnym znaczeniu.Ciesze sie ze juz niektóre doznały tego cudownego uczucia, ja was caly czas gonię i mam nadzieje ze niedługo i u mnie sie pojawią.

Paulinko myslę ze nie ma co sie zastanawiać na waszym miejscu.Po co niepotrzebne stresy, tym bardziej jak udało wam sie trafic na jakąś okazje.A na swoja mamę mozesz liczyc i w każdej chwili Ci pomoże.Więc możesz byc spokojna.

Ja teraz znikam, ide do sklepu po jakies zakupki.Może znajde coś dla siebie choć nie mam jakiś specjalnych zachcianek.
 
Dzien dobry w ten ponury, paskudny dzien:-(
Ta pogoda mnie dobije normalnie, niech ten maj sie konczy, moze czerwiec przyniesie ladniejsza pogode.
My mimo pogody mielismy dosc aktywny weekend, w sobote bylismy na urodzinkach, a w niedziele na komunii. I tak po raz pierwszy w niedziele zauwazylam, ze zaczynam sie zaokraglac. Poniewaz brzuszka jeszcze nie mam i mieszcze sie we wszystkie swoje spodnie (wszystki ktore posiadam to biodrowki, wiec pewnie dlatego) w niedziele ubieram spodnie od garnituru, ktore sa z dosc wysokim stanem, a tu sie okazuje, ze zdecydowanie ubylo mi miejsca. Ale jakos dotrwalam do konca imprezy, choc nie powiem po mega obzarstwie musialam rozpiac guzik:tak:
Lece poczytac co u Was.
 
Miłka ja mysle, ze ta pogoda tak depresyjnie wplywa na nasz nastroj, jak bedzie wiecej sloneczka to i humorek sie poprawi. Poza tym niestety w ciazy tak bywa, hustawki nastrojow to normalna sprawa. Mnie jak dopada jakis totalny dol to zawsze mowie sobie: ciesz sie z tego co masz, poki zdrowie nam dopisuje, finansowo dajemy rade to znaczy, ze jest dobrze, a problemy mniejsze i wieksze w zyciu zawsze beda. Glowa do gory:tak:

Polacaespanola wspolczuje tych problemow z kregoslupem:-( Nestety nie pomoge jesli chodzi o leki. Ja przed ciaza z Filipem mialam problemy z biodrem, ale jak tylko zaszlam w ciaze bol jak reka odjal i juz do mnie nie powrocil. Moze u Ciebie bedzie
podobnie;-)

Paulinka swietna decyzja z ta przeprowadzka:tak: Teraz potrzebny jest Ci spokoj, a nie wieczne wkurzanie sie i denerwowanie. A wspominalas, ze budujecie domek? Kiedy planujecie przeprowadzke i na jakim jestescie etapie budowy?

anbar brak slow na to wszystko:wściekła/y: Czasami polskie prawo tak porafi utrudnic nam zycie, ze lepiej pozostawic to bez komentarza. Mam nadzieje, ze w koncu uda Wam sie jakos to wszystko zalatwic.

A te ceny klinik w Wawie to jakies kosmiczne sa. Ja mieszkam w malym miescie i mamy tylko jeden szpital, wiec szczegolnego wyboru nie mam. Ale nie narzekam na opieke przy pierwszym porodzie, wiec tym razem jesli nie bedzie przeciwwskazan tez bede tam rodzic.
 
asiulkaa - też myślę, ze to jest dobra decyzja :) To tak jakby dodało nam skrzydeł z myślą o przeprowadzce czujemy się świetnie... Tak budujemy domek... Jesteśmy na etapie przygotowywania działki pod budowę, mamy już ekipę budowlaną w tym roku zaczynamy budowę która potrwa aż do opadu pierwszych śniegów... Na kolejną wiosnę reszta wykończenia... Planujemy wprowadzić się do gotowego, umeblowanego domku na Święta Bożego Narodzenia 2012 :) I od razu będziemy działać nad drugim dzieckiem :))) Mam nadzieje, ze nie wynikną po drodze niepotrzebne komplikacje i nasze plany i marzenia zrealizują się w terminie :)
 
Asiulkaa ja w pierwszej ciazy mialam rwe kulszowa... masakra lezalam caly miesiac prawie.
A te problemy nie przejda, juz nie wiem jak sobie z nimi radzic. jak nie masaz to nie wiem jak sie ulozyc na łóżku. koszmar jakis...
 
Paulinko to podobnie jak u nas:tak: Z tym, ze my w tamtym roku w sieprniu rozpoczelismy budowe i planujemy sie wprowadzic wlasnie jakos pod koniec tego roku. Teraz to juz w sumie nie planujemy, a musimy, jak pojawi sie drugie malenstwo to nie wyobrazam sobie gniecenia sie w dwoch malych pkojach, ktore teraz zajmujemy. Od urodzenia Filipka mieszkamy u rodzicow mojego meza, w sumie to tylko z tesciowa, bo tesc pracuje za granica. Mimo ze tesciow mam spoko to wiadomo jak to jest z mieszkaniem pod wspolnym dachem, na dluzsza mete kompletnie nie zdaje to egzaminu, ja juz normalnie licze dni do tej przeprowadzki, choc boje sie ze finanse moga nam pokomplikowac nasze plany. Madra decyzja o tej przeprowadzcce, mlodzi powinni mieszkac sami jesli tylko maja taka mozliwosc, nie z rodzicami czy tesciami, bo to nigdy nie wrozy dobrze na dluzsza mete.

polacaespanola a nie probowalas do jakiegos lekarza wybrac sie z tym problemem, bo wykonczysz sie kochana. Tym bardziej, ze masz juz jednego dzieciaczka na glowie, a wraz z zaawansowaniem ciazy na pewno bedzie jeszcze gorzej. Moze rzeczywiscie jakies masaza rehabiltacyjne...

A my z malym zjemy obiadek i jedziemy do mojej siostry. Wlasnie dzwonila, ze wyszla dzis z malym ze szpitala i jade zobaczyc malenstwo. Przynajmniej na chwilke wyrwe sie z domu i ciekawa jestem jak Fifi zareaguje na malenkiego kuzynka.
 
reklama
My też planujemy przeprowadzkę pod koniec roku, jeszcze przed porodem. Będziemy mieszkać w domu moich rodziców. Dla siebie będziemy mieli piętro i strych, z osobnym wejściem. Roboty mamy tyle, że nawet nie chcę mi sie myśleć jak sie wyrobimy z tym wszystkim i finansowo i czasowo. Na strychu mamy do zrobienia wszystko od postawienia ścian do wykończenia, a planujemy tam 3 pokoje i łazienkę, do tego kuchnia i salon na dole. Dzisiaj porozmawiamy z ekipą kiedy mogą zaczynac ale przeraża mnie to wszystko.

Jak u Was z objawami ciąży? Męczy Was coś jeszcze? Ja już chyba mogę powiedzieć, że mdłości przeszły. Od tygodnia nie było :-) Za to teraz męczy mnie totalne zmęczenie i senność ale myślę, że pogoda ma w tym swój udział.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry